Zima w Europie: całe powiaty odcięte od świata, coraz więcej ofiar mrozu

jb, PAP
12.02.2012 , aktualizacja: 12.02.2012 21:34
A A A Drukuj
Mieszkaniec Kosowa usuwa śnieg z dachu domu. Zdjęcie zrobione w stolicy kraju Prisztinie Fot. VISAR KRYEZIU AP Mieszkaniec Kosowa usuwa śnieg z dachu domu. Zdjęcie zrobione w stolicy kraju Prisztinie
Od Morza Czarnego po Belgię nadal szaleje zima. W Kosowie 10 osób zginęło pod lawiną, w Czarnogórze pokrywa śniegu przekracza miejscami dwa metry, w Serbii stan wyjątkowy, w Chorwacji wicher osiąga 180 km/godz., w Rumunii śnieg odciął od świata całe powiaty.
Zima w austriackim Salzburgu
Fot. Kerstin Joensson AP
Zima w austriackim Salzburgu
Odśnieżanie ulic w Rumunii
Fot. BOGDAN CRISTEL REUTERS
Odśnieżanie ulic w Rumunii
Krajem najciężej doświadczonym przez tegoroczną "syberyjską" zimę jest Rumunia, gdzie kilkumetrowa warstwa śniegu odcięła we wschodniej i południowej części kraju całe powiaty i miasteczka. Sześć dróg krajowych i lokalnych w tych rejonach było w niedzielę całkowicie nieprzejezdnych. Sytuacja - według prognoz - nie poprawi się co najmniej do wtorku.

W Czarnogórze i wielu rejonach Serbii - także w stolicy - władze ogłosiły z powodu mrozu i śniegu stan wyjątkowy, zamknięte będą w poniedziałek szkoły. Są przerwy w dostawach prądu. Rządy obu krajów apelują, aby ograniczyć do minimum działalność przedsiębiorstw i instytucji.

Kosowo prosi NATO o pomoc

W Czarnogórze już ponad dwa dni czeka na odsiecz przy 20-stopniowym mrozie 50 pasażerów unieruchomionego pociągu. Schronili się w tunelu kolejowym. Ratownicy przedzierają się do nich przez śniegi, miejscami głębokie na 2,3 metra.

W Słowenii śnieg padał w niedzielę przez cały dzień, podobnie jak w zachodniej Chorwacji, częściowo również na jej wybrzeżu adriatyckim (Dalmacja). Tymczasem wichry nad Chorwacją dochodziły w niedzielę do 180 kilometrów na godzinę.

W południowym Kosowie temperatura spadła w niedzielę rano do minus 22 stopni C. Rząd kosowski poprosił siły pokojowe NATO stacjonujące w tym kraju o pomoc w oczyszczaniu dróg ze śniegu.

10 osób zginęło pod lawiną

W niewielkiej wiosce na południowym wschodzie Kosowa, niedaleko granicy Albanii, wydobyto spod lawiny zwłoki 10 osób. Lawina zeszła w sobotę. Ratownicy musieli przekopać się przez 10-metrową warstwę śniegu. Udało im się uratować 10-letnią dziewczynkę - poinformował kosowski minister infrastruktury Fehmi Mujota.

Dunaj pozostaje zamarznięty lub pokryty gęstą krą, która uniemożliwia lub utrudnia żeglugę. Na węgierski odcinek rzeki wyruszyły w niedzielę cztery lodołamacze. Na południu Węgier spadło tego dnia 40 cm śniegu i utrzymywał się 15-stopniowy mróz.

"Najchłodniejsza zima od 70 lat"

Dotychczas najwięcej osób zamarzło lub zmarło wskutek wychłodzenia organizmu na Ukrainie, w Rumunii i w Polsce, ale tej zimy ludzie umierają z powodu mrozu także w krajach o znacznie cieplejszym klimacie, jak Grecja, Albania i Macedonia. W ciągu ostatnich dwóch dni były tam nowe ofiary.

Prasa belgijska pisze, że tegoroczna zima w Belgii jest najchłodniejsza od 70 lat, co mieszkańcom dostarcza wiele radości: na zamarzniętych kanałach było w sobotę i w niedzielę pełno łyżwiarzy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (15)

  • amra0

    Oceniono 1 raz 1

    Wreszcie padł, wciskany nam przez cwaniaków z Greenpeace i innych tzw. ekologów, mit o globalnym ociepleniu. Kłamstwo o globalnym ociepleniu było potrzebne zarówno grinpisowcom jak rządzącym i bankom do nabicia sobie kasy na ludzkim strachu. Stąd ustalone limity emisji CO2, na których zarabiają pasożytnicze firmy.

  • pogromca_mrowek

    Oceniono 1 raz -1

    Świetne zdjęcie - odśnieżanie w Rumunii. Skoro tak odśnieżają to nic dziwnego że mają tam klęskę. Głupoty (nie dało się "wywiewać" tego śniegu na pobocze zamiast na drugą jezdnię?)

  • mreck

    Oceniono 2 razy 0

    Rzeczywiście. Bywały zimy bardziej mroźne i bardzie śnieżne. I dłuższe. Całkiem niedawno. Nawet prasa pisała o kolejnym zlodowaceniu. Więc niby jest ok. Ale ta przyjemniejsza pora roku, lato, w 21 wieku nie przypomina w tych lat (chodzi o porę roku) jakie były wtedy. Owszem bywało ciepło. Ale nie tak parno. Bez takich nawałnic. Okiem nieuzbrojonym widać, że klimat ewoluuje. W historii Ziemi były już takie epoki, gdy na skutek wzmorzonej aktywności wulkanicznej ilość tzw gazów cieplarnianych wzrastała. Temperatury rosły, 90 gatunków wymierało. procesy te trwały po kilkaset lat. Tempo nasycania się atmosfery CO2 nigdy jednak nie było tak gwałtowne jak obecnie. Prawdopodobnie już jest za późno na cofnięcie zmian. Ziemia poradzi sobie. Barbarzyńska cywilizacja anglosaska już nie. Nasze wnuki dostaną od nas nieciekawą schedę. Zawsze jednak będą mogli przyłączyć się do szajsbuka.

    • mreck

      0

      @mreck
      sory, "po kilkaset tysięcy lat"

  • mreck

    0

    trochę mrozu i trochę śniegu. Zima.

  • icc217

    Oceniono 7 razy -5

    A co w Polszy? Lato? Zadnych awarii, zamarzniec? Na zielonej wyspie?

    • mreck

      Oceniono 1 raz -1

      @icc217
      Może naucz się mówić "Polska"? Co? powtórz kilka razy: Polska, w Polsce, z Polską? Może zapamiętasz.

    • 1939-tenrok

      Oceniono 1 raz -1

      @mreck
      Niemiaszki,Angole,Żabojady,Kacapy się klaniają i proponują również takie cwiczenia z ich oryginalnymi nazwami.Tobie,by uniknąc cierpień pod anglosaską cywilizacją radzę przenieśc się,najlepiej na inny kontynent.Napewno nie możesz odżałowac te 45 lat wpływów cywilizacji która wprowadziła w stan euforii prawie pół Europy.Was powinni wystrzelic na księżyc,komitet powitalny już tam utworzono pod rozkazami rodaka.

  • drex1

    Oceniono 1 raz -1

    jeden ze sposobów w jaki koszty globalnego ogłupienia wymyślone przez brukselskich darmozjadów transferowane były na konsumentów.... zyski oczywiście szły gdzie indziej

    Komisja Europejska zaproponowała, by od 1 stycznia 2013 roku nie można było wykorzystywać na unijnym rynku praw do emisji CO2 pochodzących z redukcji za granicą emisji podtlenku azotu i gazu HFC-23.

    Gaz ten powstaje w procesach produkcji np. półprzewodników a także jest stosowany jako środek gaśniczy. Jest najbardziej szkodliwy z pięciu gazów odpowiadających za efekt cieplarniany. Dlatego za zmniejszenie w zakładach emisji o jedną tonę HFC-23 można otrzymać aż 11,7 tys. uprawnień do emisji dwutlenku węgla (tzw. CER). Przedsiębiorstwa zaczęły zbijać na zmniejszaniu emisji HFC-23 fortuny. Uruchamiały, najczęściej w Chinach i Indiach, tanie fabryki wykorzystujące w procesie chłodniczym gaz HFC-232. Po zamknięciu takiej fabryki otrzymywały prawa CER, które mogą sprzedawać na europejskim rynku. Jedno prawo CER można sprzedać za ok. 13 euro.

    Eksperci oceniają, że zainwestowane w fabryki 100 mln dolarów dawało potem zyski w postaci praw CER wartych 6 mld dolarów. Proceder szybko został nagłośniony. Firmy specjalizujące się w tego typu projektach zaczęły jednak podobny mechanizm stosować przy redukcji emisji podtlenków azotu.

    www.rp.pl/artykul/569648.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX