Argentyna złoży skargę w ONZ w związku z Falklandami

prot, PAP
08.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 07:37
A A A Drukuj
Argentyńska prezydent Cristina Fernandez de Kirchner na tle mapy Falklandów Fot. ENRIQUE MARCARIAN REUTERS Argentyńska prezydent Cristina Fernandez de Kirchner na tle mapy Falklandów
Argentyna złoży skargę w Radzie Bezpieczeństwa oraz Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w związku z ostatnimi krokami Wielkiej Brytanii dotyczącymi Falklandów. Poinformowała o tym prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner.
''Brytole wynocha z Malwinów'' - napisane jest na transparencie widocznym na zdjęciu
Fot. ENRIQUE MARCARIAN REUTERS
''Brytole wynocha z Malwinów'' - napisane jest na transparencie widocznym na zdjęciu
Książę William na Falklandach
Fot. Sgt Andy Malthouse AP
Książę William na Falklandach
W wystąpieniu transmitowanym przez media pani prezydent zarzuciła Brytyjczykom, że "po raz kolejny militaryzują południowy Atlantyk". - Przedstawimy skargę w Radzie Bezpieczeństwa oraz Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, ponieważ ta militaryzacja stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego - oznajmiła.

Jak ogłoszono w weekend, brytyjska marynarka wojenna wysyła podwodny okręt klasy Trafalgar o napędzie nuklearnym w sporny rejon Falklandów, przez Argentynę nazywanych Malwinami. Ministerstwo obrony w Londynie potwierdziło też doniesienia o wysłaniu w rejon wysp nowoczesnego niszczyciela HMS Dauntless. Jest to najnowocześniejszy obecnie okręt brytyjskiej marynarki. Jego zadaniem jest m. in. niszczenie systemów obrony przeciwlotniczej.

Wnuk królowej przybył na miejsce

Od ubiegłego tygodnia na Falklandach przebywa wnuk królowej Elżbiety II, książę William. Przez sześć tygodni będzie tam służył jako pilot helikoptera ratunkowego. Obecność księcia wywołała protesty w Argentynie i potępienie władz w Buenos Aires.

Te kroki Londynu poprzedziły posunięcia Argentyny w sprawie spornego terytorium. W ubiegłym miesiącu Argentyna przekonała Brazylię, Urugwaj i Chile, by przyłączyły się do rezolucji regionalnej organizacji gospodarczej Mercosur, zabraniającej zawijania do jej portów statków bandery falklandzkiej, która zawiera także motyw flagi brytyjskiej (Union Jack).

Argentyna domaga się uznania jej suwerenności nad położonymi 460 kilometrów na wschód od jej wybrzeża Falklandami. W 1982 roku Argentyna dokonała na nie zbrojnej inwazji, ale przegrała wywołaną tym wojnę z Wielką Brytanią.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • 2
  • 3
  • 2
  • 2
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (68)

  • rympalek11

    0

    Argentyna swego czasu udzieliła schronienia ściganym we wszystkich krajach zbrodniarzom hitlerowskim, m. inn. Adolfowi Eichmanowi. Okupuje też terytoria indiańskie znacznie większe niż jakieś tam Falklandy.

  • walgierz

    Oceniono 4 razy 0

    Najważniejsze jest czy jest tam też Pipa Midelcośtam, by załagodzić konflikt, jak wiadomo pipy łagodzą obyczaje;]

    • mangusta3

      0

      @walgierz

      Pipa razem z Kataryną powinny umówić się na herbatkę w Buenos Aires z prezydent Kirchner...tabloidy miałyby o czym pisać i konflikt może by się rozwiązał w ten sposób a następca tronu nie musiałby brać udziału w ryzykownych lotach...

  • pentagon-08

    Oceniono 8 razy -4

    UN nie zajmuje sie legitymizacja bezprawnej okupacji imperialistów argentyńskich.

    • mangusta3

      Oceniono 1 raz -1

      @pentagon-08

      A co takiego okupują ci imperialiści argentyńscy i kto to w ogóle jest ?

  • wiewior_pr2

    Oceniono 5 razy -1

    "Jego zadaniem jest m. in. niszczenie systemów obrony przeciwlotniczej."
    wow. wow. no such ship in a world, but here, Eastern Peasants nominated to media services have invented a new class...

  • zigzaur

    Oceniono 10 razy 0

    ONZ powinna zająć się bezprawną okupacją części terytoriów Finlandii, Estonii, Ukrainy, Gruzji i Japonii przez Rosję.

  • arme

    Oceniono 8 razy 0

    Widzę, że pani prezydent poczuła się silna z pleckami Brazylii i paru innych krajów. Niestety brazylijskiemu tygryskowi ostatnio wypadły ząbki, a GB jest w radzie bezpieczeństwa i do tego nikt do tej pory nie rozliczył napaści Argentyny na Falklandy. Może się "bystrzacha" mocno przejechać i gospodarczo (sankcje) i politycznie (ściganie decydentów z lat 80-tych i olbrzymie odszkodowania których egzekucja wymuszona będzie sankcjami). To, że jakiś watażka (mentalnie pani prezydent bardzo blisko do zbrodniczej junty z lat 80-tych i wcześniejszych jak udowodniła "dociskaniem śruby" obywatelom Argentyny i podobnymi działaniami) rości sobie prawa do jakiegoś państwa to wcale nie znaczy, że jego obywatele muszą chcieć być okupowani i świat musi temu przyklasnąć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX