Minister kultury Bogdan Zdrojewski ocenił, że jest jeszcze czas na poszerzenie konsultacji ws. porozumienia ACTA i doprowadzić do tego, by "wszyscy, którzy poczuli się zaniepokojeni, z tego zaniepokojenia wyszli".
Według Zdrojewskiego zdarza się tak, że dokumenty takie jak ACTA w momencie, gdy się pojawiają, nie wzbudzają większego zainteresowania, "bo są trudne".
"Dokument ma nieciekawą nazwę, odnosi się głównie do produktów, czyli podróbek produktów i to na styku Europa-Azja i w minimalnym stopniu obejmuje (...) także inne elementy składające się na nie tylko przepisy prawa, ale raczej dla nas wytyczne przepisów prawa" - mówił minister na poniedziałkowej konferencji prasowej.
"Wszystkie podmioty uczestniczące w negocjacjach albo na tym dokumencie się zawiodły, bo liczyły na to, że on będzie restrykcyjny, albo go po prostu potraktowały jako neutralny - z mojego punktu widzenia słusznie - czyli nieingerujący w obecny system prawny państwa polskiego" - powiedział.
Jak dodał, nie wie natomiast, dlaczego stało się tak, że "mamy taką eksplozję opinii". "I trochę jest to element smutny. Natomiast biorę go też do siebie, (...) do naszych też wyrzutów sumienia, bo oznacza to, iż konsultacje muszą być prowadzone jeszcze szerzej, muszą być ponawiane" - ocenił.
Minister zaznaczył, że na szczęście jest jeszcze czas, by konsultacje uzupełnić. "Jestem przekonany, że konsultacje będą zmierzały do tego, by wszyscy ci, którzy poczuli się zaniepokojeni, z tego zaniepokojenia, krótko mówiąc, wyszli" - powiedział Zdrojewski.(PAP)