Skomentuj:
Komentarze (437)
-
Dlaczego nie napiszecie prawdy? Jakie 100 tysięcy?
"Od 200 tys. do 400 tys. Węgrów wzięło udział w ostatnim wiecu poparcia dla premiera Viktora Orbana. To znacznie więcej niż podczas największej do tej pory manifestacji opozycji, której dwa tygodnie temu udało się zgromadzić ok. 70 tys. zwolenników." -
A może zamiast pożyczać pieniądze Brukseli, pomóc Węgrom?
Wprawdzie za to, to Tusk w Brukseli posady nie dostanie, ale chociaż przysłowie "Polak, Węgier...." nabierze nowego brzmienia. -
Obserwując od dawna nastawienie większości "obiektywnych polskich" mediów do obecnego Parlamentu i rządu Węgier, należy zauważyć dzisiejszą ciszę lub "odpowiednio dobranie" relacje z wczorajszych wydarzeń w Budapeszcie opartych na opiniach i źródłach "wypróbowanych agencji prasowych". Zachodnie pralnie medialne skutecznie opanowały polskie media
Węgrzy proszą Polaków o przesłanie polskim mediom, portalom następujących materiałów:
Emberemlékezet óta nem volt példa ilyen megmozdulásra
Jak daleko sięga ludzka pamięć nie było przkładu takiej mobilizacji
mno.hu/belfold/emberemlekezet-ota-nem-volt-pelda-ilyen-megmozdulasra-1045270
Wczoraj dnia 21 stycznia Węgrzy bardzo spokojnie zademonstrowali w Budapeszcie poparcie dla swojego rządu, który od chwili wybrania przez 1,5 roku po kolei spełnia postulaty swoich wyborców.
Społeczeństwo węgierskie podziękowało swoim posłom, którzy stanowią 2/3 w Parlamencie za ogłoszenie nowej Konstytucji opracowanej wspólnie z narodem z uwzględnieniem wniosków zwykłych obywateli.
Mogący pomieścić ok 500 tys. ludzi plac Ludwika Kossutha przed Parlamentem został całkowicie zapełniony, przy uwzględnieniu kilkuset tysięcznych tłumów na ulicach sąsiadujących z placem.
Ponieważ na Węgrzech nie istnieje dyktatura, dlatego nie było bezpośredniej transmisji z wiecu i z pochodu. Zbędny był udział policji w świętowaniu nowej Konstytucji przez wielusettysięczny tłum, który zapełnił największe place Budapesztu: plac Bohaterów i plac Kossutha przed Parlamentem oraz aleję Andrássyego (2,3 km), ulicę Bajcsy-Zsilinszky (0,5 km), ulicę Alkotmány (0,2 km) -
Takie manifestacje to organizują tylko na Białorusi w Rosji i na Ukrainie. I to w tym kierunku zmierza V.Orban !
-
Polska stala sie przyslowiowa szkapa dorozkarska, ktorej nie wolno patrzec na boki.
W Animal Farm tez byly takie zwierzeta, ktorym kazano powtarzac: cztery nogi- dobre; dwie nogi-zle.
Jesli jest choc jeden Polak, ktory wierzy w wolnosc i demokracje, to powinien zostawic Wegry w spokoju, a zastanowic sie nad innym, bardzo malenkim a bardzo odwaznym krajem w Europie.
Islandia. Zagladnijcie do informacji, jak sobie Islandia poradzila: zaczela od zamykania w pierdlu oszustow bankowych. Reszta uciekla z pedem wiatru. i Islandia ma spokoj, bo ODMOWILA splacania pozyczki zaciagnietej przez kryminalistow.
Klaniaja sie nam reformy Solona ale o Solonie to juz zaden przyzwoity Polak z epoki ekonomii dlugu nie slyszal.
W Islandii widac, ludzie znaja historie.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX





więcej zdjęć

