Berlin zdobył próbkę nowiczoka. Rosjanin, który ją przekazał, obawia się o swoje życie

Dodaj do swojego słownika nowy wyraz: 'nowiczok'. Jest to opracowana pod koniec lat 80. zeszłego wieku w ZSRR broń chemiczna działająca na system nerwowy, podobno dziesięciokrotnie bardziej skuteczna niż jej lepiej znane poprzedniczki.

Dodaj do swojego słownika nowy wyraz: 'nowiczok'. Jest to opracowana pod koniec lat 80. zeszłego wieku w ZSRR broń chemiczna działająca na system nerwowy, podobno dziesięciokrotnie bardziej skuteczna niż jej lepiej znane poprzedniczki. (Corporal Pete Brown / AP / AP)

Niemiecki wywiad zdobył w latach 90. próbkę nowiczoka. Przekazał ją rosyjski naukowiec, który do dzisiaj obawia się o swoje życie - donosi zespół dziennikarzy śledczych.

Zachód już wcześnie znał środek chemiczny nowiczok, którym w marcu tego roku został otruty były rosyjski agent Siergiej Skripal i jego córka. W połowie lat 90. ubiegłego stulecia na Zachód trafiła próbka tego środka. Postarał się o nią niemiecki wywiad BND (Federalna Służba Wywiadowcza) - donosi zespół dziennikarzy śledczych rozgłośni WDR, NDR, dziennika "Sueddeutsche Zeitung" i tygodnika "Zeit". Dziennikarze piszą, że w połowie lat 90. doszło do ściśle tajnej operacji, o której wiedział Urząd Kanclerski i ministerstwo obrony. Od początku lat 90. BND otrzymywał informacje od rosyjskiego naukowca, który twierdził, że pracuje nad nowiczokiem. Zaproponował, że dostarczy próbkę tej substancji. W zamian za co, domagał się bezpiecznego pobytu dla siebie i swojej rodziny - pisze portal Tagesschau.de.

Urząd Kanclerski był najwyraźniej niepewny, jak sobie poradzić z ofertą rosyjskiego naukowca. "Pod żadnym pozorem nie chcieliśmy sprawiać wrażenia, że jesteśmy zainteresowani taką bronią chemiczną" - wspomina cytowana przez portal "wtajemniczona" osoba. Ówczesny kanclerz Helmut Kohl zdołał wcześniej zmusić Stany Zjednoczone, by wycofały z Niemiec swoje zasoby toksycznych gazów. Ponadto w tzw. umowie z Wyoming USA i Rosja porozumiały się w sprawie globalnego zakazu broni chemicznej.

Niebezpieczna mieszanka

Dylemat rozwiązano w ten sposób, że próbka przeszmuglowana przez żonę naukowca, została bezpośrednio przekazana do laboratorium w Szwecji i tam zbadana. Badanie zajęło wiele tygodni. Na końcu okazało się, że nieznany dotychczas środek bojowy to mieszanka co najmniej dwóch substancji chemicznych stosowanych w rolnictwie. Pojedynczo są stosunkowo nieszkodliwe, groźna jest dopiero ich mieszanka. W organizmie ludzkim trucizna ta blokuje jeden z enzymów, prowadzi do skurczu mięśni, a ostatecznie do zatrzymania pracy serca.

Jak piszą niemieccy dziennikarze, szwedzkie laboratorium miało wówczas przekazać Niemcom jedynie wzór chemiczny trującej substancji. Następnie na polecenie Urzędu Kanclerskiego niemiecki wywiad BND przekazał formułę swoim partnerom - amerykańskim i brytyjskim służbom wywiadowczym. Sześć krajów utworzyło grupę roboczą ds. nowiczoka i przez lata gromadziło informacje na temat tej substancji. USA, ale być może i inne państwa, skopiowały niewielkie ilości, aby pracować nad mechanizmami ochronnymi - donoszą niemieccy dziennikarze.

Rząd i MON nie komentują

Próbka nowiczoka była jasnym dowodem, że w przeszłości Rosja kłamała odnośnie zakończenia produkcji broni chemicznej. Kanclerz Kohl nie chciał jednak zagrozić dobrym relacjom z prezydentem Rosji Borysem Jelcynem i postanowił nie ujawniać posiadanych informacji. Na jednym z moskiewskich spotkań dano do zrozumienia stronie rosyjskiej, że jej program został zdemaskowany. Najwyraźniej jednak nie wywierano presji na upublicznienie lub zniszczenie substancji - pisze Tagesschau.

Urząd Kanclerski, niemiecki MON i służby wywiadowcze BND nie skomentowały doniesień niemieckich dziennikarzy, tłumacząc to "ścisłą tajemnicą". Dziennikarze dowiedzieli się ponadto, że rząd Angeli Merkel pracuje nad rekonstrukcją tamtych wydarzeń.

Rosyjski naukowiec, który przekazał próbkę Niemcom, miał być przez lata chroniony przez niemieckie służby bezpieczeństwa. "Nigdy nie chodziło mu o pieniądze, był idealistą. Do dzisiaj obawia się o swoje życie" - czytamy w portalu Tagesschau.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

Ten test wykaże, jak bardzo statystycznym Polakiem jesteś
1/10Jak często myjesz zęby?
Komentarze (41)
Berlin zdobył próbkę nowiczoka. Rosjanin, który ją przekazał, obawia się o swoje życie
Zaloguj się
  • krzysztof_ptk

    Oceniono 15 razy 9

    Niemiecki wywiad zdobył w latach 90. próbkę nowiczoka. To były te czasy gdy w Szymanach torturowano terrorystów....A potem im zapłacono jako odszkodowanie...

  • jaja-kaczora

    Oceniono 14 razy 8

    niech sie tym Maciorowicz zajmie, on jest MISZCZEM w rozwiazywaniu krzyzowek, soduku i tajemnic smolenskich!

  • dziadekjam

    Oceniono 5 razy 5

    "Niemiecki wywiad zdobył w latach 90. próbkę nowiczoka. Przekazał ją rosyjski naukowiec, który do dzisiaj obawia się o swoje życie."
    ==================================================================
    W ciągui tylu lat to mu pewnie ta "obawa" już spowszedniała :-)

  • jaja-kaczora

    Oceniono 11 razy 3

    niech sie tym Maciorowicz zajmie, omn zaraz rozwikla te zagadke!

  • artur-borubar

    Oceniono 21 razy 3

    Gdyby jakis polski agent zdradzil ojczyczne i przeszedl na strone Rosji, polskie sluzby powinni takiego delikwenta wyeliminowac. Tak samo powinni robic Rosjanie czy kazdy inny naród. To chyba najwieksze sky.wysynstwo wobec ojczyzny jezeli to robi wlasny agent.

  • janunia6

    Oceniono 31 razy 3

    Przecież twórca " nowiczoka" od lat mieszka w usa?
    O czym BEŁKOCZE GAZETA?
    Kto wam płaci za publikacje tych bzdur?
    Wg. was amerykańskich sprzedawczyków winny jest Kim, że zrywa umowy z jankeskimi gangsterami? Macie odrobinę honoru gazetowe dziwki?
    Obłęd jak ludzie mogą być takim ŚWINIAMI dla " srebrników"?

  • swinton

    Oceniono 10 razy 2

    Czemu do tej pory Brytyjczycy nie zorganizowali konferencji prasowej z udzialem Juili by osobiscie oskarzyla Rosje? Tata zyje czy nie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje