"Nie przyjdę dziś po Annę"- greccy rodzice porzucają dzieci. Z biedy

Robert Kowalik
10.01.2012 , aktualizacja: 10.01.2012 12:39
A A A Drukuj
Kryzys w Grecji, kraju gdzie rodzina stoi na pierwszym miejscu, dotknął najmłodszych. Na zdjęciu kolejka po darmową żywność Fot. AP Kryzys w Grecji, kraju gdzie rodzina stoi na pierwszym miejscu, dotknął najmłodszych. Na zdjęciu kolejka po darmową żywność
Kryzys w Grecji ma coraz dramatyczniejszy wymiar. Kraj, ze swoją blisko milionową rzeszą bezrobotnych i zadłużeniem publicznym sięgającym 150 proc., stoi na skraju bankructwa. Kryzys dociera do jednej z najbardziej tradycyjnych greckich wartości - do rodziny. Doszło do tego, że Grecy porzucają nawet własne dzieci - opisuje we wstrząsającym reportażu BBC.
Najpotrzebniejsza staje się najbardziej podstawowa żywność
Fot. AP
Najpotrzebniejsza staje się najbardziej podstawowa żywność
Takie widoki można było ujrzeć w Grecji i przed kryzysem. Teraz jednak dotyka on także klasę średnią
Fot. AP
Takie widoki można było ujrzeć w Grecji i przed kryzysem. Teraz jednak dotyka on także klasę średnią
Kryzys w Grecji, kraju gdzie rodzina stoi na pierwszym miejscu, dotknął najmłodszych. Na zdjęciu kolejka po darmową żywność
Fot. AP
Kryzys w Grecji, kraju gdzie rodzina stoi na pierwszym miejscu, dotknął najmłodszych. Na zdjęciu kolejka po darmową żywność
Miejsca, w których wydaje się darmową żywność są oblegane
Fot. AP
Miejsca, w których wydaje się darmową żywność są oblegane
Pewnego ranka, kilka tygodni przed świętami Bożego Narodzenia, przedszkolanka z Aten znalazła list od matki 4-letniej podopiecznej. Na kartce były tylko dwa zdania: "Nie przyjdę dzisiaj po Annę, ponieważ nie jestem już w stanie jej utrzymywać. Proszę się nią dobrze opiekować. Przepraszam".

Ateny jak Trzeci Świat

Dramatyczna historia małej Anny nie jest wyjątkowa. Tylko w ciągu ostatnich dwóch miesięcy na progu ateńskiego przytułku prowadzonego przez ojca Antoniosa znaleziono czworo dzieci, w tym kilkudniowego noworodka.

Do innej instytucji charytatywnej zgłosiła się para z bliźniętami. Rodzina trafiła tam zaraz po wyjściu ze szpitala, w którym dzieci były leczone z powodu niedożywienia. Bliźniaki głodowały, bo wykończony z powodu braku pożywienia organizm matki nie wytwarzał mleka. - To brzmi raczej jak doniesienia z Trzeciego Świata, niż z Aten - zauważa BBC.

Tego typu przypadki były do tej pory niemal nie do pomyślenia w kraju, w którym więzy rodzinne są niezwykle silne.

Rząd obniża cenę mleka w proszku

Władze starają się walczyć z kryzysem na różne sposoby. Od początku roku w ramach reform umożliwiono sprzedawanie mleka w proszku dla niemowląt również poza aptekami, co spowodowało spadek jego ceny. - Za 900-gramową puszkę płaciło się w Grecji ponad 22 euro, podczas gdy w znacznie bogatszej Wielkiej Brytanii tylko 10,5 euro. - Zmieniamy się. Decyzja ta jest zgodna z tym, czego wymagają od nas czasy i czego potrzebuje grecka gospodarka - powiedział minister zdrowia Andreas Lowerdos.

Rząd Grecji zapowiedział także, że w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2012 r. stworzy ok. 150 000 miejsc pracy i wzmocni programy pomocy społecznej, aby złagodzić skutki kryzysu gospodarczego w tym kraju, w tym bardzo wysokie bezrobocie. - Kryzys i bezrobocie dotknęły tysiące rodzin, które stają przed ogromnymi wyzwaniami (...). Obowiązkiem rządu jest udzielić tym osobom wsparcia i umocnić solidarność społeczną - powiedział premier Lukas Papademos.

"Co mogę zrobić?"

Maria jest jedną z kobiet, która z powodu biedy porzuciła córkę. Najpierw straciła pracę, potem przez rok nie mogła znaleźć innej. - Każdej nocy płaczę sama w domu, ale co mogę zrobić? Wiem, że źle zrobiłam, ale nie miałam innego wyjścia - próbuje tłumaczyć. Całymi dniami szukała pracy, czasem nawet do późnego wieczora, a to oznaczało, że jej ośmioletnia córka musiała zostawać sama w domu. Żywiły się jedzeniem wydawanym przez punkty zorganizowane przy kościołach. Maria schudła 25 kilogramów.

W końcu zdecydowała się na dramatyczny krok. Oddała córkę pod opiekę charytatywnej organizacji "SOS - wioska dzieci". - Cierpię z tego powodu, ale co miałam zrobić - pyta ze łzami w oczach.

Kobieta w końcu znalazła pracę, ale zarabia zaledwie 20 euro dziennie. Widuje córkę raz w miesiącu i ma nadzieję, że kiedyś jej sytuacja się poprawi i znowu będą razem. Kiedy? Nie wiadomo.

Pukają z powodu biedy

- Nasza instytucja nie jest przygotowana do tego, by przyjmować dzieci oddawane przez rodziców z powodów ekonomicznych. Wcale nie chcemy tego robić - mówi kierujący dziecięcą wioską Stergios Sifnyos.

Kiedyś organizacje charytatywne opiekowały się dziećmi głównie z rodzin mających problemy z alkoholem lub narkotykami. Teraz do tego typu miejsc pukają rodzice z powodu biedy. Tak, jak do innego punktu w Atenach o nazwie "Uśmiech dziecka". Jego szef Stefanos Alevizos tłumaczy, że doświadczenie separacji można także rozpatrywać w kategoriach aktu przemocy.

- Przecież dzieci nie rozumieją, dlaczego muszą rozstać się ze swoimi rodzicami, których kochają najbardziej na świecie - zauważa. - Także dla rodziców jest to niewyobrażalny ból, ale oni - inaczej niż dzieci - mogą jeszcze wyobrazić sobie, że to tylko sytuacja przejściowa - podkreśla mężczyzna. Coraz trudniejsza sytuacja Greków [ZDJĘCIA] >>

Najważniejsza jest miłość

Podobnego zdania jest ojciec Antonios, który uważa, że bez względu na to, jak biedna jest rodzina, dla dzieci lepiej jest, kiedy zostają w domu. - Rodzice będą sądzeni za porzucenie swoich dzieci - ostrzega. - My możemy zapewnić dzieciom jedzenie i dach nad głową, ale dla nich najbardziej liczy się co innego - muszą czuć miłość rodziców.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 7
  • 7
  • 22
  • 55
  • 21
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    48 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (446)

  • mayestro1piotr

    0

    my mamy zato zielona wyspe i paliwo tylko po2$to sie liczy unia niek sie uczy od wodza

  • zezzem

    Oceniono 4 razy 4

    Należy "podziękować" politykom, bankierom, i bogaczom, którzy wyczyścili kasę publiczną. U nas nie jest lepiej

    • feminus

      Oceniono 3 razy 3

      @zezzem
      I niestety nie zanosi sie, by bylo lepiej...

    • prof.gzymek

      Oceniono 2 razy 2

      @zezzem
      święte słowa.

  • boobooo

    Oceniono 9 razy 1

    Maria zarabiala zaledwie 20E dziennie, czyli 500E miesiecznie, czyli wiecej niz 50% rodzicow w Polsce, ktorzy utrzymuja swoje dzieci. Grecja jest chora.... a o Mari nie napisze co mysle, bo mi post usuna.

    • biedronka7112

      Oceniono 4 razy 2

      @boobooo
      problem polega na tym, że Maria musi płacić w sklepie tez w euro. Puszka mleka za 22 eur? W Polsce żadna puszka mleka w proszku nie kosztuje 100 zł.
      Myślenie czasem boli, ale ten wysiłek jest nieraz opłacalny - polecam.

    • rav1932

      Oceniono 2 razy 2

      @biedronka7112
      tyś widziała 22euro za mleko... byłaś widziałaś? jak jeździmy do Grecji to jakoś zawsze w knajpach było taniej niż u nas bądź porównywalnie, a w marketach żarcie i alkohole ZAWSZE BYŁY 30% TANIEJ więc nie pieprzcie ,że przy zarobku 1000euro nie ma za jeść.... DARMOZJADY NIE ROBY I PIJAWKI! olać ten motłoch nam jakoś nikt nie chciał pomagać i sami ciągniemy ten wózek gów*na

  • wasiliy_dobrowsky

    Oceniono 5 razy 1

    Co to za matka co porzuca własne dzieci? Jeśli kogoś oburza co piszę, to niech się zastanowi czy zrobiłby to samo na jej miejscu. Przez ustrój socjalistyczny gospodarka zawsze będzie niestabilna i nie ma tak naprawdę do czynienia z rzeczywistością. Jeśli chcemy tańszych produktów w sklepie to z naszych płodów rolnych produkujmy biopaliwo i sami zróbmy silniki przystosowane do tego. Nie ważne jaki ustrój będzie panował, zawsze znajdzie się ktoś komu będzie źle. Tylko w socjaliźmie to nie ważne że chcesz pracować i masz ręce chętne do tego, liczy się z góry narzucone przez UE płace minimalne. Założę się że gdyby uwolnić od UE naszą gospodarkę i socjalistycznego sposobu kierowania państwem Polska stała by się Ameryką z lat 80-tych.

    • rav1932

      Oceniono 2 razy 2

      @wasiliy_dobrowsky
      jeść bym nie miał co, ale dziecku zawsze bym dał... jak nie ma co trzeba iść kraść... zawsze mogła sprzedać siebie... ale nie społeczeństwo wygodnickie oddać dziecko jest łatwiej i prościej....

  • princealbert

    Oceniono 3 razy 3

    co za glupi tytul - Grecy porzucaja dzieci.....czyli 4 dzieci na miesiac czyni regule dla 11 mln obywateli?

    • rav1932

      Oceniono 2 razy 2

      @princealbert
      to się nazywa PROPAGANDA

  • gabkamski

    Oceniono 2 razy 0

    Słuchajcie UE i Międzynarodowych Mafiozów z Funduszu i Banowych Bonzów a wylądujecie na cmentarzu...historii!!! Herr Tusk też idzie tą drogą, ale jak widać POlaczki nie mają mu tego za złe, że wyciąga kaskę z ich portfelików!!! POlak w Tuskolandii jak dziecko we mgle - bezradne, obsrane przez real idzie i żyje na ślepo w matrixie "Polsatu" TVN-ku!!! Jak tak dalej pójdzie zamiast trepanacji w całej bratniej socjalistycznej Europie to my będziemy specjalizowali się w wymóżdżaniu!!! Spie...nesku stąd jak najszybciej, kto jeszcze zdrów na umyśle!!! Zostawmy ten bantustan!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX