Debalcewe padło. Lichnerowicz: Wycofują się pod ciężkim ostrzałem. Pieniążek: Korytarza nie było

18.02.2015 08:41
Siły ukraińskie w okolicach Debalcewego

Siły ukraińskie w okolicach Debalcewego (Petr David Josek / AP (AP Photo/Petr David Josek))

"Debalcewe się poddało" - potwierdził w rozmowie z nami dziennikarz Paweł Pieniążek, który jest na miejscu. Potwierdza to nasza korespondentka Agnieszka Lichnerowicz. - Ukraińskie wojska wycofują się z miasta pod ciężkim ostrzałem - mówi. Walka o "drogę życia" trwa.


- Debalcewe się poddało, ukraińskie wojska się wycofują. Ciągle wyjeżdżają - relacjonuje w rozmowie z Gazeta.pl Paweł Pieniążek. Poinformował też o tym na Facebooku. Dodał, że Ukraińscy żołnierze ginęli w trakcie wyjścia, separatyści nie zapewnili żadnego "zielonego korytarza", który wcześniej obiecywali.

Specjalna wysłanniczka TOK FM Agnieszka Lichnerowicz potwierdza te informacje: - Ukraińcy wycofują się pod ciężkim ostrzałem. Separatyści ostrzeliwują miasto. Formują nową linię obrony kilka kilometrów od opuszczonego przez nich miasta - relacjonuje. Dodaje, że sytuacja ludności cywilnej, którzy zostali w mieście, może być dramatyczna. - Nie można oszacować, czy udało im się przeżyć - dodała.

Post użytkownika Paweł Pieniążek.


Semenczenko: Ukraińska artyleria wspiera ewakuację

Semen Semenczenko deputowany do parlamentu w Kijowie, a jednocześnie dowódca ochotniczego batalionu Donbas twierdzi, że wojska wycofywane są z miasta "w sposób planowy i zorganizowany" - pisze na Facebooku. "Wszystkie bajki o kontroli nad Łogwinowo (wsi na drodze dojazdowej do Debalcewe - red.) okazały się bajkami. Nie kontrolujemy trasy Debalcewe-Artemiwsk właśnie przez Łogwinowo" - dodał, dementując wcześniejsze oficjalne oświadczenia ukraińskiego sztabu generalnego.

"Inne drogi (dojazdowe - red.) kontroluje gwardia narodowa, (batalion) "Donbas" i żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych Ukrainy. Przeciwnik próbuje te drogi przeciąć i przeszkodzić wyjście wojsk. Zaczęła pracować nasza artyleria, która nie daje przeciwnikowi zbierać się w grupy uderzeniowe. Pracują haubice, grady, huragany, czołgi i granatniki. Jest gorąco" - dodał.



ATO: Trwa operacja bojowa

Tymczasem dowództwo ATO (ukraińskiej operacji antyterrorystycznej) oświadczyło, że operacja w okolicach miasta jest kontynuowana, informuje PAP. "Po przegrupowaniu ukraińscy wojskowi kontynuują opór. Obecnie w Debalcewe trwa operacja bojowa" - ogłoszono w komunikacie na profilu dowództwa na Facebooku.

"By odbić dany punkt (na trasie Artemiwsk-Debalcewe - red.), dowództwo rosyjsko-terrorystycznych wojsk rzuciło wszystkie swoje rezerwy" - relacjonuje doradca ukraińskiego prezydenta Dmytro Tymczuk z centrum "Informacyjny Opór". Według niego siły i sprzęt separatystów został przerzucony pod Debalcewe m.in. ze Stachaowa w obwodzie ługańskim, Horliwki i Jenakijewa w obwodzie donieckim.

"Zielony korytarz" jak pod Iłowajskiem?

Żołnierze ukraińscy już wczoraj apelowali o wsparcie sztabu generalnego, bo jak mówili, bez silnego wsparcia ogniowego nie uda im się wycofać z miasta. Przypominali też, że separatyści cztery dni temu zaoferowali Ukraińcom bezpieczny korytarz, którym mogliby się wycofać z Debalcewego. Obawiali się, że dziś już może być za późno i że może się powtórzyć sytuacja sierpnia z kotła iłowajskiego, kiedy żołnierze skorzystali z "zielonego korytarza" i zostali ostrzelani za pomocą systemów artyleryjskich przeciwnika.



Żołnierze "Kriwbassu" ewakuują się pieszo

Na Twitterze pojawiły się też zdjęcia żołnierzy 40. batalionu "Kriwbass", którzy ewakuują się z Debalcewego pieszo. Wcześniej media donosiły o ich dramatycznym położeniu. O tym, że sa otoczeni przez separatystów, kończy im się amunicja i że są pozostawieni sami sobie, a sztab generalny nie odpowiada. Dwa dni temu zastępca dowódcy batalionu zdecydował się publicznie zaapelować o pomoc:

- Wiem, że ujawniając położenie batalionu ryzykuję trybunałem wojennym, ale postanowiłem uratować swoich ludzi, którzy nie otrzymali obiecanej pomocy od sztabu. Niektórzy żołnierze są całkowicie otoczeni przez separatystów. Żołnierze muszą wiedzieć, kiedy nadejdzie pomoc, bo nie wiedzą, jak rozplanować zużycie amunicji - oświadczył Sińkowskij na konferencji prasowej w Dniepropietrowsku.



Od wczoraj w centrum miasta trwały walki

Jeszcze dziś światowe agencje podawały, że separatyści opanowali 80 proc. miasta. Wczoraj informowaliśmy, że w centrum Debalcewego trwają walki uliczne między siłami rosyjsko-separatystycznymi a wojskami Ukrainy. Według ukraińskiego korespondenta separatyści zajęli dworzec kolejowy i posterunek milicji. - Walki przeniosły się do centrum miasta. Rebelianci używają moździerzy, rakiet i broni palnej - powiedział AFP zastępca szefa lokalnej milicji Ołeksandr Kiwa.

Niewymieniony z nazwiska przedstawiciel sił rebelianckich poinformował zaś, że separatyści kontrolują dworzec kolejowy i wschodnie obrzeża miasta Debalcewe. Te słowa potwierdził ukraiński dziennikarz Andriej Caplienko, który jest na miejscu: "Krzycząc 'Allah Akbar', zajęli lokalny komisariat milicji. Godzinę wcześniej - dworzec kolejowy" - napisał na Facebooku.

Łysenko: Separatyści niczego tam nie kontrolują

Początkowo zaprzeczył temu przedstawiciel Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RBNiO) Andrij Łysenko. Powiedział przez telefon Agencji Reutera, że "separatyści niczego tam nie kontrolują. Oni usiłują przejąć kontrolę nad dworcem. Walki toczą się o dworzec i o przedmieścia Debalcewego". Później jednak ukraińskie ministerstwo obrony potwierdziło, że separatyści przejęli kontrolę nad częścią miasta.

Objęte walkami Debalcewe jest strategicznie położonym miastem, przez które prowadzą szlaki drogowe i kolejowe łączące Donieck z Ługańskiem. Według rosyjskich władz i przywódców separatystów w mieście jest okrążonych około 8 tys. żołnierzy ukraińskich.

Pierwsze reportaże o wojnie w Ukrainie i jej tragicznych konsekwencjach. Przeczytaj "Pozdrowienia z Noworosji" >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Komentarze (644)
Zaloguj się
  • plautilla

    Oceniono 2 razy 0

    Rolnicy protestują. 19lutego, o godz.13tej wielki protest rolników w W-wie ! Ich postulaty są ważne nie tylko dla nich, lecz dla całej Polski !
    Mendia milczą w temacie, a uwagę społeczną odciągają szumem informacyjnego ścieku.
    Rolnicy domagają się :
    1. Ustawy zapobiegającej wyprzedaży ziemi obcokrajowcom.
    2. Umożliwienia rolnikom sprzedaży bezpośredniej produktów przetworzonych.
    3. Ustawowego zakazu obrotu i uprawy GMO.
    4. Kompleksowej i długoletniej polityki rolnej oraz odzyskania kontroli nad przetwórstwem rolno-spożywczym i rynkiem wewnętrznym.
    5. Zmiany regulacji ustawowych w obszarze szkód łowieckich w sposób zapewniający rolnikom rekompensatę poniesionych strat.
    6. Powołania Komisji Dialogu Społecznego ds. rolnictwa.(strona rządowa, rolnicy, przedsiębiorcy)
    7.poluzowania limitów produkcji miesa i mleka w Polsce
    Postulatów jest kilkanaście. wszystkie ważne i zasadne.
    Polityka rządu doprowadziła do upadku przemysłu, przejęcia przez obcy kapitał przetwórstwa i handlu.
    Zachodniopomorscy rolnicy niemal nieprzerwanie od trzech lat prowadzą czynną akcję protestacyjną. Porozumienia i ustalenia podpisane z rządem nie są realizowane, co prowadzi do bankructwa rolników, utraty ziemi rolnej i pozbawienia konsumentów polskiej żywności.
    Dobra polska żywność jest eksportowana za granicę po niskich cenach, a skażona żywność zagraniczna poprzez sieci supermarketów jest sprzedawana w Polsce.
    Protesty górników, pielęgniarek, stoczniowców, niepełnosprawnych, nauczycieli, taksówkarzy, pokrzywdzonych przez wymiar sprawiedliwości i innych oburzonych Polaków mają jedno źródło- politykę rządu, który nie dba o interesy swoich obywateli i działa na szkodę Narodu Polskiego. Sytuację może zmienić tylko wspólne działanie wszystkich, którzy nie chcą biernie patrzeć na kolonizację naszej Ojczyzny. Wszyscy Polacy są wezwani na ten protest !
     
    Apeluję o dodanie też tego postulatu : zakaz majstrowania przy Konstytucji RP w sprawie lasów, by uniemożliwić tej sprzedajnej nomenklaturze POkrętaczy wyprzedaż polskich lasów, także uwłaszczenia się na nich (program ONZ- REDD+) co jest ich strategicznym celem.
    www.youtube.com/watch?v=SZGNLvaTZf8

  • nakarm_zyda_slonina

    Oceniono 3 razy 1

    podajcie, przechrzty, lepiej co tam mówią Łysinka i Arszenik oraz SBU... to najbardziej wiarygodne źródła - przecież nie ma żadnego kotła w Debalcewie a dzielna armia banderowska idzie naprzód :)

  • henrykkreuz

    Oceniono 5 razy 5

    Nie lubię oszustów. Zielony korytarz został zaproponowany pod warunkiem pozostawienia broni i amunicji, a Kijów z tego nie skorzystał, więc po co kłamać, że przeciwnicy nie dotrzymali słowa! Oszust to najgorszy parszywiec jest.

  • darazetes9898

    Oceniono 2 razy 2

    cos mi te NSZ brzmia znajomo ,, tez mielismy takie faszystowskie oddzialy po wojnie ! Prac ukre , ile wlezie ! nawet bracia muzulmanie Czeczency i Kazachowie piora ukre ! Allah Abkhar !!! Allah Abkhar !!!!!!!

  • lolik52

    Oceniono 4 razy 4

    Dodał, że Ukraińscy żołnierze ginęli w trakcie wyjścia, separatyści nie zapewnili żadnego "zielonego korytarza", który wcześniej obiecywali.

    -zielony korytarz?oczywiście miał byc,aly kiedy chochły złorzyli by broń i per pedes z gołymi rękoma pomaszerowali na Kijów.Zachciało im się na czołgach jak na paradzie?no to dostali salut chonorowy:)))

  • Oceniono 6 razy 6

    Po raz kolejny ukraińscy "anty"terroryści pokazali ze nie potrafią inaczej się wycofywać niż "pokojowo" tzn. z ostrzałem artyleryjskim pozycji separatystów. Rozumiem że w/g naszych mediów atak sił Republik Ludowych, na siły kijowskie, jest naruszeniem rozejmu a atak atowców na separatystów nie. Jak Kali ukraść krowę to dobry uczynek, a jak Kalemu ukraść - to zły.

  • admcanarisfanclubpoland

    Oceniono 5 razy 5

    To chyba logiczne ze nie wypuszcza ich z bronia by mogli sie przegrupowac….
    Lichnerowicz&slowik do garow wstretne babsztyle!
    Napiszcie jeszcze jakies artykul o pomaranczowych dronach zestrzelonych przez ukraincow :)
    Wasz poziom dziennikarstwa jest gorzej niz mierny!

  • kylax1

    0

    Problem z niektórymi polega na tym, że uważają Putina za główne źródło agresji Rosji. Błąd. Nie będzie Putina, będzie kto inny. Ukraina to gra geopolityczna. Rosja uważa to za swoją strefę wpływów i bufor wobec UE i NATO. Z kolei Zachód chce z Kijowa zrobić swoją strefę wpływów.

    Ukraina będzie miała nieporównywalnie lepiej z Zachodem, ale pierwszą rzecz, jaką powinna zrobić, to obrona gospodarki przed wyprzedażą zachodnim korporacjom. W przeciwnym razie będą de facto gospodarczą kolonią niewolniczą.. Nota bene, wiele wskaźników społecznych na Ukrainie (jak i w Rosji) plasuje te państwa na poziomie Ugandy i innych wynalazków.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje