Francja będzie karać za negowanie ludobójstwa Ormian. "Turcja jest wściekła" i odwołuje ambasadora

jagor, PAP
22.12.2011 , aktualizacja: 22.12.2011 18:53
A A A Drukuj
Turcja zerwała współpracę z Francją i wycofała swojego ambasadora z tego kraju. Fot. OSMAN ORSAL REUTERS Turcja zerwała współpracę z Francją i wycofała swojego ambasadora z tego kraju.
Turcja odwołała ambasadora z Francji w reakcji na przegłosowanie dziś we francuskim Zgromadzeniu Narodowym ustawy o penalizacji negowania ludobójstwa Ormian przez Turków w latach 1915-1917 - podał Reuters, powołując się na przedstawiciela władz Turcji.
Policja ochrania francuski konsulat w Istambule
Fot. OSMAN ORSAL REUTERS
Policja ochrania francuski konsulat w Istambule
Wcześniej Francuskie Zgromadzenie Narodowe uchwaliło ustawę przewidującą rok więzienia lub 45 tys. euro grzywny za negowanie ludobójstwa Ormian, jakiego dopuścili się Turcy w latach 1915- 1917. Turcja już w minionym tygodniu ostrzegła, że jeśli ustawa zostanie przyjęta, to wycofa swego ambasadora z Paryża. Zagroziła też sankcjami gospodarczymi, dyplomatycznymi i kulturalnymi.

Aby projekt stał się obowiązującym prawem, musi go jeszcze zatwierdzić Senat. Ma to nastąpić w przyszłym roku, ale konkretnej daty jeszcze nie wyznaczono.

W czasie dzisiejszego głosowania przed budynkiem Zgromadzenia Narodowego trwał kilkutysięczny protest francuskich Turków przeciwko ustawie. - Nie rozumiem, dlaczego Francja chce cenzurować moją wolność wypowiedzi - powiedział Yildiz Hamza, szef stowarzyszenia Montargis, które reprezentuje ok. 700 tureckich rodzin we Francji.

Francuska izba niższa już raz, w 2006 roku, przyjęła ustawę o penalizacji negowania ludobójstwa Ormian, ale w maju tego roku została ona odrzucona przez Senat.

Ustawa o uznaniu rzezi Ormian na terenie imperium osmańskiego za ludobójstwo została przyjęta we Francji w 2001 roku, kiedy Turcja była pogrążona w kryzysie gospodarczym.

"Ankara jest wściekła"

Dziennik "Le Figaro" napisał dziś, że "Ankara jest wściekła (...) Ustawa penalizująca negowanie ludobójstwa Ormian powinna zostać przyjęta mimo jej pogróżek".

"Le Figaro" zacytował też ekspertkę ds. Turcji z Francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (IFRI) Dorothee Schmid, która uważa, że sankcje ze strony Ankary "nigdy nie zadziałają". Turcja jako importer francuskich towarów nie liczy się zanadto, jest na 11 pozycji. Francuskie przedsiębiorstwa generują tam rzadko ponad 2 proc. swoich obrotów. Ponadto Francja sprzedaje Turcji wiele produktów przemysłowych i te transakcje nie ucierpią z powodu ewentualnego bojkotu - wyjaśnia Schmid.

Turcja uznaje, że w otomańskiej Anatolii podczas pierwszej wojny światowej zginęło do 500 tys. Ormian i utrzymuje, że nie byli oni ofiarami eksterminacji, lecz chaosu, w którym pogrążyło się imperium w ostatnich latach swego istnienia.

Zdaniem Ormian oraz w powszechnej ocenie w wyniku zaplanowanej akcji zginąć mogło od miliona do 1,5 mln ludzi. Czystki etniczne przybierały charakter okrutnych rzezi. Towarzyszyły im deportacje, tzw. śmiertelne marsze i planowe niszczenie ormiańskiej inteligencji.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (63)

  • plorg

    0

    Francja to chory i upadły kraj.

  • dna_low

    0

    "500 tys zabitych Ormian - przyczyną chaos". Czy Turcy uważają Europejczyków za idiotów? Mordowali Ormian, a teraz rżną głupa.

  • 2560a

    0

    @dziadekjam
    @kyoden77
    Ty się pewnie historii z książki telefonicznej uczyłeś.

    --nie przesadzaj . ten facet ma historie w jednym palcu. jak to mowia, wyssal informacje z brudnego palca.

  • prof.gzymek

    0

    Dumni Turcy

  • 2560a

    0

    Na zdjęciu protestujący Turcy pod francuskim konsulatem w Stambule

  • 2560a

    0

    @q.piatkow
    Wina oczywiście nie dzieli się na pół i zdecydowanie większa jej część leży po stronie UPA, ale temat nadal nie jest łatwy...

    -- nie przesadzaj . temat jest prosty.Ukraincy zaczeli rzez i jezeli nawet w akcji ODWETOWEJ, twoje okreslenie, zginal niewinny Ukrainiec to , przykro mi, ale mogl powstrzymac swoich wspobratymcow przed zbrodnia. uzylem terminu"Ukraincy" choc wiem ze nie wszyscy Ukraincy sa zli ale tez daleki jestem do pokazywania palcem tylko na UPA czy banderowcow . spora czesc morderstw byla popelniona przez "niezrzeszonych "
    Ukraincow. czasem byly to bandy z tej tej samej wsi by ograbic zamoznego. czasem i czesciej to byly miejscowe bandy zachecone przez miejscowego popa. czasem to byli banderowcy zrzeszeni. faktem jest za na zachodniej Ukrainie Ukraincy doposcili sie ludobojstwa mordujac polskich starcow, kobiety, dzieci,....
    jest to proste i powinno byc nazwane po imieniu! inaczej temat bedzie zyl. dzisiaj malo mowi sie o zbrodniach III Rzeszy bo nikt tego nie negowal.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX