"Wojna domowa w Syrii i tak jest już niemal pewna"

Darek Zalewski, TOK FM
05.02.2012 , aktualizacja: 05.02.2012 19:36
A A A Drukuj
- Sytuacja w Syrii prowadzi do wojny domowej i wielkiej tragedii - ocenia w rozmowie z TOK FM Samer Masri, rzecznik "Komitetu Wsparcia Syryjskiej Rewolucji z Polski". Opozycja namawia do interwencji militarnej Zachodu. Rada Bezpieczeństwa ONZ kolejny raz nie była w stanie podjąć żadnej rezolucji w tej sprawie. - To wielka porażka, która zamyka nam nadzieję na skoordynowaną pomoc ze strony Zachodu - komentują syryjscy opozycjoniści.
Tłum opłakuje zabitych w masakrze w Hims
Fot. Local Coordination Committees in Syria AP
Tłum opłakuje zabitych w masakrze w Hims
Desperackie ataki i wtargnięcia aktywistów opozycji do placówek dyplomatycznych Syrii w Europie i Australii były próbami zwrócenia uwagi na rozgrywający się w Syrii dramat. - Próbujemy tłumaczyć na wszelkie sposoby, że pozostawienie sytuacji w Syrii bez pomocy, doprowadzi do wielkiej tragedii w regionie - wyjaśnia Samer Masri.

Według danych przekazywanych przez rewolucjonistów, tylko w ostatnich dniach kosztowały one życie ponad 300 osób. To powiększa bilans ofiar reżimu Baszara al-Assada do ponad 7600 zabitych. Ofiary są także po stronie zwolenników urzędującego prezydenta.

Próbę rozwiązania konfliktu walczących zwolenników i przeciwników reżimu Baszara al-Assada zablokowały w ONZ Rosja i Chiny. Moskwa uważa, że projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ był niewyważony, a jednocześnie chce twardo dążyć do wspierania demokratycznych przemian w Syrii. Moskwa prowadzi z Damaszkiem wymianę handlową. Rosjanie mają też w Syrii swoją bazę wojskową. Zawetowany przez Rosję i Chiny projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ zakładał zgodnie z planem Ligi Arabskiej, ustąpienie prezydenta Asada i potępiał "nieprzerwane naruszanie" praw człowieka przez reżim w Damaszku.

"Assad nie odejdzie bez użycia siły"

Blokada rezolucji przez Rosję i Chiny wzbudziła oczywiście falę krytyki i oburzenie nie tylko wśród państw Zachodu, ale także Ligi Arabskiej. Kraje w niej zrzeszone domagają się ustąpienia prezydenta Baszara al-Assada, aby mogły się rozpocząć rozmowy z opozycją. Liga Arabska ma zamiar w dalszym ciągu współpracować z syryjskim reżimem i opozycją tego kraju w celu rozwiązania kryzysu. - Cały świat powinien zrozumieć, że Assad nie odejdzie bez użycia siły. Nie odda władzy dobrowolnie - ocenia Samer Masri w rozmowie z TOK FM. - To jest najbardziej brutalny reżim z wszystkich arabskich reżimów w państwach, które przeszły już przez rewolucję - dodaje.

"Rosja i Chiny wzięły na swoje sumienie kolejne ofiary"

Także polski Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski skrytykował stanowiska Rosji i Chin. - Wetując rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Syrii, Rosja i Chiny wzięły na swoje sumienie kolejne ofiary konfliktu syryjskiego - ocenił szef polskiej dyplomacji. Sikorski wypowiedział się też przeciwko wycofywaniu z Syrii ambasadorów, o co zaapelował w niedzielę premier Tunezji Hamadi Dżebali. - Niezmiennie nawołujemy władze Syrii do odpowiedzialności, zaprzestania przemocy i demokratyzacji. Oczywiście druga strona też odpowiada za nieużywanie przemocy - dodał szef polskiej dyplomacji.

Syryjczycy patrzą na Polskę

To właśnie "ta druga strona" czyli przeciwnicy reżimu prezydenta Baszara el-Asada bardzo liczy na rolę Polski i pomoc w zjednoczeniu społeczności międzynarodowej. - Społeczność międzynarodowa nie może się uchylać przed działaniem, bo nie ma rezolucji ONZ. Musi być zwołana na najwyższym szczeblu konferencja międzynarodowa i muszą być podjęte jakieś decyzje, niezależnie od tego czy Rosja i Chiny się na to zgadzają - apeluje Samer Masri rzecznik "Komitetu Wsparcia Syryjskiej Rewolucji z Polski". Opozycjoniści Syryjscy zachęcają MSZ do tego by to właśnie polska dyplomacja była liderem i inicjatorem takiej konferencji.

"Wojna domowa w Syrii i tak jest już niemal pewna"

Tyle, że opozycja syryjska chce by zachód poszedł jeszcze o krok dalej. Proponuje wprowadzenie zakazu lotów nad Syrią, a także działania militarne przynajmniej na granicach kraju. - To spowoduje takie dezercje z armii rządowej Assada, że pozwoli to samym Syryjczykom w kraju na obalenie reżimu - kwituje Masri. - Są coraz większe represje, ginie coraz więcej ludzi, wojna domowa w Syrii i tak jest już niemal pewna. Interwencja Zachodu pomoże przechylić szalę zwycięstwa na stronę opozycji - przekonuje Syryjczyk.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • 1
  • 2
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (119)

  • muciasgracias

    Oceniono 5 razy 3

    Nagła zmiana tytułu? No proszę, jednak się przesadziło z buńczuczną narracją?

  • kharper

    Oceniono 5 razy 3

    “Unmarked NATO warplanes are arriving at Turkish military bases close to Iskenderun on the Syrian border, delivering weapons from the late Muammar Gaddafi’s arsenals as well as volunteers from the Libyan Transitional National Council who are experienced in pitting local volunteers against trained soldiers, a skill they acquired confronting Gaddafi’s army. Iskenderun is also the seat of the Free Syrian Army, the armed wing of the Syrian National Council. French and British special forces trainers are on the ground, assisting the Syrian rebels while the CIA and U.S. Spec Ops are providing communications equipment and intelligence to assist the rebel cause, enabling the fighters to avoid concentrations of Syrian soldiers.”

  • kharper

    Oceniono 4 razy 0

    radek zdradek nie otiwieraj pyska blagam ciem

  • kharper

    Oceniono 4 razy 0

    niezla robota amerykanie,ale cchyba wam si enie uda tym razem, btw w Egipcie zaczely sie masowe aresztowania tzw consultantow amerykanskich w organizacjach poza rzadowych

  • olena.s

    Oceniono 5 razy 1

    Taki punkt widzenia jest tez prezentowany przez politykow arabskich: wojna domowa w Syrii jest bardzo prawdopodobna.

    katar1.blox.pl/html

    • muciasgracias

      Oceniono 4 razy 2

      @olena.s

      W Arabii Saudyjskiej, reżimie religijnym ukochanym przez USA nie ma polityków. Są słudzy i niewolnicy króla Sauda.

  • siwekperu

    Oceniono 27 razy 17

    Jak nazywa sie osoba, ktora sprzeciwia sie dzialaniom rzadu syryjskiego lub iranskiego - OPOZYCJONISTA
    Jak nazywa sie osoba, ktora sprzeciwia sie dzialaniom rzadu USA - TERRORYSTA
    Jak nazywa sie osoba, ktora wierzy mediom - IDIOTA

    • kharper

      Oceniono 9 razy 7

      @siwekperu
      prawda prawda, CNN na calym swiecie przestalo podawac normalne wiadomosci tylko SYRIA/IRAN.SYRIA/IRANSYRIA/IRANSYRIA/IRANSYRIA/IRANSYRIA/IRANSYRIA/IRAN

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX