"FAZ" o Dudzie: Marionetka usamodzielnia się. Nagle nie jest on już tylko miły

18.05.2017 15:58
Marsz Wolności w  Warszawie

Marsz Wolności w Warszawie (Fot. Przemek Wierzchowski)

"Prezydent Duda przez długi czas uważany był za sługę potężnego szefa partii Kaczyńskiego. Teraz emancypuje się i blokuje centralne pomysły swojego pana" - pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ).

Zdaniem warszawskiego korespondenta "FAZ" Konrada Schullera pod koniec drugiego roku urzędowania Andrzeja Dudy "dzieje się z nim coś dziwnego". "Nagle nie jest on już tylko miły. Nagle pojawia się - rzadko, ale jednak - na jego ustach słowo >nie i czasem wygląda to prawie tak, jakby rzeczywiście robił to, co chce. Jakby sznurki, którymi Kaczyński steruje swoimi marionetkami, poplątały się" - pisze "FAZ". Dziennik pisze w tym kontekście o starciu prezydenta z "Lordem-strażnikiem pieczęci konserwatywnych ultrasów, nieprzeniknionym, posępnie ekscentrycznym ministrem obrony Antonim Macierewiczem".

Autor artykułu na poparcie swojej tezy przytacza też roszady personalne w prezydenckiej administracji, między innymi wybór Krzysztofa Łapińskiego na nowego rzecznika prezydenta - "a więc jednego z tych rzadkich posłów z szeregów partii Kaczyńskiego, którzy czasami odważają się wyrazić wątpliwości co do generalnej linii i którzy z tego powodu w politycznej Warszawie należą do gatunków zagrożonych wyginięciem".

"FAZ" wspomina też wyrażone publicznie wątpliwości prezydenta co do zgodności z prawem wprowadzenia wstecz ograniczeń liczby kadencji dla burmistrzów i prezydentów miast. "Oświadczył, że to mu się nie podoba i kilka dni temu Kaczyński musiał pogrzebać ten plan" - pisze niemiecki dziennik dodając, że jeszcze bardziej znacząca jest "niesubordynacja Dudy w wielkiej batalii przeciwko wymiarowi sprawiedliwości", który wedle Kaczyńskiego stanowić ma "ostatni bastion komunizmu w Polsce".

Ostatnim akordem tego wybicia się na niepodległość jest jednak według autora zapowiedziana 3 maja inicjatywa przeprowadzenia referendum w sprawie konstytucji, która wywołać miała w szeregach PiS konsternację. "Kaczyński pogrążył się w groźnym milczeniu. Wtajemniczeni mówią, że pomimo jego oczu i uszu, które są wszędzie, został zaskoczony i siedzi teraz wściekły w swojej twierdzy".

Zdaniem korespondenta "FAZ" wiele mówiący był też dobór słów prezydenta, który powiedział, że w 2015 roku wybrało go 9 mln Polaków, a więc ma silny mandat, by zapoczątkować taką debatę. "Duda nigdy jeszcze nie mówił z poczuciem własnej wartości o swoim wielomilionowym poparciu, a tym bardziej nie wobec prezesa, który po swojej porażce w wyborach prezydenckich w 2010 nie odważył się samemu kandydować" - konstatuje autor.

"Od tego momentu Duda przejął inicjatywę. Jego otoczenie tłumaczy, że nie ma on wprawdzie zamiaru zdetronizowania PiS ani jego prezesa, ale tym bardziej zdeterminowany jest, by współdecydować" - twierdzi Frankfurter Allgemiene Zeitung.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

Zobacz także
Komentarze (204)
"FAZ" o Dudzie: Marionetka usamodzielnia się. Nagle nie jest on już tylko miły
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 51 razy 41

    Żadne sznurki się kaczorowi nie poplątały tylko troszeczkę je poluzował żeby marionetki mogły sobie leciutko pofikać , a jak zaczną za wiele sobie pozwalać to jedno szarpnięcie wystarczy żeby wróciły do pisiej normy

  • fakiba

    Oceniono 42 razy 30

    Duda nic się nie zmienił i dalej jest tylko pachołkiem kaczora , a to wszystko co robi to pic na wodę i ocieplanie wizerunku

  • hrkukus

    Oceniono 27 razy 21

    Dymi, ale ognia nie widać. Pewnie to tylko para wodna z wody sodowej.
    Stawiam dolary przeciw orzechom, że nie fiknie.

  • Edwin Drood

    Oceniono 23 razy 17

    to zwykły chłystek, który NIGDY nie zdobędzie się na samodzielność. Przestańcie się łudzić i wierzyć, że teraz to się zmieni. To się NIGDY nie zmieni. To lokaj o mentalności pańszczyźnianego chłopa. Sprowadził urząd prezydencki do groteski i pustego śmiechu.

  • fabricated

    Oceniono 20 razy 16

    Pan Duda był i zawsze będzie miernotą.
    Takiego właśnie Kaczyński wystawił w wyborach bo wszystkie znaki na niebie i ziemi świadczyły, że przegra. To był taki ruch jak SLD zrobiło z Ogórek. Kogoś trzeba było wystawić tak by strata wizerunkowa dla liderów partii była jak najmniejsza.
    A tu się stała niespodzianka zafundowana przez PO, które przejadło i przepiło prezydenturę u Sowy.
    I teraz Kaczyński ma problem. Bo luzer, który miał przegrać został prezydentem. Gdyby sezon narciarski w Polsce trwał 12 miesięcy to może by się jakoś z tym uporali. A tak straty na wizerunku są większe niż gdyby Duda przegrał i spokojnie wrócił do Nowego Tomyśla na uczelnię.

  • baluwolanda

    Oceniono 22 razy 14

    Ktoś jeszcze szanuje tą miernotę "z przypadku"??? Przecież ten człowiek zdewastował powagę najwyższego urzędu w RP. Zszedł do poziomu Ruchadła Leśnego.

  • fakiba

    Oceniono 30 razy 14

    Duda tylko próbował Antkowi się postawić , ale dostał w łeb od samego prezia i już siedzi cicho i wszystko co robi świr pod niebiosa wychwala , to jest duda a nie prezydent

  • tw_rysiek

    Oceniono 24 razy 12

    Nadal pachołek i pachołkiem pozostanie. Stwierdzili, że uwali wybory to coś trzeba zrobić z wizerunkiem długoPiSa... żałosne jak te ich wytresowane gesty otwartych rączek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX