"GP": przykre skutki likwidacji ulgi mieszkaniowej

kar, PAP
2008-09-10 , aktualizacja: 10.09.2008 07:59
A A A Drukuj
Przykrą konsekwencją likwidacji obowiązku meldunkowego będzie pozbawienie podatników możliwości korzystania z ulgi mieszkaniowej na darowane oraz dziedziczone mieszkania i domy - zauważa "Gazeta Prawna".

Dziś, jeśli taki lokal lub budynek nie przekracza 110 m.kw., podatku się nie płaci. Dotyczy to zarówno najbliższej, jak i dalszej rodziny, a także osób obcych, jeśli te zobowiązały się do opieki nad darczyńcą lub opiekowały się, na podstawie specjalnej umowy, spadkodawcą przed jego śmiercią.

Najważniejszym warunkiem jest to, aby w takim mieszkaniu lub domu zamieszkiwać przez pięć lat od nabycia i być w nim zameldowanym w tym okresie na pobyt stały - akcentuje dziennik.

Po zniesieniu obowiązku meldunkowego nie będzie to możliwe. Z ulgi skorzysta tylko najbliższa rodzina, objęta całkowitym zwolnieniem z podatku. Ale już zięć czy synowa zapłacą podatek. Dotyczy to także dalszej rodziny.

Z analizy "GP" wynika, że konsekwencje finansowe będą wyjątkowo bolesne. Osoba, która odziedziczy na przykład 70-metrowe mieszkanie warte 600 tys. zł wraz z wyposażeniem wartym 30 tys. zł, zamiast 800 zł podatku zapłaci ponad 42 tys. zł.

Więcej szczegółów - na łamach środowej "Gazety Prawnej".

Liczba dnia - najciekawsze dane gospodarcze i ciekawostki na Twoją stronę! Ściągnij nasz gadżet .

Podziel się