Zastrzelili niewinnego mężczyznę tuż przed jego ślubem - sąd ich uniewinnił

alx
25.04.2008 , aktualizacja: 25.04.2008 18:28
A A A Drukuj
Nowojorski sąd uniewinnił trzech policjantów, którzy zastrzelili nieuzbrojonego mężczyznę na kilka godzin przed jego ślubem. Sean Bell zginął, gdy wraz z kolegami wsiadał do samochodu zaparkowanego przy klubie ze striptizem. Funkcjonariusze mogli wystrzelić w kierunku jego samochodu nawet 50 kul.
Do zdarzenia doszło w 2006 roku. Wcześnie rano Bell wyszedł z klubu, w którym świętował swój wieczór kawalerski. Towarzyszyło mu dwóch kolegów. Cała trójka wsiadła do samochodu i chciała odjechać. W tym momencie trzech ubranych po cywilnemu funkcjonariuszy, otworzyło w ich kierunku ogień. Bell zginął, a jego przyjaciele w ciężkim stanie trafili do szpitala.

Sprawa wywołała ogromne poruszenie i liczne protesty. Powróciły oskarżenia o brutalność i rasizm nowojorskiej policji. Jednak funkcjonariusze nie kierowali się raczej uprzedzeniami. Bell był co prawda afroamerykaninem jednak dwóch ze strzelających do niego policjantów też.

Zdaniem protestujących powołujących się na świadków zdarzenia, tajniacy oddali w kierunku samochodu około 50 strzałów. Policjanci tłumaczą, że podejrzewali, że jeden z kolegów zabitego miał przy sobie broń. Ich zdaniem wyglądali tak, jakby planowali dokonać napadu. Pistoletu nigdy nie odnaleziono, jednak sędzia uznał obawy policjantów za uzasadnione i oczyścił ich z zarzutów.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów