Vaclav Havel nie żyje. Szczygieł: To był największy Czech. Nie ma drugiego takiego
18.12.2011
, aktualizacja: 19.12.2011 12:57
- To był największy Czech, jeden z największych Europejczyków. Nie sposób go przecenić - mówi w TOK FM Mariusz Szczygieł, zastępca kierownika "Dużego Formatu", znawca Czech. - Był człowiekiem prawdy. Byłem dumny z takiego polityka - dodaje czeski dziennikarz Miroslav Karas.

Fot. AP/STANISLAV PESKA
Vaclav Havel i Dagmar Veskrnova, druga żona Vaclava Havla

Fot. AP/Novy
23.11.1989. Vaclav Havel dyskutuje z członkami Forum Obywatelskiego

Fot. AP/PETR DAVID JOSEK
7.11.2007 r. Vaclav Havel z byłą Sekretarz Stanu USA Madeleine Albright podczas jedenastej konferencji Forum 2000 w Pradze
- To był największy Czech, jeden z największych Europejczyków. Nie sposób go przecenić - dodał dziennikarz.
"Pełnił rolę kozła ofiarnego"
Ceniony na świecie, w Czechach - przez wielu był kochany, miał jednak wielu przeciwników. - Nie wszystkim podobały się zmiany po rozpadzie Czechosłowacji. Havlovi zarzucano m.in. to, że dopuścił starych do nowych urzędów, że nie wymazał gumką urzędników poprzedniego ustroju. On odpowiadał wtedy: ale skąd mieliśmy wziąć fachowców? Nie było nowych. Opozycja w Czechach nie była aż tak liczna - mówi Szczygieł.
- Vaclav Havel pełnił taką role jak Adam Michnik w Polsce. Był dyżurnym chłopcem do bicia, kozłem ofiarnym. Jeśli coś się nie udawało, to na niego zrzucano winę - dodaje.
"Był człowiekiem prawdy''
- Był symbolem zmian po 1989. Czeska opozycja nie była tak liczna ani tak silna jak polska. Naród czechosłowacki nie bardzo o niej wiedział. Jeżeli już o kim usłyszano, to o Vaclavie Havlu. W 1989 było jasne, że ''Havel na praski zamek'', czyli do siedziby prezydenta - mówi w TOK FM Miroslav Karas, dziennikarz z czeskiej telewizji.
- Dla mnie Havel to twórca nowoczesnego państwa czeskiego. To był polityk, z którego byłem dumny. Nie był rasowym politykiem, jakich spotykamy w parlamentach czy rządach. To był polityk, z którym można było porozmawiać o życiu - dodaje.
- Czesi zapamiętają go jako pisarza, ale też jako przeciętnego człowieka. Zawsze miał coś do powiedzenia. Nie jako prezydent, ale jako autorytet moralny. Dla mnie - i na pewno dla większości moich rodaków - był właśnie moralnym autorytetem. Był człowiekiem prawdy. O takich ludzi dziś trudno - powiedział dziennikarz.
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
Najczęściej czytane
- 1.Polskie dworce jak lotniska. Co zobaczą kibice na Euro 2012 [ZDJĘCIA]
- 2.Jacek Bochenek nie żyje. Dziennikarz TVP miał 48 lat
- 3.Będzie trudniej wziąć ślub kościelny. Specjalne ankiety, dłuższy kurs
- 4.Dzielny student uratował kobietę tonącą w Wiśle
- 5."Staruchowi" postawiono zarzut handlu narkotykami. Szefa kiboli Legii aresztowano na trzy miesiące
- 6.Komorowski u Lisa: Choćby mnie pan pokroił, nie wyrzeknę się przyjaźni z Niesiołowskim
- 7.Ojciec zabił dwie córki i siebie. Policjanci wstrząśnięci

Najważniejsze Informacje dnia codziennie w Twojej skrzynce
Przykładowy newsletter


więcej zdjęć


