Dwie miejscowości na Alasce odcięte od świata. Zabraknie im paliwa, zanim dotrą zapasy

mar, jb, AP
10.01.2012 , aktualizacja: 10.01.2012 14:22
A A A Drukuj
Rosyjski tankowiec płynie za lodołamaczem, który toruje mu drogę przez zamarznięte morze Fot. HANDOUT Reuters Rosyjski tankowiec płynie za lodołamaczem, który toruje mu drogę przez zamarznięte morze
Mieszkańcy dwóch miasteczek w stanie Alaska wezwali pomoc. Wyjątkowo silne i długotrwałe opady śniegu sprawiły, że mieszkańcy Cordovy zostali odcięci od świata. Z kolei Nome ma problemy z zaopatrzeniem, bo statki nie dają rady przedrzeć się przez gruby lód na Morzu Barentsa. Mieszkańcy boją się, że zacznie brakować paliwa.
Miasteczko Cordova na Alasce zostało odcięte od świata
Fot. HANDOUT REUTERS
Miasteczko Cordova na Alasce zostało odcięte od świata
Miasteczko Cordova na Alasce zostało odcięte od świata
Fot. Erv Petty AP
Miasteczko Cordova na Alasce zostało odcięte od świata
ZOBACZ TAKŻE
Członkowie Gwardii Narodowej pomagają mieszkańcom dwutysięcznej Cordovy odśnieżać zasypane miasto i uwalniają tych, których śnieg uwięził w domach. Ich pracę utrudniają silny wiatr i deszcz, który zamarza na grubym śniegu.

W miasteczku spadły w ostatnich tygodniach ponad 3 metry śniegu. Nad jego usuwaniem pracuje 70 zespołów Gwardii Narodowej, które używają ciężkiego sprzętu, m.in. maszyn do roztapiania śniegu. - Pracują non stop - mówi ich rzecznik Allen Marquette.

Nie mogą wejść do banku, zamarzło wejście

Na niektórych dachach wysokość śniegu osiągnęła 1,8 m, co spowodowało, że część z nich zawaliła się pod jego ciężarem, w tym dach jednej z restauracji. Na szczęście, nikomu nic się nie stało.

Niespodziewane trudności napotkali w Nome pracownicy miejscowego oddziału First National Bank, którzy przybywszy wczoraj do pracy odkryli, że nie mogą wejść do banku, bo zamarzło całe wejście. Rzeczniczka oddziału zapewniła, że konstrukcji budynku nic nie zagraża, a do czasu rozwiązania problemu wszyscy będą pracować najprawdopodobniej w pobliskim kościele. Zobacz zdjęcia >>

"Sytuacja jest bardzo napięta"

Mieszkańcy Nome nie mogą doczekać się przybycia rosyjskiego tankowca Renda, który ma zaopatrzyć ich w paliwo. Transport utrudnia gruby lód na Morzu Beringa - w stronę Nome płynie najpierw amerykański lodołamacz Straż Wybrzeża, który szykuje drogę dla tankowca. Jego przybycie opóźnił dodatkowo sztorm. Lód jest tak gruby, że w Nome najpewniej zabraknie paliwa, zanim dotrą nowe zapasy.

- Sytuacja jest bardzo napięta - przyznał, rozmawiając z AP przez telefon satelitarny, dowódca tankowca, kmdr Greg Tlapa. Warunki na morzu opisał jako "księżycowe" - niemal 100 proc. powierzchni wokół pokryte jest śniegiem. - Ale jakoś sobie radzimy. Poruszamy się naprzód powoli, ale konsekwentnie - dodał.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 2
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (16)

  • charlie11

    0

    Jakby zainwestowali w energie sloneczna lub wiatrowa to by nie mieli problemu z paliwem , LOL

    • californian1

      0

      @charlie11
      Ale zes inelygentnie napisal... LOL Zainwestowac w energie sloneczna na Alasce.... Genialny pomysl zwlaszcza w ciagu ponad szesciomiesiecznej zimy... Ogniwa sloneczne co prawda beda dzialac i wtedy ale pewnie bedziesz mogl sobie podlaczyc dzwonek do dzrzwi zeby ci dzialal....

  • art.usa

    0

    Należy się sytuacji dopasować.
    Nie spać w łóżku samemu, albo we dwoje, pięcioro czy sześcioro,
    to mogą się na wzajem ogrzewać.

    Kiedyś Eskimosi budowali domki ze śniegu,
    i o dziwo było w środku ciepło.
    Bo śnieg jest dobrym izolatorem.
    Czyli zasypane domki są dobrze izolowane śniegiem.

    Tu ciepło tam zima okrutna,
    może przesunięcie biegunów?
    Zdarzało się już nieraz.
    Grenlandia była już nieraz zielona.

  • krzysztof5426

    0

    Przecież w zeszłym roku u nas było więcej śniegu >

  • artie40

    0

    kaszalot.pik godzinę temu Oceniono 4 razy 2
    @tirinti
    Nie wiem czemu się tak cieszysz z takiej pogody w Polsce. Radować to się mogą tylko co najwyżej drogowcy że zaoszczędzą na akcji zima.
    Natomiast płakać to my będziemy na wiosnę i lato jak nas komary będą w d.... cieły niemiłosiernie. Już widzę jak rolnicy będą narzekać na nadmiar robactwa którego mróz nie wytępił. Jak będą musieli podnieść koszta uprawy poprzez dodatkowe opryski na robactwo.

    Akurat jest dokładnie odwrotnie, przynajmniej jeśli chodzi komary. Ciepła zima sprzyja rozwojowi bakterii i grzybów niszczących jaja komarów. na Syberii panują mroźne zimy, a komary latem tną jak wściekłe.

    A prawda że to co w tym roku zimowych dzieje się w Europie to jest właśnie wynik efektu cieplarnianego.

    Tylko pytanie, kto jest temu zinien, pozostaje bez odpowiedzi. Złodziejskie limity CO2 to przekręt tysiąclecia.

    • kaszalot.pik

      0

      @artie40
      powiem bardzo szczerze i bez jakiejkolwiek obrazy jeśli masz racje co do komarów to ja będę skakał z radości i na to liczę. Co do twojego pytania: "Tylko pytanie, kto jest temu zinien, pozostaje bez odpowiedzi. Złodziejskie limity CO2 to przekręt tysiąclecia." odpowiedź brzmi:my wszyscy

  • swiroslaw_zbawiciel

    0

    Przeżyją, jeżeli mieli walonki i zapasy spirtu.

  • birdy-niam-niam

    Oceniono 1 raz 1

    "...Z kolei Nome ma problemy z zaopatrzeniem, bo statki nie dają rady przedrzeć się przez gruby lód na Morzu Barentsa. Mieszkańcy boją się, że zacznie brakować paliwa. ..."

    a parę zdań dalej:
    "...Mieszkańcy Nome nie mogą doczekać się przybycia rosyjskiego tankowca Renda, który ma zaopatrzyć ich w paliwo. Transport utrudnia gruby lód na Morzu Beringa ...

    to się zdecydujcie, które morze.
    chyba, że chodzi o jakiekolwiek morze "na B", to wtedy piszcie po prostu "bałtyckie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX