"Kommiersant": Polska utrudnia ukaranie złodziei ze Smoleńska

jagor, PAP
20.10.2011 , aktualizacja: 20.10.2011 12:36
A A A Drukuj
"Czterej rosyjscy żołnierze, którzy po katastrofie pod Smoleńskiem ograbili zwłoki Andrzeja Przewoźnika, nie stanęli jeszcze przed sądem, ponieważ Polska nie odpowiedziała na niektóre pytania postawione przez stronę rosyjską" - pisze dziś "Kommiersant". - Wniosek o pomoc prawną został zrealizowany, ale z opóźnieniem - odpiera zarzuty Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Szczątki prezydenckiego samolotu, który rozbił się w kwietniu w Smoleńsku
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Szczątki prezydenckiego samolotu, który rozbił się w kwietniu w Smoleńsku
Prokuratura okręgowa w Warszawie, badająca sprawę ograbienia zwłok Andrzeja Przewoźnika odpowiedziała na prośbę o pomoc prawną rosyjskich śledczych, ale zrobiła to dopiero 10 października - podaje portal tvp.info. Opóźnienie wynikało z oczekiwania na uchylenie tajemnicy bankowej.

- Wniosek strony rosyjskiej o pomoc prawną zrealizowaliśmy wysyłając odpowiednie dokumenty 10 października. Trafiły one do Prokuratury Generalnej, celem przekazania stronie rosyjskiej. Chodziło o informacje z Kredyt Banku. Niestety opóźnienie wynikało z czasochłonnej procedury uchyleni a tajemnicy bankowej, a sąd uchylił ją dopiero w sierpniu b.r - powiedział tvp.info prok. Dariusz Ślepokura z warszawskiej prokuratury okręgowej.

Rosyjski dziennik "Kommiersant" powołuje się na śledczego z garnizonu smoleńskiego Aleksandra Agieszyna, prowadzącego dochodzenie w sprawie kradzieży kart bankowych sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, który zginął 10 kwietnia ubiegłego roku w katastrofie Tu-154M.

"Po to, abyśmy zgodnie ze wszystkimi normami procesowymi mogli postawić zarzuty w ostatecznej postaci i skierować sprawę do sądu, potrzebujemy pewnych informacji od polskich kolegów. Skierowaliśmy do nich wniosek o pomoc prawną, jednak do dzisiaj nie otrzymaliśmy wszystkich niezbędnych odpowiedzi" - cytuje "Kommiersant" śledczego.

Według Agieszyna, rosyjska część śledztwa została zakończona w lutym.

Śledczy podkreślił, że strona rosyjska nie wyznaczyła żadnych terminów na wykonanie swojego wniosku. "Jest to wyłącznie kwestia przyzwoitego stosunku do nas ze strony polskich stróżów prawa" - oświadczył Agieszyn.

Śledczy nie ujawnił, o jakie informacje prosi strona rosyjska w swoim wniosku o pomoc prawną.

Kradzież z karty Andrzeja Przewoźnika

Z karty kredytowej należącej do Przewoźnika dokonano po katastrofie, w dniach 10-12 kwietnia 2010 roku, 11 wypłat na sumę około 6 tys. zł. Jednocześnie podjęto sześć nieudanych prób wypłaty pieniędzy z innej karty należącej do sekretarza ROPWiM.

Pod zarzutem "kradzieży po uprzednim zawiązaniu spisku" zatrzymano w Rosji czterech żołnierzy służby zasadniczej z garnizonu w Smoleńsku. Po katastrofie polskiego samolotu prezydenckiego ochraniali oni miejsce wypadku. Podejrzanych nie umieszczono w areszcie, a jedynie oddano pod nadzór dowódcy jednostki, w której służyli.

Jak podaje "Kommiersant", wszyscy czterej zakończyli już służbę wojskową. Obecnie przebywają w miejscach swojego stałego zamieszkania w obwodach moskiewskim, kurskim i smoleńskim. Zastosowano wobec nich środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego.

Gazeta przekazała też, że trzej z domniemanych sprawców byli już w przeszłości sądzeni. Jeden - za grabież, drugi - za kradzież, a trzeci - za wprowadzanie do obiegu fałszywych środków płatniczych.

"Kommiersant" informuje również, że wcześniej "strona rosyjska napotkała problemy przy badaniu katastrofy polskiego Tu-154M". Zdaniem dziennika, "strona polska czyniła określone przeszkody specjalistom Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK), którzy wyjaśniali przyczyny tragedii".

"W grudniu Polska obwiniła rosyjskich ekspertów o nierzetelność i bezpodstawność ich wstępnych wniosków. Dopiero w lipcu tego roku strona polska zgodziła się z wnioskami rosyjskich specjalistów. Ci za głównych winowajców katastrofy uznali pilotów samolotu prezydenta, którzy nie wzięli pod uwagę niesprzyjających warunków pogodowych oraz specyfiki pasa startów i lądowań w Smoleńsku" - pisze moskiewski dziennik.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • 1
  • 7
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (30)

  • rum11

    Oceniono 1 raz -1

    W yym przypadku jak i w prowadzeniu całego śledztwa można powiedzieć,że Pac wart pałaca i na odwrót.

  • prof-antoni

    Oceniono 1 raz -1

    gdyby Jarek byl premierem to oddzial moherowych beretow zajal by Smolensk;

    a Putin podalby sie do dymisji moralnej i AnDZela tez

  • prof-antoni

    Oceniono 2 razy 0

    w polsce trzeba 5 lat w szufladzie lezec by nabrac mocy urzedowej

  • feldkurat-katz

    Oceniono 1 raz -1

    Gdzie leży prawda ?

    • canisparvus

      Oceniono 1 raz -1

      @feldkurat-katz
      Pane feldkurat, poslusznie hlasim że pravda leży.

    • lapita

      Oceniono 1 raz -1

      @canisparvus
      pravda lže

  • ultra_mega_orzel

    Oceniono 1 raz -1

    Kopacz, to, jak rozumiem bylo te przekopywanie na 1 metr glebokosci?

  • kibic_rudego

    Oceniono 4 razy -2

    "odpowiedziała na prośbę o pomoc prawną rosyjskich śledczych, ale zrobiła to dopiero 10 października"

    Geniusze Narodu Polskiego, jak widać nie wszyscy zgineli

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX