Rosyjski Instytut Badań Arktycznych i Antarktycznych potwierdził wiadomość o dowierceniu się do antarktycznego jeziora Wostok, odciętego od świata przez miliony lat, Być może pojawi się ono już dziś, "po zakończeniu obliczeń" -
zapowiadał serwisowi "Nature" szef ekipy badawczej Walerij Łukin. Wyniki badań
potwierdziły wczorajsze doniesienia: Rosjanom się udało. Oznacza to sukces i...ryzyko.
Rosjanie mogli zniszczyć Wostok w chwili, gdy do niego dotarli Badacze próbowali się dowiercić do Wostoka od wielu lat. Wielokrotnie te próby były przerywane po ostrzeżeniach, że po przebiciu do jego tafli ten dziewiczy ekosystem zostanie bezpowrotnie skażony.
Do Wostoka trzeba podchodzić tak delikatnie jak do Marsa - pisze w "Gazecie Wyborczej" Tomasz Ulanowski i podkreśla, że łaziki, wysyłane na Marsa są sterylizowane, "żeby ziemskie życie nieoczekiwanie nie skolonizowało Czerwonej Planety".
Może być też odwrotnie. Kilka lat temu naukowcy dowiedli, że niektóre jeziora Antarktydy są - przynajmniej okresowo - połączone kanałami.
Z Wostokiem sprawa może wyglądać zupełnie inaczej. Badacze ostrzegają, że dowiercenie się do odizolowanego od milionów lat jeziora może mieć groźne skutki. Nie wiadomo, jakie mikroorganizmy bądź inne formy życia mogą znaleźć pod lodem. Nie wiadomo, jak te formy zareagowałyby na nowe warunki atmosferyczne.
Rosjanie: nie skazimy jeziora Rosjanie sądzą, że znaleźli sposób, by zapobiec skażeniu. Szyb odwiertu wypełniają mieszanką kerozyny i freonu, która jest lżejsza od wody. A to oznacza, że nie może się z nią zmieszać. Mieli też zamiar wstrzyknąć olej między tę mieszankę a wodę tuż przed przebiciem do komory jeziora. Liczą także, że cofające się wiertło zassie trochę wody z jeziora, która zamarznie i stworzy swego rodzaju "korek" chroniący podlodową komorę przed zanieczyszczeniami z powierzchni.
Ale Martin Siegert, kierownik katedry nauk geologicznych na uniwersytecie w Edynburgu, ostrzega, że kerozyna, której rosyjska ekipa użyła do zabezpieczenia odwiertu przed powtórnym zamrożeniem, może zanieczyścić nie tylko samo jezioro, ale i pobrane z niego próbki. - Trudno jest dowodzić, jak oni, że eksperyment będzie czysty, gdy w drodze do jeziora ma się do pokonania ponad 4,5 km kerozyny - powiedział naukowiec.
- Zanieczyszczenie kerozyną może zepsuć próbki - obawia się Siegert, mimo że w ostatniej fazie wiercenia Rosjanie użyli innej substancji przeciwdziałającej zamarzaniu wywierconego szybu - właśnie freonu. - Nie sądzę, żeby bardzo zanieczyścili jezioro. Ale trudno będzie im zapewnić sterylne warunki eksperymentów, jeśli będą używać obecnej technologii - dodaje.
Polityczny wyścig pod lądolód Antarktydy Dowiercenie się do Wostoka "może spowodować zanieczyszczenia" - uważa Jean Jouzel, naukowiec z Francuskiej Komisji Energii Atomowej. - Rosjanie sądzą, że będzie ona czasowa, ale to trzeba udowodnić - dodaje. Przypomina, że naukowcy, którzy chcą prowadzić prace badawcze w Antarktyce, muszą poinformować o tym Międzynarodowy Komitet ds. Badań Antarktycznych. Jednak decyzję o wierceniu podejmują władze państw. - Narodowy prestiż stał się ważniejszy od wstrzymania się z pracami do czasu wynalezienia czystej technologii wiercenia - stwierdził Jouzel.
Tajemnica jeziora Wostok Dlaczego Wostok jest bezcenny dla nauki? ukryte pod prawie czterokilometrową warstwą lodu jezioro to unikalny ekosystem wodny, przez miliony lat prawdopodobnie niemal zupełnie odizolowany od atmosfery ziemskiej i biosfery powierzchniowej. Badania rdzenia lodowego i samego jeziora mają ogromne znaczenie dla stworzenia scenariusza zmian klimatycznych, do których dojdzie w najbliższym tysiącleciu.
W próbkach pobranych dotąd spod lodu znaleziono też ślady mikroorganizmów. Jeżeli naukowcy odnajdą je w odizolowanym jeziorze, dostaną jak na tacy ogromną ilość danych o tym, jak wyglądało życie na ziemi przed milionami lat. Warunki panujące w jeziorze są podobne do tych, jakie mogą panować w lodowych światach w kosmosie, m.in. na księżycu Jowisza, Europie. Badania Wostoka mogą pomóc szukać życia podczas wypraw kosmicznych w przyszłości.
Zobacz film dokumentalny o jeziorze Wostok (uwaga, może się długo ładować):