Sceny grozy z Syrii: jak krwawi oblężone przez reżim miasto Hims

jb, Reuters, PAP
09.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 19:40
A A A Drukuj
Fot. Anonymous AP
Prowizoryczne szpitale w okolicach syryjskiego miasta Hims od wielu godzin są zupełnie przepełnione. Wypełniają je ciała rannych i zabitych w ostatnich rządowych bombardowaniach i atakach snajperskich na przeciwników reżimu prezydenta Baszara el-Asada - podaje Human Rights Watch. Według BBC tylko dziś zginęło w Syrii przynajmniej 95 osób.
Demonstracja przeciwko prezydentowi Baszarowi el-Asadowi
Fot. HANDOUT REUTERS
Demonstracja przeciwko prezydentowi Baszarowi el-Asadowi
Syryjczycy protestują przeciwko reżimowi Baszara el-Asada
Fot. Osama Faisal AP
Syryjczycy protestują przeciwko reżimowi Baszara el-Asada
Protesty antyrządowe w Hims
Fot. Anonymous AP
Protesty antyrządowe w Hims
Syryjskie siły reżimowe ostrzelały dziś z wyrzutni rakietowych i moździerzy kilka dzielnic w mieście Hims, które jest centrum rewolty przeciwko prezydentowi Baszarowi el-Asadowi - poinformowały źródła opozycyjne. Według tych źródeł ostrzeliwane były dzielnice Baba Amro, Inszaat, Chalidija, Al-Bajada i Dżuret Al-Szaja. BBC mówi przynajmniej o 95 zabitych, z czego większość zginęła właśnie w Hims.

Ranni wykrwawiają się na ulicach

Według relacji naocznych świadków, z którymi w kontakcie jest organizacja Human Right Watch, w punktach medycznych naokoło miasta kończą się już lekarstwa i środki opatrunkowe. Przynajmniej trzy szpitale polowe zostały trafione podczas ataków. Tymczasem na ulicach Hims dziesiątki rannych wykrwawiają się na śmierć, bo wokół jest zbyt niebezpiecznie, aby przenieść ich w jakieś bezpieczniejsze miejsce.

Według HRW siły rządowe zajęły tereny uniwersytetu w Hims, z którego zrobiły bazę wsparcia ogniowego. W tym samym czasie obstawiły strategiczne miejsca w mieście, uniemożliwiając zarówno mieszkańcom wydostanie się na zewnątrz jak i wprowadzenie lekarstw czy żywności do wewnątrz metropolii.

"Pamiętam krzyk kobiet i dzieci..."

Świadkowie, wśród których jest m.in. Wasim, relacjonowali HRW o dramatycznej sytuacji mieszkańców oblężonego miasta. - Pamiętam, kiedy w poniedziałek siły reżimu znów otworzyły ogień. Rzuciliśmy się wszyscy do ucieczki. Biegnąc, słyszeliśmy krzyk kobiet i dzieci - mówił Wasim.

On i paru innych działaczy starali się pomóc rannym leżącym na ulicach. Do swojej kryjówki zabrali 10 osób. Ponieważ jednak wojska reżimu ponownie rozpoczęły bombardowanie, musieli pozostać w ukryciu i wszyscy ranni umarli z powodu zbyt dużej utraty krwi.

Lekarz z pobliskiego szpitala opowiadał z kolei, jak tego samego dnia zginęło mu 18 pacjentów - w tym 13-letnie dziecko - bo reżim odciął placówce dostęp do prądu.

Reżim utrzymuje, że walczy z terrorystami

W minionym tygodniu mieszkańcy Hims i działacze opozycji syryjskiej informowali o setkach zabitych w tym blisko milionowym mieście. Wśród ofiar są także kobiety i dzieci. Mówi się o najcięższym ataku sił reżimowych na Hims od czasu, gdy w marcu ubiegłego roku wybuchło powstanie przeciwko Asadowi. Rewolta rozpoczęła się od protestów ulicznych, ale w wielu regionach szybko przekształciła się w powstanie zbrojne.

Syryjski reżim tymczasem nadal utrzymuje, że w mieście Hims walczy z "terrorystami" wspieranymi zza granicy. A Moskwa i Pekin zawetowały w sobotę projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ ws. Syrii. Dokument ten, przygotowany przez państwa Ligi Arabskiej, wzywał do ustąpienia autorytarnego prezydenta Baszara el-Asada i dopuszczał możliwość interwencji zbrojnej innych państw dla zaprowadzenia pokoju. - To smutny dzień dla tej rady, dla wszystkich Syryjczyków i dla demokracji - mówił francuski ambasador przy ONZ Gerard Araud.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 6
  • 8
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (184)

  • voiceinthedesert1

    Oceniono 2 razy 0

    Putin i Hu Jintao mają tą krew na swych rękach! Trzeba, żeby oni zapłacili drogo! Trzeba ich kompromitować i nazywać po imieniu: zbrodniarze! Moją nadzieją jest, że świat w końcu sie ocknie z letargu! Trzeba zawiesić stosunki dyplomatyczne z Rosja i Chinami! Nawet przywódca najbardziej zbrodniczej organizacji na świecie, Al-Qaida, potępił akcje Hu Jintao i Putina. A Polska? Na co my zawsze czekamy? Ja osobiście potępiam Putina i Hu Jintao, tych wrogów ludzkości, za zbrodnie, które oni uczynili możliwe w Syrii!

  • kpix

    Oceniono 1 raz 1

    No i proszę...
    Tysiącami ludzie giną, tysiącami są ranni.
    Gdzie są demonstracje "oburzonych"?

  • marcin1956

    Oceniono 4 razy 0

    A gdzie informacja o brytyjskich i katarskich komandosach koordynujących te "pokojowe" demonstracje w Hims???

    • elucidator

      Oceniono 4 razy 2

      @marcin1956

      W twojej wyobrazni?

    • micdep

      Oceniono 4 razy -2

      @elucidator
      Wystarczy przeczytac angielska prase ... Ty biedaku nie nauczyles sie jeszcze tego inego jezyka to czytaj co ci "inni" napisza ...

  • zeldox

    Oceniono 9 razy -1

    odpowiedzialność ponoszą Ruscy. i Chińczycy. Oni bronią w Syrii swoich wojskowych , strategicznych interesów i parę trupów im nie wadzi.

    Pokaż starsze odpowiedzi (3)

    • zalewajka62

      Oceniono 4 razy -2

      @zigzaur
      O przepraszam , tak mają prawo. Tak samo jak Kościół Katolicki miał prawo rozszerzać swoje wpływy np. na terenach opanowanych przez konkwistadorów. A najlepsze jest to, że jedni i drudzy mają 100% nawróceń. Nie nawróceni ziemię gryzą.
      USA są czystym przykładem imperializmu i kolonializmu w czasach obecnych.

    • zalewajka62

      Oceniono 4 razy -2

      @zigzaur
      Idiota.

    • micdep

      Oceniono 3 razy -1

      @zeldox
      Widac ze masz tylko jedna polowe mozgu bo drugo to Ci juz dawno wycieli ...

  • mniklasp

    Oceniono 1 raz -1

    hrabia masz racje , dzisiaj mielismy piekny dzien w Pd Kaliforni , okolo 29C stopni ciepla, mozna bylo sie kapac w oceanie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX