Niemiecka policja: Wersja Rutkowskiego to nieprawda. Była próba porwania

Michał Gostkiewicz, Paweł Chełchowski
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 14:36
A A A Drukuj
Monika G., którą próbowali porwać ludzie Rutkowskiego fot. BZ-berlin.de Monika G., którą próbowali porwać ludzie Rutkowskiego
Niemiecka policja zaprzecza informacjom Krzysztofa Rutkowskiego ws. próby porwania przez jego ludzi Polki w Berlinie. Według Rutkowskiego porwania nie było, a jego ludzie z policją współpracowali, i to w innej sprawie. - To nieprawda. Nie było współpracy Rutkowskiego z policją. Była za to próba porwania - podkreśla w rozmowie z portalem Gazeta.pl biuro prasowe berlińskiej policji.
Pracownicy Rutkowski Patrol zatrzymani w Berlinie
fot. bz-berlin.de
Pracownicy Rutkowski Patrol zatrzymani w Berlinie

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Niemiecka policja potwierdza wersję porwania, którą opisał tabloid "BZ". - Policja dostała informację, że czterech mężczyzn próbuje porwać młodą kobietę i zabrać ją do Polski wbrew jej woli - potwierdza portalowi Gazeta.pl Ivo Habedank z biura prasowego berlińskiej policji.

- Policjanci zatrzymali napastników, potwierdzili ich personalia. Zrobiono im zdjęcia, pobrano odciski palców i wypuszczono - opisuje nam przebieg akcji w berlińskiej dzielnicy Reinickendorf Ivo Habedank. - Rozważamy teraz, czy postawić im zarzut próby pozbawienia wolności - dodaje Habedank. I stanowczo zaprzecza stwierdzeniom Rutkowskiego o domniemanej współpracy jego biura z niemiecką policją.

Jak ludzie Rutkowskiego próbowali porwać Polkę

Przypomnijmy: Czterech pracowników firmy Rutkowskiego zostało zatrzymanych w poniedziałek w Berlinie. Według niemieckich mediów próbowali porwać i wywieźć do Polski 21-letnią Polkę, Monikę G. Porwanie zlecili - według niemieckiej prasy - rodzice Moniki lub sam jej ojciec. Nie akceptował on męża córki. Dopytywana o te szczegóły berlińska policja zasłania się dobrem śledztwa i odmawia komentarza. Za to sam Rutkowski ma zupełnie inną wersję zdarzenia.

Rutkowski: Nie było porwania, była współpraca z Niemcami, szukaliśmy gangu

Według Rutkowskiego żadnego porwania kobiety nie było, a jego ludzie nie zostali zatrzymani przez policję. - Rozpracowujemy grupę o charakterze zbrojnym, zajmującą się kradzieżami TIR-ów. Wcześniej zatrzymaliśmy kilku mężczyzn pochodzenia romskiego na terenie Polski, w Witkowie. Przejęliśmy broń i amunicję - mówi serwisowi Alert24 Rutkowski. Jak wyjaśnia, trop prowadził do Berlina, a niemiecka policja poinformowana była o działaniach "Rutkowski Patrol". - Dookoła domu, do którego chcieliśmy wejść, pojawiło się kilkudziesięciu Romów, zaczęło się robić gorąco. Policja przyjechała nas wesprzeć - mówi. Nikt nie został zatrzymany. - Złożyliśmy tylko wyjaśnienia odnośnie naszej akcji i grupy przestępczej - dodaje.

Berlińska policja: Nie było współpracy z Rutkowskim. Była próba porwania

Opowiedzieliśmy policji z Berlina wersję Rutkowskiego, zdanie po zdaniu. Komentarz do każdego zdania tej wersji był krótki: "To nieprawda". Współpraca firmy Rutkowskiego z policją? "Nieprawda". Berlińscy funkcjonariusze byli informowani o działaniach "Rutkowski Patrol"? - Nieprawda - podkreśla w rozmowie z portalem Gazeta.pl Ivo Habedank. Także zapewnienia Rutkowskiego o tym, jakoby wokół domu, do którego próbowali się wedrzeć jego ludzie, nagle pojawiła się grupa Romów, kwituje jak poprzednio: "To nieprawda".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 20
  • 7
  • 5
  • 16
  • 41
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    57 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (232)

  • pikusbd

    Oceniono 100 razy 82

    sadze ze ok. 18:00 odbedzie sie konferencja prasowa w Berlinie na ktorej K. Rutkowski pouczy policje niemiecka i media miedzynarodowe. ok 18:30 da sie przeprosic i skasuje nagrode za uwolnoenie 4 osobowego patrolu. pieniadze te przekaze na dozbrojenie policji niemieckiej.

  • masterfile

    Oceniono 261 razy 217

    Mówili o tym tutaj w Niemczech w wiadomościach na N24. "Paramilitarna organizacja detektywistyczna, składająca się z byłych policjantów", dostali telefon od męża Polki (Niemiec) że 4 zamaskowanych mężczyzn w kamizelkach kuloodpornych próbuje porwać jego żonę, policja dojechała i zatrzymała napastników wyglądających jak z jakiegoś oddziału specjalnego, kobieta ze strachu uciekła. Jakim prawem takie porwanie za granica? Kobieta ma 21 lat! Jakim prawem można ją siłą zawieść do Polski? To co Rutkowski zrobił to już ewidentna próba porwania. A Niemcom nie da się niestety wcisnąć kitu, w przeciwieństwie do Polaków.

    Pokaż starsze odpowiedzi (6)

    • cehaem

      Oceniono 7 razy 3

      @lechujarek_wolski

      Wiekszosc Romow na oczy nie widziala. W Niemczech jest ich jakies 100.000, z czego polowa obywatelstwo posiada juz w n-tej generacji

    • lechujarek_wolski

      Oceniono 36 razy 0

      @cehaem: Wiekszosc Romow na oczy nie widziala ...
      -------
      ... swojego pracodawcy, ja natirliś ... za to drogę do biura Sozialamt znają na pamięć :)

    • sliskikocyk2

      Oceniono 41 razy -31

      ubeckie kolesie bundupolizei nie przepuszcza

  • nola9

    0

    I wyszło szydło z worka, co za burak!

  • sigm_0

    0

    ale pogmatwane, jeszcze trochę i zaraz będą oskarżenia o handel ludźmi, bo młoda dziewczyna......

  • kawerny

    Oceniono 8 razy 6

    Rutkowski totalny głupek...
    kompromitacja i niekompetencja !!!
    Dziwię się że ludzie kupują bajki błazna Rutkowskiego...
    na szczęście sam pokazuje jakim jest idiotą !!!

  • wojtek13c

    Oceniono 3 razy 3

    rutek u moniki olejnik tj. komentarz do tego widowiska---czyzby "gra na niepoczytalnosc"- w tym przypadku jak najbardziej uzasadniona. Tylko czy sady w to uwierza?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX