"Obrzydliwe". Niemiecki dziennik krytykuje przemówienie Szydło o Auschwitz

Niemal wszystkie niemieckie gazety piszą o kontrowersyjnym wystąpieniu premier Beaty Szydło w 77. rocznicę pierwszego transportu więźniów do Auschwitz. Daleko idące wnioski wyciąga przy tym "Sueddeutsche Zeitung".

"Polski polityk będzie wyciągał dla aktualnej polityki inne wnioski z Auschwitz niż niemiecki. Także punkt widzenia izraelskiego czy rosyjskiego polityka będzie inny" - pisze "Sueddeutsche Zeitung" (SZ) w felietonie "Pokora albo pycha. Ustawowe regulowanie spojrzenia na historię wchodzi w modę".

Według monachijskiego dziennika premier Beata Szydło pokazała w środę, "co przede wszystkim przychodzi jej do głowy, agresja na Polskę" w miejscu, jakim jest upamiętniające ofiary niemieckich zbrodni Miejsce Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau. Konsekwencją, jaką wyciąga z tego premier Szydło, jest trzymanie uchodźców z daleka od Europy.

"Jako stanowisko w kwestii polityki uchodźczej jest to godne krytyki. Jako figura retoryczna obrzydliwe, bo na równi stawia uciekających przed wojną i głodem z najeźdźcami w stalowych hełmach z 1939 roku" - zauważa SZ.

Ale jak zaraz dodaje: "Nawet to jednak nie jest tak niegodziwe, jak podejmowane przez niemieckich polityków próby instrumentalizowania nazistowskiej historii dla aktualnych tematów politycznych".

Mało który kraj w Europie tak jak Niemcy uzasadniał nazistowską historią podejmowane przez siebie kontrowersyjne kroki i mało któremu tak to nie przystoi - stwierdza SZ i wylicza przykłady: przy okazji podatku od majątku Roland Koch mówił o "żółtej gwieździe", przy okazji aneksji Krymu Wolfgang Schäuble o "Hitlerze" i "Kraju Sudeckim", a kiedy debatowano o zaangażowaniu Bundeswehry w militarnym ataku na Serbię, Joschka Fischer z całą powagą mówił: "Nigdy więcej Auschwitz".

Paragrafy przeciwko sprzeciwom

"Nowe autorytety w centrum i na wschodzie Europy czują się od pewnego czasu upoważnione do tego, by w bardziej agresywny sposób traktować politykę historyczną" - konstatuje SZ.

Zdaniem autora artykułu dotyczy to nie tylko Polski, ale i Węgier Viktora Orbána. Także na Litwie i w Czechach rządy zaczęły "paragrafami umacniać swoją interpretację historii". Przykładem Węgry, gdzie musi się liczyć z karą każdy, kto podaje w wątpliwość lub umniejsza "ludobójstwo popełnione przez system komunistyczny" albo Litwa, na której od 2010 r. kary pozbawienia wolności grożą wszystkim, którzy "aprobują lub bagatelizują" sowieckie zbrodnie.

"Od początku protestowali przeciwko temu historycy i dziennikarze; nigdy rząd w Berlinie" - podkreśla monachijska gazeta. Jej zdaniem, swoim przykładem Niemcy raczej wspierali ten ustawowy trend w UE. I tak na przykład w tym tygodniu Węgry wydały niemieckiemu wymiarowi sprawiedliwości przeczącego Holocaustowi Horsta Mahlera. "Węgry znowu mogą powiedzieć: widzicie, Niemcy robią przecież tak samo".

"Szydło czerpie zapewne odwagę z patrzenia na Niemcy"

Nie całkiem tak jest - stwierdza SZ. Bo jest różnica, czy państwo ordynuje swoim obywatelom pokorę czy pychę. "Niemieckie ustawy skierowane w zaprzeczających Holocaust zmuszają Niemców do nazywania po imieniu własnych zbrodni, a w każdym razie nie umniejszania ich. W innych państwach jest często odwrotnie, bo własne zbrodnie pod względem prawnym zostają zatuszowane". Niemiecki przykład nie ułatwia przy tym życia obrońcom praw człowieka, którzy oponują przeciwko tym nieliberalnym praktykom, tylko je utrudniają.

"Beata Szydło zna pewnie rozpowszechnianą często teorię, jakoby Angela Merkel >ze względu na Auschwitz zdecydowała się we wrześniu 2015 na swą wspaniałomyślną politykę uchodźczą. Jest to wątpliwa teoria, bo w dzisiejszej polityce chodzi przede wszystkim o dzisiejsze problemy. Ale jeżeli Szydło zdobywa się na to, by doświadczeniem Auschwitz uzasadniać swoje przeciwstawne Merkel polityczne założenia, musi czerpać do tego odwagę także ze spojrzenia na Niemcy" - konstatuje samokrytycznie "Sueddeutsche Zeitung".

Niniejszy artykuł jest omówieniem głosu prasy niemieckiej i niekoniecznie odzwierciedla stanowisko Redakcji Polskiej DW.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

Komentarze (391)
"Obrzydliwe". Niemiecki dziennik krytykuje przemówienie Szydło o Auschwitz
Zaloguj się
  • true_lysander

    Oceniono 62 razy 18

    "Obrzydliwe" to było, gdy ten sam lewicujący dziennik "Sueddeutsche Zeitung" przez kilka dni ukrywał informacje o masowych napaściach "imigrantów" o charterze seksualnym, kradzieżach i pobiciach w Sylwestra w Kolonii. Na pewno nie jest oburzające to, że polska Premier mówi wprost iż nie chce tego typu zagrożenia w Polsce.

  • farmer_mendoza

    Oceniono 65 razy 13

    Niemieckie gazety w Polsce piszą to samo, więc nie mogą się mylić.

  • partia_niewidzialnych

    Oceniono 58 razy 12

    Zapamiętaj sobie, Stasik, że naród, który palił dziećmi w piecach, nie ma prawa nas krytykować. Po prostu. Stracił tzw. moralne prawo. Na zawsze.

  • Marek Radosz

    Oceniono 43 razy 11

    "Niniejszy artykuł jest omówieniem głosu prasy niemieckiej i niekoniecznie odzwierciedla stanowisko Redakcji Polskiej DW."

    A ja jestem ciekaw jakie stanowisko w tej sprawie prezentuje tak zwana Redakcja Polskiej DW ? Stać was na określenie jasnego stanowiska ? Czy w obawie przed szefem niemcem milczycie ? Tchórze !

  • pisdode

    Oceniono 28 razy 10

    Niemieckie media zachowują się tak, jakby w dalszym ciągu działało jakieś Ministerium Propagandy z czasów Goebbelsa- ten sam zglajchszaltowany przekaz,żadnego pluralizmu

  • socjolog12

    Oceniono 34 razy 10

    No szczyt wszystkiego, hitlerowcy krytykują przemówienie Pani Premier w Auschwitz...
    Oczywiście wspólnie z gazetą.
    Hitlerowcy i czerscy sprzedawczyki, nie macie prawa, wara!!!

  • jedenz1

    Oceniono 62 razy 10

    Ha! Ha! Ha!
    Nie wydaje mi się, ze Niemcy maja prawo do negatywnego komentowania słow polskiej Premier w Aushwitz-Oświęcimiu, ani krytykować jej troski o bezpieczeństwo Polaków. Tak samo jak nie powinny komentować wyglądu architektonicznego Warszawy.
    Dawanie Niemcom amunicji do krytyki takich polskich wypowiedzi, to skrajna głupota ze strony opozycji!

  • jck12

    Oceniono 12 razy 8

    Skomentuje to po francusku...
    Niemcy stracili doskonałą okazję by siedzieć cicho.

  • janrobin2015

    Oceniono 14 razy 8

    Kto jak kto ale Niemcy to powinni trzymac jezyk za zebami spuscic uszy po sobie i sluchac jesli mowa jest o drugiej wojnie swiatowej, Od kilku lat zaczeli uprawiac nowomowe- znikneli Niemcy a pojawili sie nazisci jesli mowa jest o drugiej wojnie swiatowej. Tak jak by ci nazisci to bylo jakes UFO. Caly kraj ich popieral w ten czy inny sposob. To co PBS powiedziala w jakis dziwny sposob wywolalo rekacje ale tylko tych co chca podporzadkowania Polski i chca slabej Polski. Co jest zlego w slowach ze panstwo ma obowiazek zapewnic bezpieczenstwo swoim obywatela? Taka jest rola kazdego normalnego panstwa. Czy Niemcy, Anglia czy USA nie dbaja o bezpieczenstwo swoich obywateli?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX