Aisza Kaddafi, która uciekła z Libii dwa miesiące przed tym, jak opozycja złapała i zabiła jej ojca, utrzymuje, że jego egzekucja przyczyniła się do jej "bardzo poważnego emocjonalnego rozbicia".
Nick Kaufman, były prokurator z Międzynarodowego Trybunału Karnego, na życzenie swojej klientki napisał do MTK z żądaniem wszczęcia natychmiastowego śledztwa w tej sprawie. W liście,
do którego dotarł "Guardian", czytamy, że Kaddafi i jego syn Mutassin - brat Aiszy - "zostali zamordowani w najbardziej bestialski sposób, a ich ciała zostały potem wystawione na widok publiczny i zbrukane w zupełnej sprzeczności z prawem islamskim. Obrazy tego bestialstwa były transmitowane przez światowe telewizje, przyczyniając się do bardzo poważnego emocjonalnego rozbicia mojej klientki".
MTK odesłał swoją odpowiedź tydzień później i wytłumaczył w niej, że tymczasowe władze Libii obiecały wszcząć śledztwo w tej sprawie, ale że jego wyniki będą mogły być ujawnione dopiero w maju. Ta deklaracja nie spotkała się jednak ze zrozumieniem córki zmarłego dyktatora. - Nie sądzimy, aby obecne władze Libii miały szczere intencje albo były zdolne do przeprowadzenia takiego śledztwa - oświadczył jej prawnik.
Egzekucja dyktatoraMuammar Kaddafi został zabity 20 października. Podczas próby ucieczki przed atakiem lotniczym NATO był raniony w nogi i głowę. Żołnierze NRL po schwytaniu go wciągnęli go na platformę ciężarówki i zakrwawionego ciągnęli przez tłum. Następnie najprawdopodobniej któryś z libijskich bojowników oddał strzał głowę dyktatora, który był bezpośrednią przyczyną jego śmierci.
Ciało następnie zostało przetransportowano do chłodni w Misracie, gdzie zostało wystawione na widok publiczny wraz z ciałem jego syna, Mutasima Kaddafiego.