Grecja: demonstranci chwycili za koktajle Mołotowa, policja za gaz łzawiący. 15 rannych

jb, IAR, PAP
12.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 00:12
A A A Drukuj
Policja użyła gazu łzawiącego przeciwko demonstrantom Fot. YANNIS BEHRAKIS REUTERS Policja użyła gazu łzawiącego przeciwko demonstrantom
Przed budynkiem greckiego parlamentu, gdzie posłowie przyjęli rządowy projekt planu oszczędnościowego, doszło w niedzielę do ostrych starć demonstrantów z policją. Na greckich ulicach protestowało 100 tys. Greków - 80 tys. w Atenach i 20 tys. w Salonikach. Funkcjonariusze musieli użyli gazu łzawiącego, a w ich stronę leciały kamienie i butelki, na ulicy płoną opony. Przynajmniej 15 osób zostało rannych - podaje CNN.
Przed greckim parlamentem płoną opony
Fot. YANNIS BEHRAKIS REUTERS
Przed greckim parlamentem płoną opony
Na ateńskim pl. Konstytucji zgromadziło się 25 tys. osób
Fot. YANNIS BEHRAKIS REUTERS
Na ateńskim pl. Konstytucji zgromadziło się 25 tys. osób
GALERIA ZDJĘĆ
Zobacz zdjęcia z dzisiejszych demonstracji w Atenach >>

Według ateńskiej policji przed siedzibą greckiego parlamentu protestowało ok. 80 tysięcy osób. To była największa demonstracja od miesięcy. Porządku pilnowało 3 tys. funkcjonariuszy policji. Gdy wkroczyli do akcji, część demonstrantów się rozeszła, ale niewielkie tłumy ścierały się z funkcjonariuszami na placu Konstytucji.

Po tym, gdy policja otaczająca kordonem budynek parlamentu użyła wobec napierających na nią tłumów gazu łzawiącego i granatów ogłuszających, część demonstrantów zaatakowała siły policyjne ze wzmożoną furią. W kierunku policji poleciały kamienie, odłamki marmuru i kawałki asfaltu z potrzaskanej jezdni, a także butelki z płynem zapalającym. Jak podaje CNN, przynajmniej 15 osób zostało rannych.

"Ludzie nie ustąpią, a wy pożałujecie"

Ulice sąsiadujące z parlamentem zamieniły się w pole bitwy - pisze AFP. W alejach Panepistimiu i Stadiu wybijano witryny sklepów, podłożono ogień w banku i w jednej z kawiarni, z której trzeba było ewakuować klientów. Według stacji telewizyjnej Skai, demonstranci podpalili w śródmieściu Aten kilka sklepów. Straż pożarna interweniowała z dużym opóźnieniem.

- Ludzie nie ustąpią, a deputowani będą żałować, że głosowali za posunięciami, które doprowadzą do śmierci Grecji - wołał uczestniczący w demonstracji znany grecki kompozytor Mikis Theodorakis. Na demonstrację przybyły całe kilkupokoleniowe rodziny.

Premier Grecji Lukas Papademos apelował z kolei o spokój i oświadczył, że "wandalizm, przemoc i destrukcja nie mają miejsca w demokracji i nie będą tolerowane". Szef rządu oświadczył też, że "w tym kluczowym okresie Grecja nie może sobie pozwolić na luksus takich protestów".

"Inaczej groziłoby nam katastrofalne bankructwo"

Grecy nie zgadzają się na znaczne cięcia świadczeń, utrzymując, że zwykli obywatele ponieśli już dość wyrzeczeń. W piątek i w sobotę w Grecji odbył się strajk powszechny, któremu towarzyszyły liczne - choć stosunkowo spokojne - demonstracje.

Rządowy plan oszczędnościowy, który grecki parlament przyjął w niedzielę późnym wieczorem, przewiduje m.in. obniżenie płacy minimalnej o prawie 20 procent, zamrożenie pensji w sektorze publicznym i redukcję zatrudnienia - o 150 tysięcy osób do 2015 roku.

Premier Papademos ostrzegał opozycję przed głosowaniem, że "podjęcie złej decyzji" doprowadzi do katastrofalnego bankructwa" i wyjścia kraju ze strefy euro.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 21
  • 29
  • 1
  • 3
  • 4
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    24 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (179)

  • villk

    Oceniono 2 razy 2

    nie rozumiem..przecież Grecy chca tylko zbankrutowac....

    czyżby Europa obawiała sie tak bardzo ........................ ....islandzkiej grypy.....

  • mozart

    Oceniono 4 razy 0

    Spokojnie towarzysze. Kazdy rzad obroni i wyzywi sie sam, a protestujacy nie maja nic do gadania.

  • thorgallpl

    Oceniono 3 razy 1

    Dokldanie to samo czeka balwanow w innych cieplych krajach. takze w hiszpanii, o ktorej w samych superlatywach pisza nasze zmywaki jakie to oni zasilki tam nie dostaja, wieksze niz ich miesieczna pensja w Polsce.

  • canabissativa

    Oceniono 4 razy 2

    pomau kroczy koniec władzy w europie

    • julianaugustyniak

      Oceniono 3 razy 1

      @canabissativa
      I wkroczy anarchia? Dziki zachód?

    • noken

      Oceniono 1 raz 1

      @julianaugustyniak
      zeby pozniej byl porzadek najpierw musi byc balagan :)

  • chelmiak

    Oceniono 4 razy 4

    W zeszłym roku gospodarkę Japonii zniszczyły trzęsienie ziemi, tsunami, i stopiony reaktor. Kraj podziękował ale nie przyjął pomocy z innych krajów. A my? Przyjeliśmy dotacje z Unii. Na ich poczet się zapożyczyliśmy. A na koniec sprzedaliśmy okazyjnie przemysł i surowce. Ludziom się żyje lepiej a jakże bo pieniądze wydaliśmy na konsumpcję, emerytury, astrobazy, stadiony, pomniki, itd. A teraz pozostaje czekać na dzień zapłaty za tą bezmyślność. Irlandia ma już to za sobą. Pożyczać raczej nie będzie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX