- Dobry okres dla mieszkaniówki w Hiszpanii i Irlandii trwał co najmniej kilkanaście lat, w Polsce będzie podobnie - powiedział "Pulsowi Biznesu" Tomasz Łapiński, dyrektor finansowy firmy deweloperskiej Ronson - A u nas koniunktura pojawiła się dopiero w 2005 roku, gdy bardziej dostępne stały się kredyty.
Fot. Filip Klimaszewski / AG
1,5 mln ich posiadaczy ucieszy się ze zmian, które mają zacząć obowiązywać najpóźniej od stycznia 2009 r.
Wg Łapińskiego, ceny mieszkań będą systematycznie rosnąć. Kilka lat to bowiem za mało, żeby zaspokoić ogromne potrzeby.
Rywalizacja między deweloperami się zaostrza. Firmy konkurują między sobą jakością wykończenia i lokalizacją. Niektórzy tworzą mobilny dział sprzedaży: starają się dotrzeć do klienta w wybranym przez niego czasie i miejscu; nawet w pracy. Receptą na sprzedaż mieszkań w może być budowa lokali w dobrej lokalizacji i dla klasy średniej. Mieszkania kupują zwykle ludzie bardzo zapracowani, dlatego deweloperzy sami muszą do nich dotrzeć.