Rosja: O włos od drugiego Czarnobyla. Dziennikarskie śledztwo po pożarze okrętu atomowego

wg, IAR
13.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 14:27
A A A Drukuj
W akcji gaśniczej biorą udział m.in. specjalne statki i śmigłowiec Fot. Lifenews W akcji gaśniczej biorą udział m.in. specjalne statki i śmigłowiec
Według rosyjskich dziennikarzy, Rosji groziła katastrofa atomowa podobna do tej w Czarnobylu. Gazeta "Kommiersant - Włast" ujawniła szczegóły grudniowego pożaru, jaki wybuchł na okręcie atomowym "Jekaterynburg". Na pokładzie były rakiety z głowicami jądrowymi i dwa reaktory atomowe.
Akcja strażaków pod Murmańskiem. Ministerstwo obrony zapewnia, że reaktor atomowy został wyłączony
Fot. tv21.ru
Akcja strażaków pod Murmańskiem. Ministerstwo obrony zapewnia, że reaktor atomowy został wyłączony
Atomowy okręt podwodny w ostatnich dniach grudnia zawinął do stoczni w Rosljakowie pod Murmańskiem na rutynowy przegląd techniczny. Podczas prac spawalniczych na pokładzie wybuchł pożar. Jego gaszenie trwało ponad dobę.

Jak ustalili dziennikarze "Kommiersanta", w tym czasie na pokładzie znajdowały się międzykontynentalne rakiety z głowicami jądrowymi, torpedy i funkcjonowały dwa reaktory atomowe. Zgodnie z regulaminem prac remontowych - materiały wybuchowe i pociski powinny zostać usunięte z okrętu.

"Heroizm marynarzy, czy przypadek?"

Zdaniem dziennikarzy prowadzących śledztwo, gdyby doszło do wybuchu i uszkodzenia reaktorów jądrowych zginęliby wszyscy marynarze i pracownicy stoczni. Skażeniu uległyby wody, ziemia i przestrzeń powietrzna Półwyspu Kolskiego. Trzeba byłoby, w warunkach polarnej nocy, ewakuować ponad 400 tysięcy osób.

"Heroizm marynarzy wynoszących z okrętu torpedy, przypadek a może podjęta w ostatniej chwili decyzja o podtopieniu doku - co uchroniło nas przed tragedią ?" - zastanawiają się dziennikarze "Kommiersanta Włast".

Pożar w nagradzanej jednostce

"Jekaterynburg" to okręt podwodny, który w natowskiej nomeklaturze zaliczany jest do grupy Delta IV. Na swym pokładzie może przenosić szesnaście pocisków balistycznych. Od 1984 r. zbudowano w stoczni w Siewierodwińsku siedem tego typu jednostek; aktualnie w służbie pod rosyjską banderą pozostaje ich pięć. Ten 167 metrowy kolos może w zanurzeniu pokonywać głębiny z prędkością 22-24 węzłów. Może też zanurzyć się do 300 metrów, choć w testach schodził nawet do 400 metrów. Napędzają go dwie turbiny zasilane reaktorem jądrowym. Rosjanie posiadają już jednak atomowe okręty atomowe nowszej generacji.

"Jekaterynburg" wchodzi w skład 31 Dywizji Czerwonego Sztandaru 12. eskadry okrętów podwodnych Floty Północnej. Niedawno, w ramach ćwiczeń organizowanych w marynarce wojennej, załoga okrętu zdobyła nagrodę dowódcy Marynarki Wojennej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 9
  • 2
  • 1
  • 8
  • 14
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    31 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (78)

  • takisobiestatystyk

    Oceniono 57 razy 15

    Mądre przysłowie mówi - "Wszystko dobre, co się dobrze kończy". A jak było naprawdę z tym okrętem - nie wiemy. Podobne "rewelacje" mogą być elementem walki przedwyborczej. Jedynym pewnikiem jest to, że żadnej katastrofy nie było i wszystko skończyło się dobrze.

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

    • perepere8

      Oceniono 10 razy -2

      @takisobiestatystyk
      wlasnie. jak przychodzi do rosji to nigdy nikt nic nie wie. i lepiej siedziec cicho.....

    • gazetaplum

      Oceniono 8 razy 0

      @monkeysoundsystem
      A amerykańskie zgubione bomby atomowe.

    • romrus

      Oceniono 5 razy -1

      @monkeysoundsystem

      Ten okret, reaktory i rakiety sa zaprojektowani i wyprodukowani przez Rosjan i do nich naleza.

      Stworz swoja technologije i o nej bedziesz dbal, malpo.

  • narwik

    Oceniono 1 raz -1

    Czy mam rozumieć że w łodzi podwodnej udało się zmieścić reaktor RBMK-1000? Czy może szanowni redaktorzy czasem jednak mogliby się zastanowić do diabła co takiego wypisują?

  • persefona22

    Oceniono 2 razy 0

    Rudy juz dzwoni do moskwy i donosi ze to agent Kaczor zapruszyl ogien ktory podczas spaceru z kotem zalal sie zimnym Lechem.

    Pierdu pierdu co z wiekiem emerytalnym i ACTA.

    Zima wasza wiosna nasza a lato muminkow.

  • mb5851

    Oceniono 4 razy -2

    Naszym "okrętom" to nie grozi. Nawet "porządnej" łódki nie mamy.

  • kapitan.kirk

    Oceniono 7 razy 1

    Z całym szacunkiem dla owej gazety Kommiersant Włast'; nie sądzę aby istniał na świecie idiota tak piramidalny, który zezwoliłby na dokowanie okrętu wojennego (nieważne czy z bronią atomową, czy nie) bez uprzedniego wyładowania amunicji - to trochę, jakby ktoś chciał załatać pomalować mieszkanie bez uprzedniego zdjęcia obrazów ze ścian. Raczej kaczka dziennikarska.
    Pzdr

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX