Genialny wynalazca łączy Serbów i Chorwatów

Serbowie i Chorwaci po latach sporów postanowili wspólnie świętować dokonania słynnego wynalazcy Nikoli Tesli.
Nikola, etniczny Serb, urodził się w lipcu 1856 r. na terytorium monarchii austro-węgierskiej. Dziś jego rodzinna wioska Smiljan leży w samym środku Chorwacji. Sam Nikola podkreślał, że był jednakowo dumny zarówno ze swej chorwackiej ojczyzny, jak i swojego serbskiego pochodzenia.

Bez jego wynalazków nie powstałyby radio, telefon, telewizja, a nawet baterie słoneczne. To on wymyślił turbinę wodną, zaprojektował elektrownię na wodospadzie Niagara i stworzył pierwszego pilota radiowego do kierowania rozmaitymi urządzeniami.

Tesla już w dzieciństwie zapowiadał się na genialnego wynalazcę. Podobno jako dziewięciolatek zbudował silnik, który napędzały chrabąszcze. Niestety, zazdrosny kolega zjadł owady i pozbawił urządzenie mocy. Następne projekty bałkańskiego wynalazcy przetrwały jednak znacznie dłużej.

W USA, dokąd przyjechał jako 28-letni inżynier, Tesla współpracował m.in. z Thomasem A. Edisonem i opatentował ponad 700 wynalazków. Discovery Channel w ubiegłym roku uznał go za jednego ze stu największych Amerykanów w historii.

Przed przypadającą w tym miesiącu 150. rocznicą urodzin naukowca Serbia i Chorwacja zaczęły się jednak spierać się o to, kto powinien uczcić jego pamięć. Gdy kilkanaście miesięcy temu Chorwaci ogłosili, że rok 2006 będzie rokiem Tesli, Serbowie natychmiast zrobili tak samo. Nazwiskiem wynalazcy nazwali nawet międzynarodowe lotnisko w Belgradzie. Zapowiedzieli też organizację własnych obchodów na cześć swego "najsławniejszego syna", które to miano Tesla zyskał w plebiscycie serbskiego magazynu "NIN".

Chorwaci zareagowali na ten ruch zapowiedzią, że po latach odbudują zniszczony w czasie wojny w latach 90. kompleks upamiętniający Nikolę w jego w rodzinnej wiosce.

Kluczem do rozwiązania sporu o bałkańskiego geniusza okazał się niedawny gest belgradzkiego muzeum Tesli, które zdecydowało się udostępnić kopie swoich zbiorów, w tym rysunki i projekty wynalazków, odtwarzanemu kompleksowi w chorwackiej Smiljanie. To centrum leży zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od wybrzeża Adriatyku i ma szansę stać się dużą atrakcją turystyczną.

Topór wojenny został w ten sposób ostatecznie zakopany. W tym tygodniu na uroczystościach z okazji okrągłych urodzin geniusza spotkali się premierzy Chorwacji i Serbii, który wspólnie otworzyli odnowiony dom wynalazcy. Oba kraje odbudowały też wspólnie pomnik Tesli zburzony przez Chorwatów w 1991 r.

- Jesteśmy tu, by uczcić Teslę, Serba, syna Chorwacji, obywatela świata - mówił prezydent Chorwacji Stipe Mesić, a premier Serbii wtórował mu, podkreślając, że otwarcie muzeum może stać się symbolem pojednania dwóch bałkańskich narodów. O swoim wybitnym obywatelu, który zmarł w 1943 r. w Nowym Jorku, nie zapomniały też Stany Zjednoczone. Na chorwackie uroczystości list przysłał sam prezydent George W. Bush.