Niemiecki rząd: Umowa ACTA potrzebna i słuszna

prot, PAP
13.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 19:02
A A A Drukuj
Demonstracje przeciw ACTA wybuchły w wielu państwach Europy Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta Demonstracje przeciw ACTA wybuchły w wielu państwach Europy
- Rząd Niemiec uważa, że międzynarodowa umowa ACTA jest "potrzebna i słuszna" oraz jest gotów wyjaśnić wszelkie wątpliwości, jakie mogą się pojawić odnośnie porozumienia - oświadczył rzecznik rządu w Berlinie Steffen Seibert.
Według Seiberta, ACTA nie wiąże się z zagrożeniami, na które powołują się przeciwnicy umowy. - Uważamy porozumienie ACTA za ważny krok w kierunku stworzenia międzynarodowych ram prawnych dla walki z fałszowaniem produktów i marek - powiedział Seibert na konferencji prasowej. W piątek poinformowano, że Niemcy wstrzymają się z podpisaniem kontrowersyjnej umowy handlowej ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement) dotyczącej zwalczania handlu podrobionymi towarami. Umowa ta zawiera również zapisy dotyczące ochrony własności intelektualnej, które - zdaniem krytyków porozumienia - ograniczą swobodne funkcjonowanie internetu.

ACTA dzieli koalicjantów

Sprawa ACTA dzieli niemiecką koalicję rządzącą. Wątpliwości wyraziła bowiem minister sprawiedliwości Sabine Leutheusser Schnarrenberger z liberalnej partii FDP. Jej zdaniem, Komisja Europejska powinna wyjaśnić, czy umowa pociągnie za sobą nowe regulacje dla państw członkowskich.

Rzecznik niemieckiego ministerstwa sprawiedliwości Anders Mertzlufft przyznał, że Niemcy nie odgrywały istotnej roli w trakcie negocjacji nad umową, a raczej siedziały przy "bocznym stole"; porozumienie powstało z inicjatywy USA i Japonii i zostało podpisane 26 stycznia przez Unię Europejską, jak również przez 22 z jej 27 państw członkowskich, w tym przez Polskę.

Także niemiecki pełnomocnik do spraw ochrony danych Peter Schaar zaapelował do rządu w Berlinie, by dokładnie przeanalizowały. Zdaniem Schaara jest bardzo prawdopodobne, że realizacja zapisów ACTA może mieć "ogromne konsekwencje dla ochrony danych osobowych". Dodał, że od dostarczycieli usług internetowych wymagać się będzie udostępniania informacji o aktywności w sieci użytkowników, którzy w jakikolwiek sposób - nawet bezwiednie - przyczynili się do naruszenia praw autorskich.

Część chadeków za ACTA

Za podpisaniem i ratyfikacją umowy ACTA wypowiedzieli się natomiast niektórzy politycy rządzącej w Niemczech chadecji. - To, co jest zabronione w rzeczywistym świecie - czyli kopiowanie cudzej własności intelektualnej - musi być też zakazane w świecie wirtualnym - powiedział chadek Wolfgang Bosbach gazecie "Rheinische Post".

Podobnego zdania jest wiceprzewodniczący frakcji chadeckiej Guenter Krings. - Jeśli również z Niemiec popłynie sygnał, że nie chcemy ACTA, będzie to mieć fatalne skutki dla ochrony własności intelektualnej na świecie - powiedział w rozmowie z dziennikiem "Passauer Neue Presse" Skrytykował też niemiecką minister sprawiedliwości za kwestionowanie umowy.

Protesty w całej Europie

W weekend w wielu europejskich miastach, w również niemieckich, odbyły się demonstracje przeciwników ACTA. W Niemczech z największą krytyką spotkał się sposób prac nad umową, którą wynegocjowano w zaciszu gabinetów i - jak informują media - przy współudziale wielkich koncernów branży muzycznej i filmowej. Zastrzeżenia budzą także nieprecyzyjne zapisy porozumienia. Jego przeciwnicy obawiają się, że dostarczyciele usług internetowych zostaną zmuszeni do kontrolowania treści przekazywanych za pomocą sieci.

Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" napisał, że wiele zastrzeżeń do ACTA wynika z nieznajomości zapisów umowy i niezrozumienia, czym jest własność intelektualna. "Wszystkie działania, jakich wymaga ACTA w celu ochrony praw autorskich, od dawna są już zapisane w niemieckich ustawach: Kto narusza prawo autorskie, musi zapłacić odszkodowanie; kto bez pozwolenia powiela albo rozpowszechnia dzieła, podlega karze; zabronione jest omijanie prawa ochrony przed kopiowaniem; a gdy prawo ochrony własności intelektualnej naruszane jest na skalę handlową poszkodowany może domagać się udostępnienia informacji od dostawcy usługi internetowej" - wskazuje "SZ". "Te reguły były i są potrzebne, bo inaczej prawo autorskie przestanie być prawem. Potrzebuje ono ochrony, by nie zostało skruszone w skali świata" - ocenia niemiecki dziennik.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 3
  • 3
  • 6
  • 23
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (77)

  • jacekzwawy

    0

    Skoro - jak argumentują rządy - wszystko już jest zapisane w prawie krajowym (niemieckim, polskim), to po co na siłę, wbrew opinii publicznej chcą one podpisać ACTA? Jeśli nic się w wyniku ACTA nie zmieni, to nie ma potrzeby podpisywania! Ale oczywiście to kłamstwo, ACTA zmieni wszystko i dlatego rudy, koncerny itd. prą na chama do podpisania. Chcą zrobić z nas niewolników!

  • normalny_jan

    0

    Oczywiście. Musicie spełnić zobowiązania wobec swoich amerykańskich przyjaciół.

  • ciotka_ltd

    0

    >> W Niemczech z największą krytyką spotkał się sposób prac nad umową, którą wynegocjowano w zaciszu gabinetów i - jak informują media - przy współudziale wielkich koncernów branży muzycznej i filmowej <<
    Takze koncernow BRANZY INTERNETOWEJ, Gazeto! Wikileaks nie lze, i obok Time Warners wymienia Google i eBay.
    Indywidualni internauci moga spac spokojnie (choc google to zdradliwy provider), ale tu wyraznie chodzi o monopol, zreszta historia z Motorola pokazuje intencje Google.
    A tak sie niby angazowaly w walke z SOPA, zdradliwe bydlo...

  • marek-lipski

    Oceniono 2 razy 2

    Rolnicy w Niemczech juz wiedza a szczegolnie
    na poludniu ,ze ACTA oznacza ochrone patentow
    na zboze,warzywa,owoce.Te patenty sa w USA ale
    i w EU juz zarejstrowane.Konsekwencje sa znane:
    de.wikipedia.org/wiki/Monsanto

    • ciotka_ltd

      0

      @marek-lipski

      Jesli poludnie to Bawaria, to maja takie wiesci w nosie - nie musza siac wymyslow Mosanto, maja swoj 'material siewny' - tez opatentowany. Nie wylaczajac wlasnych gatunkow modyfikowanych genetycznie, ale po europejsku, podobnie zreszta jak i Bryty:)))
      A Mosanto genetyki - jak dotad - nie zdolalo opetentowac.:)
      Zadziwiajace, ze Polak sie o to martwi, ale nie Niemcy, i nie Bryty. Nb. obie nacje sa dosc niechetne w stosunku do tych modyfikacji: liczy sie eco, eco, eco, choc badania sie prowadzi, czemu nie?

  • lukki69

    Oceniono 8 razy -2

    oni mają tak brzydkie i drogie kobiety ze wszyscy niemcy jezdza do czech i polski....Zresztą uroda germańskich kobiet to głowna przyczyna ich pędu do podbojów i zdobywania...wszedzie dobrze byle dalej od mej pieknej rudej zony:))))

    • gitarzysta32jedyny

      Oceniono 1 raz 1

      @lukki69
      Nie dość że maja brzydkie żony to jeszcze perfidnie postępują z innymi narodami.Nie ma sprawy , niech wprowadzą zarobki w Polsce i innych krajach wg zysku Unii, dla wszystkich rodzin i niech wtedy domagają się o wszystko co im do głowy przyjdzie , ale dzisiaj nikogo nie stać na te opłaty które mamy a dodatkowe jeszcze , i w ten sposób zmuszają wszystkich do brania za darmo z netu co się da.

  • pituszek55

    Oceniono 7 razy 7

    Ptasie mleczko ,Niemen to znaki towarowe,jak wprowadzą ACTA to nic nie można będzie napisać,bo połowa wyrazów to będą znaki towarowe.Kląć tylko można będzie do woli,bo tego nie zastrzegą jako że niecenzuralne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX