- Nie uważam, że to jest przełomowe wydarzenie, że to wiele zmieni w przypadku Libii. Głównym problemem w Libii w tej chwili jest organizowanie się nowych władz - uważa prof. Janusz Danecki, arabista z Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.
- Oczywiście przeszkadzała nowym władzom do tej pory pewna opozycja i samo to, że Kadafi się ukrywa, że jest obecny. Już teraz tego elementu nie będzie. Teraz jednak najważniejsze problemy to: organizowanie władz, organizowanie państwa, zastanowienie się co z przeszłością, jaki przyjąć stosunek do tych władz, które były. Jednym słowem, jest wiele różnych problemów, z którymi Libijczycy muszą sobie dać radę. Nie oczekujmy, że zapanuje spokój i wspaniale zorganizowane państwo - podkreśla prof. Danecki.
- Libia dopiero zaczyna się organizować po ekscentrycznym Kaddafim. Jesteśmy dopiero przed początkiem przemian, jakie będą następować. W Iraku popełniono jeden poważny błąd, że rozwiązano cały system państwowy, w związku z tym państwo stało się niewydolne - mówił w TVN24 prof. Danecki przekonując, że w Libii nie można powtórzyć tego samego błędu.
To jakis kretyn a nie arabista. Te polskie uczelnie zatrudniaja samych baranow.
Moze zaczna te barbarzyncy oplakiwac pomordowane dzieci. Tysiace dzieci. Niech krew niewinnych dzieci splynie na mordercow.