Państwowa Inspekcja Pracy wyśle kontrolę do banku Millennium

jag, PAP
2009-04-09 , aktualizacja: 09.04.2009 16:50
A A A Drukuj
Państwowa Inspekcja Pracy wyśle do banku Millennium kontrolę, która sprawdzi, czy działania banku wobec jego pracowników są zgodne z prawem - poinformowała w czwartek PAP rzeczniczka prasowa PIP Danuta Rutkowska.
Bank
Fot. Beata Kitowska
Bank
Chodzi o cofnięcie przez bank premii 650 pracownikom, którzy manipulowali m.in. przy sprzedaży kart kredytowych. Pracownicy twierdzą, że wykorzystywali różne sposoby na podwyższenie sprzedaży, gdyż działali po presją przełożonych. Chcieli uniknąć szykan z ich strony oraz uzyskać premie. Sprawę tę, opisaną wcześniej przez "Puls Biznesu" przypomniała w czwartek "Gazeta Wyborcza".

"Wydaliśmy dyspozycję kontroli w banku Millennium. Inspektorzy sprawdzą, czy działania banku wobec pracowników były zgodne z prawem" - powiedziała PAP Rutkowska. Dodała, że jak dotąd w warszawskim okręgu PIP nie wpłynęła skarga pracowników w tej sprawie.

"Pracownicy mogą składać skargi do PIP. Roszczeń na tle niewypłaconych premii regulaminowych można dochodzić przed sądem pracy, ale także mogą być one powodem skarg do inspekcji" - powiedziała Rutkowska.

Podkreśliła, że inspekcja pracy gwarantuje anonimowość pracownikom, którzy złożą skargę (jeśli sobie tego zażyczą). "Pracodawca na pewno nie dowie się, który z pracowników podpisał się pod skargą" - zapewnia rzeczniczka.

Rzecznik prasowy banku Millennium Wojciech Kaczorowski powiedział w rozmowie z PAP, że bank nie ma informacji ani o pozwach pracowników do sądu pracy, ani o skargach do PIP.

"Wszystkie sytuacje wątpliwe były badane w trybie indywidualnym. Podstawą ukarania pracowników było stwierdzenie faktu, że działali nieetycznie albo niezgodnie z normami przyjętymi przez bank" - wyjaśnił Kaczorowski.

Sprawą działań pracowników Millennium wobec klientów nie zamierza się na razie zajmować Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

"Jeżeli mamy do czynienia z osobami, które w celu osiągnięcia lepszego wyniku finansowego, czy uznania w oczach przełożonego, pracują w nieetyczny sposób, to raczej jest to sprawa etyki zawodowej w tej instytucji" - powiedziała PAP rzecznik prasowa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Małgorzata Cieloch.

"Gdyby istniały podejrzenia, że bank celowo wprowadzał konsumentów w błąd, szkolił swoich pracowników w tym celu, czy przygotowywał dla nich specjalne materiały, to leżałoby to w kompetencjach UOKiK. Mielibyśmy podstawy, by zająć się sprawą" - dodała.

W urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego dowiedzieliśmy się, że do KNF zgłaszają się poszkodowani klienci różnych banków. Nie trafiają tam natomiast skargi pracowników tych instytucji.

"Wszelkie nieprawidłowości w podmiotach nadzorowanych - naruszenie przepisów, wprowadzenie w błąd, niewłaściwa praktyka - są dla nas ważnym sygnałem, świadczącym o jakości prowadzenia działalności przez bank i podstawą do interwencji" - powiedziała PAP Marta Chmielewska-Racławska z Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego

Podziel się