Czarna Plaża czeka na podstarzałego najemnika

15.05.2007 02:00
Sławny najemnik już cieszył się wolnością. Odsiedziawszy wyrok za nieudany pucz w Afryce, chciał napisać wspomnienia. Teraz jednak może trafić do jednego z najgorszych więzień świata
Mann odsiadujący w Zimbabwe karę więzienia za próbę przewrotu w Gwinei Równikowej miał wyjść w ostatni piątek. Fart, który sprzyjał mu przez całe życie, opuścił go jednak na dobre. Zamiast wyjść na wolność, z rozkazu prezydenta Zimbabwe Roberta Mugabego zostanie wydany w ręce cieszącego się najgorszą sławą okrutnika dyktatora Gwinei Równikowej.

Więzienie Czarna Plaża w Malabo w Gwinei budzi przerażenie nawet w samej Afryce. Więźniów nie wypuszcza się tu w ogóle z cel, a kajdan na rękach i nogach nie rozkuwa się nawet do snu. Tortury i gwałty są codziennością, za to wizyty lekarzy pozostają czymś zupełnie nieznanym.

Od stycznia więźniom nie wydaje się żadnych lekarstw, a żywność - w głodowych porcjach. Amnesty International od lat alarmuje, że osadzenie w więzieniu w Malabo oznacza śmierć. Zrozumiałe więc, że gdy w 2004 r. Mann został aresztowany w Harare i oskarżony o próbę puczu w Gwinei Równikowej, jego adwokaci ze wszystkich sił starali się, by rząd Zimbabwe nie wydał go Gwinei i nie wysłał do Malabo.

W efekcie Mann sądzony był jedynie za nielegalne przekroczenie granicy z Zimbabwe i handel bronią. Z siedmiu lat więzienia zasądzonych w sierpniu 2004 r. odsiedział trzy. W piątek za dobre sprawowanie miał wyjść na wolność jako ostatni z najemnych żołnierzy, którymi dowodził w wyprawie na Malabo.

To był pomysł Marka Thatchera

Jego sześciu towarzyszy, aresztowanych w Gwinei, nie miało tyle szczęścia. Otrzymali kilkunastoletnie wyroki więzienia, a ich dowódca Afrykaner Nicholas du Toit został skazany na 34 lata więzienia. Siódmy kondotier Niemiec Gerhard Eugen Merz nie dożył nawet rozprawy, zakatowany przez żołnierzy dyktatora Obianga Nguemy.

Kar uniknęli za to pomysłodawcy i fundatorzy najemniczej wyprawy - grupa polityków i przedsiębiorców z londyńskiego City, a także żyjący od lat na wygnaniu gwinejski dysydent Severo Moto, którego najemnicy mieli ogłosić nowym prezydentem. Moto został co prawda zaocznie skazany w Malabo na 63 lata więzienia, ale na wieść o tym wzruszył tylko ramionami: - Mnie to nie robi różnicy, bo jeśli policzyć wcześniejsze wyroki to i bez tego mam do odsiadki ponad sto lat.

Przed sądem w Kapsztadzie stanął za to mieszkający w RPA Mark Thatcher, wyrodny syn byłej brytyjskiej premier. Oskarżony o opłacenie wyprawy na Malabo zawarł ugodę z oskarżycielami i w zamian za przyznanie się do winy otrzymał wyrok w zawieszeniu oraz pół miliona dolarów grzywny. Dobił targu tym szybciej, że jego ekstradycji, podobnie jak londyńskich przedsiębiorców i Simona Manna, zaczął domagać się mściwy dyktator z Malabo.

A to Mark Thatcher i jego przyjaciele z Londynu wpadli na pomysł, by zorganizować pucz w naftowym eldorado, obalić tyrana Obienga Nguemę, osadzić na tronie Severo Moto, a potem czerpać dywidendy z jego wdzięczności. I to Thatcher zaraził pomysłem swojego sąsiada z Kapsztadu Simona Manna, byłego brytyjskiego komandosa z SAS, uczestnika niezliczonych wojen.

Mann zapalił się do pomysłu, a nawet podjął się zorganizowania zamachu, którego sfinansowanie mieli wziąć na siebie Thatcher wraz z londyńczykami.

Ostatni pucz

Wojaczka była dla Manna sposobem na życie. Potomek bogatej dynastii piwowarskiej, wychowanek elitarnej szkoły Eton i wojskowej akademii Sandhurst, służył najpierw w Irlandii Północnej (w 2002 r. zagrał w filmie "Bloody Sunday" rolę płk. Dereka Wilforda, który wydał rozkaz strzelania do demonstrantów).

Podczas wojny w Zatoce Perskiej w 1991 roku poznał podobnych sobie zabijaków, jak najsławniejszy chyba współczesny żołnierz najemny Tim Spicer, który dziś kieruje jedną z prywatnych firm ochroniarskich w Iraku, i wraz nimi postanowił uczynić z najemnictwa dochodowy, ale przede wszystkim legalny interes.

Mann, Spicer i inni zakładali prywatne firmy, które wygrywały wojny i pilnowały władzy tych prezydentów, którzy gotowi im byli za to płacić gotówką albo koncesjami na wydobycie surowców, otwieranie linii lotniczych lub telefonii komórkowej. Mann i spółka marzyli nawet, by ich firmy wyręczały wojska ONZ w operacjach pokojowych, ich oferta została jednak odrzucona.

Mann walczył w Angoli i Sierra Leone i doradzał szejkom znad Zatoki Perskiej. Równie łatwo zdobywał fortuny, co tracił je na wystawne życie i chybione inwestycje. Kiedy spotkał Marka Thatchera, znajdował się właśnie w finansowym dołku.

Źle znosił upływ czasu. Miał już wówczas 54 lata i coraz rzadziej otrzymywał nowe zlecenia. Zwerbowanie prawie stuosobowego oddziału powierzył druhowi z najemniczych firm Nickowi du Toit z RPA, weteranowi tamtejszej białej armii.

Mugabe przehandlował Manna

W marcu 2004 r. wraz z 66 najemnikami Mann wystartował z lotniska pod Pretorią do Harare. W Malabo czekało na nich kilkunastu innych najemników, którzy przybyli do Gwinei jako pracownicy firmy ochroniarskiej wynajętej przez niepodejrzewającego spisku szefa miejscowej bezpieki i jednocześnie przyrodniego brata dyktatora. Ta grupa miała opanować lotnisko, a potem wraz z oddziałem Manna pojmać Obianga Nguemę i odesłać go do Hiszpanii tym samym samolotem, którym z Madrytu miał przylecieć Severo Moto.

Spisek się nie powiódł. Starzejący się najemnicy (średnia wieku w oddziale sięgała czterdziestki) nie potrafili utrzymać języka za zębami. O zamachu dowiedział się ich dawny towarzysz broni, południowoafrykański komandos i weteran najemniczych wojen Johann Smith, który doniósł o wszystkim gwinejskiemu dyktatorowi, u którego zatrudnił się właśnie jako doradca.

Mann z oddziałem zostali aresztowani w Harare, druga grupa wpadła w Malabo. Zostali osądzeni i skazani. Sprawa wydawała się zamknięta. Simon Mann wiedząc, że zostanie zwolniony za dobre sprawowanie, śnił już o wyjeździe do Londynu. Chciał pisać autobiografię. Wierzył, że to będzie bestseller, a on sprzeda prawa do filmu i odkuje się finansowo.

Plany pokrzyżował mu jednak prezydent Zimbabwe. 83-letni Mugabe w 2004 r. nie wydał Manna tyranowi z Malabo. Wybłagała to u niego RPA, bo Mann poza brytyjskim ma też paszport południowoafrykański.

Dziś, skłócony ze wszystkimi i na wszystkich obrażony, doprowadziwszy swój kraj do bankructwa, Mugabe przehandlował najemnika za benzynę. Odkryte w ostatnich latach złoża ropy naftowej uczyniły bowiem Gwineę Równikową jednym z surowcowych potentatów i napełniły skarbiec Obianga Nguemy panującego już prawie 30 lat i uważanego za najkrwawszego władcę w Afryce. Mugabe, nie mogąc się doprosić więcej pieniędzy ani w RPA, ani nawet w Libii, zapałał nagłą przyjaźnią do Gwinei.

W marcu, po drodze do Ghany na obchody jej 50-lecia, Mugabe wpadł na chwilę do Malabo. Tam podpisał z Obiangiem Nguemą układ o ekstradycji. Los Simona Manna został przesądzony pod koniec marca, kiedy do Harare dotarły z Malabo pierwsze cysterny z ropą naftową.

"Dostanie to, na co zasłużył"

W przeddzień upływu wyroku Manna, sędzia zdecydował orzekł, że zostanie on wydany Gwinei Równikowej, a żeby do rozstrzygnięcia apelacji nie uciekł z kraju, odmówił wypuszczenia go z więzienia nawet za wysoką kaucją. Apelacja Manna ma zostać rozpatrzona w tym tygodniu.

Mann twierdzi, że jeśli zostanie wydany do Malabo i trafi do Czarnej Plaży, to żywy stamtąd nie wyjdzie. Gwinejski prokurator generalny gen. Jose Ole Obono, który specjalnie pofatygował się do Harare, zapewnia, że najemnik zostanie uczciwie osądzony i "dostanie to, na co zasłużył". Ole Obono obiecał nawet, że w Malabo nikt nie będzie nastawał na życie Manna.

- To tylko znaczy, że zostanie skazany na 30 lat więzienia, co w Malabo jest równoznaczne ze śmiercią - protestują adwokaci Manna. W dodatku śmierci powolnej i w mękach, bo jak zapowiedział Obiang Nguema, ktoś, kto chciał pozbawić go władzy, zasługuje i może liczyć, że zostanie potraktowany w "szczególny sposób".

Zobacz także
  • Syn byłej premier Wielkiej Brytanii podejrzany o udział w spisku
  • Simon Mann (z lewej) w więzieniu w Harare, stolicy Zimbabwe Pies wojny na torturach
Skomentuj:
Czarna Plaża czeka na podstarzałego najemnika
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje