Prezydent Kolumbii sugeruje legalizację narkotyków

ga PAP
29.01.2012 , aktualizacja: 29.01.2012 23:31
A A A Drukuj
Prezydent Kolumbii Juan Manuel Santos powiedział, że skłonny byłby zalegalizować narkotyki w Kolumbii, jeśli reszta świata zaakceptowałaby taką decyzję. Kolumbia jest największym na świecie producentem kokainy.
Juan Manuel Santos (z prawej) rozmawia z meksykańskim pisarzem Carlosem Funtesem i byłym wiceprezydentem Nikaragui Sergio Ramirezem
Fot. STRINGER/COLOMBIA REUTERS
Juan Manuel Santos (z prawej) rozmawia z meksykańskim pisarzem Carlosem Funtesem i byłym wiceprezydentem Nikaragui Sergio Ramirezem
Santos uczestniczył w prestiżowym festiwalu literatury i sztuki Hay Festival w Cartagenie, którego tematem jest zarówno literatura, jak i kwestie społeczne. Wraz w kolumibjskim prezydentem w debatach udział wzięli meksykański pisarz Carlos Funtes i były wiceprezydent Nikaragui Sergio Ramirez, który również jest literatem. Uczestniczyli oni w seminarium pod tytułem "Pomysły dla zmieniającego się świata", którego głównym tematem stał się handel narkotykami.

"Takie rozwiązanie byłoby do zaakceptowania"

Zarówno Fuentes jak i Ramirez powiedzieli, że początkiem rozwiązywania kryzysu, z powodu którego cierpią kraje Ameryki Środkowej i Meksyk, byłaby "legalizacja" narkotyków. Po ich wystąpieniu prezydent Santos powiedział: - Takie rozwiązanie byłoby do zaakceptowania dla Kolumbii, jeśli zdecyduje się na nie cały świat. Najgorętszym etapem dyskusji - jak podaje EFE - były wystąpienia podczas których podkreślano, że największym "utrapieniem" Ameryki Łacińskiej jest przemoc związana z narkotykami.

Ameryka Środkowa staje się Meksykiem

Fuentes powtórzył w niedzielę, to co mówił w trakcie całego festiwalu: - Ameryka Środkowa ma tragiczne położenie geograficznie tragiczne, jest mostem przez który przemyca się narkotyki z południa na północ, a my nie możemy stąd odejść. Narkotyki transportowane są przez Amerykę Środkową i - tak jak Meksyk doświadcza 'kolombizacji' - tak Ameryka Środkowa staje się Meksykiem. Gwatemala stała się filią piekła - dodał Fuentez, donosząc się od wzajemnego oddziaływania na siebie krajów, które znalazły się na trasie przemytu narkotyków.

Rozwiązanie problemu to legalizacja?

Aplauzem przywitano wypowiedź Sergio Ramireza, który podkreślił, że "rozwiązanie (problemu narkotyków) zaczyna się od ich legalizacji". Fuentez dodał też, że ważnym elementem równania jest to, że popyt jest po stronie Ameryki Północnej, a tam "nikt tego nie penalizuje" - a ma to kolosalne dodatkowe konsekwencje w postaci prania brudnych pieniędzy i wzrostu przemocy w sąsiednich (wobec USA) krajach.

- Prezydent Meksyku (Felipe Caderon) powinien czuć się zobligowany, by skonfrontować te fakty z prezydentem USA (Barackiem Obamą) i porozmawiać o problemach, które dotyczą obydwu (krajów). Są również winni po stronie amerykańskiej i jest to problem, który pozostaje nierozwiązany - zakonkludował Fuentes.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • 13
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (46)

  • jedyny_twardziel

    0

    Widać, że gościa
    Męczy głupota.
    Może to znajomy
    Posła Palikota ?

  • maciejkozlowski

    0

    No to chyba czas aby Pan prezydent Kolumbii zamówił sobie wygodną trumnę, bo USA w tej kwestii reagują bardzo nerwowo i nie lubią jak ktoś codziennie całe tony białego gawna przerzuca i niszczy ich obywateli.
    Ten prezydent to samobójca jak liczy, że wygra z |CIE i Blackwater.

  • antyszwed

    Oceniono 3 razy 3

    Narkotyki są legalne jeśli są popularne, alkohol jest twardym narkotykiem tak jak kokaina, tytoń jest równie szkodliwy co marihuana, a od samej trawki jest kilka zdrowszych (np. cukier czy LSD), zasadniczo walka z narkotykami to ksenofobiczne prześladowanie mniejszości przez obłudną większość ćpającą alkohol, którzy w swej ignorancji nie widzą nonsensu prohibicji która w przypadku każdego narkotyku rodzi mafię-tak było w przypadku alkoholu tak jest w przypadku innych, a im szkodliwszy narkotyk tym szkodliwsza delegalizacja. Chcącemu nie dzieje się krzywda a dorosłego człowieka nie trzeba chronić przed jego wyborami, zresztą nie dacie rady zlikwidować popytu walką z podażą, jedyne co w ten sposób osiągniecie to wzrost cen czyli opłacalności ryzyka. Nie szanujecie wolności i prześladujecie narkomanów podobnie jak Hitler Żydów, biali murzynów, czy bigoci gejów.

  • piehemoth

    0

    "Special thanks to the Great Coke Cola Company of Los Angeles".

    Black Sabbath

  • q.piatkow

    Oceniono 3 razy 1

    Oby więcej polityków zaczęło się buntować przeciwko Amerykańskiemu produktowi eksportowemu pt. "wojna z narkotykami bez względu na koszty" (własne i cudze). Tylko w USA mogą tak uparcie brnąć w politykę ewidentnie szkodliwą, szalenie kosztowną i jeszcze przymuszać do niej innych (oraz oczywiście próbować uciszyć wszystkie głosy rozsądku)

  • bezkrytycznymilosnikmichnika

    Oceniono 2 razy 0

    "Reszta świata" na legalizację narkotyków się nie zgodzi, bo ta "reszta świata" to wpływowi politycy czerpiący krociowe zyski z działalności "ściganych" przez nich przestępców narkotykowych.
    Ten prezydent Kolumbii albo ma zapędy samobójcze, albo tylko tak kokietuje, wiedząc, że to nierealne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX