Polacy czekają w Boliwii na wyroki za przemyt kokainy. W tle znowu nigeryjscy werbownicy

Darek Zalewski, TOK FM
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 22:44
A A A Drukuj
Trójka Polaków czeka na wyroki za przemyt kokainy w więzieniach w Boliwii. Jeden z mężczyzn w zakładzie karnym w La Paz, kolejny - w Santa Cruz. Tam też od ponad roku na wyrok czeka Polka. Do przemytu namówił ją mąż Nigeryjczyk. - Rzeczywiście, w tym fachu jest bardzo duża nadreprezentacja Nigeryjczyków - ocenia w rozmowie z TOK FM konsul Dariusz Latoszek z polskiej ambasady w Limie, która odpowiada za Polaków przebywających także na terenie Boliwii.
Jeden z Polaków osadzonych w więzieniu w Ekwadorze. Nie zgodził się pokazać twarzy
Fot. Darek Zalewski, TOK FM
Jeden z Polaków osadzonych w więzieniu w Ekwadorze. Nie zgodził się pokazać twarzy
Wcześniej w boliwijskich więzieniach Polacy stanowili rzadkość. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy trafiło tam czworo więźniów z polskim paszportem. - Problemem jest funkcjonowanie słynnego w boliwijskim kodeksie karnym art. 1005, który pozbawia oskarżonego o przemyt narkotyków praw, które mają inni oskarżeni. Nie może on np. wyjść z więzienia, jeśli przez kilkanaście miesięcy tamtejszy sąd nie zdoła go skazać. Innym więźniom takie prawo przysługuje - wyjaśnia Latoszek.

Za przemyt kokainy grozi w Boliwii nawet do 20 lat więzienia. Polacy przebywający w tamtejszych więzieniach mogliby odbywać wyroki w kraju, ale muszą być najpierw skazani właśnie w Boliwii.

Obaj mężczyźni z Polski, którzy na wyrok czekają w więzieniach w La Paz i Santa Cruz, mają - według służb - powiązania z grupami przestępczości zorganizowanej. Przemyt kokainy, na którym wpadli, nie był dla nich pierwszym. Inaczej jest w przypadku kobiet.

6-8 tys. dolarów za wyjście z więzienia

Jak ustalił reporter TOK FM jednej z nich udało się wyjść po ośmiu miesiącach z więzienia na warunkowe zwolnienie. Kosztowało ją to kilka tysięcy dolarów. Nieoficjalnie wiadomo, że z boliwijskiego więzienia można wyjść za 6-8 tys. dolarów. Za tę cenę Polka mogła dostać się do stolicy Peru, zdobyć dokumenty poświadczające legalny przyjazd do tego kraju, po czym wrócić do Polski z "czystą kartą".

Przemycała niewielką ilość kokainy ukrytą w guzikach kurtki. Najpewniej została wystawiona przez przemytników. Boliwijska policja zatrzymała ją już po odprawie celnej, kiedy zajęła miejsce w samolocie. Funkcjonariusze mieli jej dokładne dane i wiedzieli, gdzie jest ukryta kokaina. Zdecydowaliśmy się nie opisywać szczegółowo całego mechanizmu i sposobu działania przy takiej ucieczce.

Druga z Polek ciągle czeka na wyrok. Do przemytu nakłonił ją mąż, obywatel Nigerii. Kokainę ukryła w podwójnym dnie walizki. Wiadomo, że teraz nie ma kontaktu z mężem.

"Połykacze" to tylko zasłona dla większego ładunku

Z podobnymi przypadkami mieliśmy do czynienia, opisując i pokazując historie Polek więzionych za przemyt kokainy w więzieniach w Peru.

- Najpopularniejszym sposobem na przemyt kokainy jest jednak połykanie kapsułek - wskazuje konsul Dariusz Latoszek, który zajmuje się więźniami. - To bardzo niebezpieczne, bo kiedy kapsułka pęknie, grozi to śmiercią - przestrzega dyplomata. - Przemytnicy uważają, że to dobry sposób, bo trudno go wykryć. Narkotyków nie wyczuje pies, ale za to kapsułki widać przy prześwietleniu RTG. Dlatego tacy ludzie są wystawiani przez grupy organizujące przemyt po to, by obok mógł przejść niezauważony większy ładunek - wyjaśnia konsul.

Boliwia jest jednym z głównych producentów kokainy na świecie. Wyprzedza ją na tej niechlubnej liście Peru. Warunki w latynoamerykańskich więzieniach są trudne, ale nie tragiczne czy niebezpieczne. Opisywaliśmy je już w reportażach o Polakach odsiadujących wyroki w więzieniach w Peru i w Ekwadorze.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (11)

  • voiceinthedesert1

    0

    Jedna rzecz jest pewna, te ofiary, w większej lub mniejszej mierze, są ofiarami własnej głupoty Tego typu głupota może być wyjęta z serca istoty ludzkiej tylko rózgą (por. Prz 22, 15). Żadna bezstrsowa metoda nie wyjmie tak głęboko osadzonej głupoty! To samo w sobie jest argumentem przeciwko bezstresowemu wychowaniu.

  • krzysztof.10

    Oceniono 1 raz 1

    a kto ich zmuszal jesli sami sie zgadzali to niech ponosza kare no a jesli te narkotyki byli dla polskich politykow wlacznie z tuskiem na czele to niedziwie sie ze polski rzad im pomaga za nasza podatki w polsce niema pieniedzy dla szpitali skol czy potrzebujacym na nowe miejsca pracy, ale tusk na pomoc handlarzom narkotykow ma pieniadze z budrzetu panstwa zabierze szkolom czy szpitalom

  • bezkrytycznymilosnikmichnika

    Oceniono 2 razy 2

    "W tle znowu nigeryjscy werbownicy"
    ============================
    Zmiana ról. Teraz biali są niewolnikami :-(

  • prof.gzymek

    Oceniono 1 raz 1

    Polki przepadaja za murzynami !-doslownie.

  • uricki

    Oceniono 1 raz 1

    Co?, murzyni ich w wałka zrobili?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX