Krasnodębski: "Wolność zgromadzeń to wartość" vs Nęcki: "Brutalna konfrontacja prostactwa"

jb, PAP
12.11.2011 , aktualizacja: 12.11.2011 14:53
A A A Drukuj
Regularna wojna demonstrantów z policją Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta Regularna wojna demonstrantów z policją
- Potępiając rozróby, powinniśmy pamiętać o tym, że coś takiego jak wolność, w tym wolność zgromadzeń, jest wielką wartością demokracji - mówił o zamieszkach w stolicy podczas Święta Niepodległości prof. Zdzisław Krasnodębski. Nie do końca zgadza się z tym psycholog społeczny, prof. Zbigniew Nęcki: - To, co było wczoraj w Warszawie, to nie był patriotyzm, to była po prostu brutalna konfrontacja prostactwa rozumiejącego świat w sposób nad wyraz agresywny.
Prof. Zbigniew Nęcki
Fot.Tomasz Wiech / AG
Prof. Zbigniew Nęcki
Według prof. Zdzisława Krasnodębskiego w Europie istnieje niechęć, aby mówić o smoleńskiej tragedii
fot. Kamil Wróblewski / TOK FM
Według prof. Zdzisława Krasnodębskiego w Europie istnieje niechęć, aby mówić o smoleńskiej tragedii
Obaj profesorowie wyrazili ubolewanie z powodu obrotu wydarzeń na placu Konstytucji podczas wczorajszych obchodów Święta Niepodległości. Obaj też przyznali, że zamieszki są wynikiem "rozłamu wewnętrznego" w "spolaryzowanym społeczeństwie".

Prof. Krasnodębski: Winni prezydent i skrajne siły w Sejmie

Według prof. Zdzisława Krasnodębskiego o eskalację społecznego konfliktu można winić prezydenta Bronisława Komorowskiego, który "robi niewiele, żeby było inaczej". - Pewne głosy niezadowolenia lekceważy się, a tymczasem one przybierają na sile. Polska wkracza w dosyć trudny okres w tej chwili, również z powodów społecznych, ekonomicznych. To wymaga pewnego otwarcia, dużej wrażliwości. Niestety tej wrażliwości i tej rozwagi nie widzę ani w części szerokiej opinii publicznej, ani wśród władz, które raczej dążą do budowania swojego monopolu - powiedział socjolog.

Winnych, według niego, należy także upatrywać w "skrajnych siłach", które pojawiły się ostatnio w polskim parlamencie i które teraz "przez różnego rodzaju prowokacje, happeningi i inne nieodpowiedzialne zupełnie akcje będą sytuację jeszcze bardziej podgrzewać".

"Zamieszki mogą odbić się na opozycji"

Socjolog wskazuje, że zawiodły również służby porządkowe, które nie przygotowały się wystarczająco na sytuację, w której - co było jasne od początku - do konfrontacji dążyły siły po obu stronach demonstrantów. - Zapraszanie do Polski grup lewicowych, czy lewackich, w takiej sytuacji było zupełnie nieodpowiedzialne.

Na koniec prof. Krasnodębski wyraził nadzieję, że skutkiem tych wydarzeń nie będzie ograniczenie swobód obywatelskich i praw opozycji: - Nie zgadzam z tym, że za tego rodzaju incydent obciąża się organizatorów, bo to może być dla władzy wygodne. Wówczas różne komitety, czy ludzie, którzy chcieliby coś zorganizować będą się obawiali to robić. (...) Mam nadzieję, że nie będzie to wykorzystane do tego, żeby jeszcze bardziej ograniczyć prawa opozycji oraz prawa ludzi do oceny sytuacji, nawet jak najbardziej krytycznej, bo takie ciągoty ma każda władza.

Prof. Nęcki: To frustraci odreagowujący niepowodzenia życiowe

Tymczasem psycholog społeczny z Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Zbigniew Nęcki daleki jest od potępiania tylko jednej ze stron konfliktu. - Z największym zaniepokojeniem i przykrością obserwowałem sytuację brutalnego konfliktu ulicznego, który odzwierciedla rozłam wewnętrzny w naszym środowisku, i młodzieżowym, i starszym, na frakcje zdumiewające w kraju, który wycierpiał tyle od faszyzmu, czyli frakcję narodowo-faszystowską i frakcję ekologiczno-postępową - stwierdził.

Prof. Nęcki zwrócił też uwagę, że nie docenia się w Polsce liczby ludzi "zdecydowanie walczących pod hasłami zdawałoby się dawnych epok, tzn. nietolerancji, jedności rozumianej bardzo prostacko". - Ludzi prawdopodobnie ciężko sfrustrowanych niepowodzeniami życiowymi, którzy poprzez ten otwarty protest chcą wyrazić niezadowolenie ze swojej sytuacji życiowej, a upatrują jej we wrogach ideologicznych - wyjaśniał.

Według niego widać w tym stanie rzeczy analogię do sytuacji z lat 30. w Niemczech, gdzie "wielkie poziomy społecznego niezadowolenia skanalizowane zostały w postaci antysemickich ideologii i przekonań". - To, co było wczoraj w Warszawie, to nie był patriotyzm, to była po prostu brutalna konfrontacja prostactwa rozumiejącego świat w sposób nad wyraz agresywny i dążącego do zmiany sytuacji społecznej - skonstatował psycholog społeczny.

Według niego widać w tym stanie rzeczy analogię do sytuacji z lat 30. w Niemczech, gdzie "wielkie poziomy społecznego niezadowolenia skanalizowane zostały w postaci antysemickich ideologii i przekonań". - To, co było wczoraj w Warszawie, to nie był patriotyzm, to była po prostu brutalna konfrontacja prostactwa rozumiejącego świat w sposób nad wyraz agresywny i dążącego do zmiany sytuacji społecznej - skonstatował psycholog społeczny.

Regularna wojna na pl. Konstytucji. Kibole, zadymiarze, race i policja [WIDEO] >>>


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (50)

  • ask70

    0

    Niech organizatorzy zapłacą za szkody.

  • q.piatkow

    Oceniono 1 raz 1

    Krasnodębski ładnymi słowami zdołała za wszystko obwinić Komorowskiego i Palikota (bo to przecież do "Ruchu Poparcia" czynił aluzje). Wot prawicowa elita intelektualne...

  • representation1

    Oceniono 4 razy 0

    ,,Czy Krytyka Polityczna straci wreszcie dotację z budżetu państwa?
    ---------------------------------------------------------------------------------------
    Nie może polski podatnik finansować organizacji lewackich, które zwalczają polskość i zapraszają faszystowskich bojówkarzy z Niemiec w celu sprofanowania polskiego święta niepodległości. Lewacki faszyzm jest bardziej niebezpieczny od faszyzmu nazistowskiego. Wbrew propagandzie i praniu mózgu społeczeństwom, uprawianym przez lewaków od dziesiątków lat, najbardziej zbrodniczym systemem w dziejach ludzkości był komunizm. Nawet Tusk dzisiaj przyznał, że tzw. antyfaszyści są znacznie groźniejsi od tych, których rzekomo zwalczają.

    Także Gazeta Wyborcza od wielu lat zwalcza polski patriotyzm. To ona wspierała medialnie "Porozumienie 11 listopada", które postawiło sobie za cel rozbicie niepodległościowego marszu polskich patriotów. Oto ci, co podobno opowiadają się za demokracją, chcą ograniczyć swobodę innym. Tym właśnie charakteryzuje się faszyzm salonowy. On działa zgodnie z hasłem: demokracja tak, ale tylko dla nas.

    P.S.
    O czym będzie najbliższy program Lisa?
    Jaki kit będzie wciskał ludziom Żakowski?
    Jaki wstępniak szykuje guru Michnik?

    Odpowiedź jest oczywista. Będą rżnąć głupa i wmawiać ludziom, że miało miejsce zgoła co innego, niż widzieli. Tylko czy ludzie są aż tak głupi? Bardzo wątpię.

    • q.piatkow

      0

      @representation1
      A przestaniesz wreszcie spamować oszołomie? Nie ma żadnych dowodów, że rozrabiacy z Niemiec otrzymali zaproszenie do "Nowego Wspaniałego Światu". Główną demolkę przeprowadzili na pl. Konstytucji "patriotyczni szalikowy" - marzenie Kaczyńskiego i Korwina. A organizowanie kontrdemonstracji w żaden sposób nie kłóci się z demokracją. Zakazywanie marszów, będące specjalnością władz prawicowych - owszem

    • archimago7

      0

      @representation1
      Nie rżnij głupa piździelczy trollu.
      Tak na prawdę. to szkoda pieniędzy z budżetu na finansowanie antypolskiej, antysystemowej, dywersyjnej partii Prawie Sprawiedliwość.
      To parszywe bydło (z przeproszeniem bydlątek) potrafi zepsuć każdą patriotyczną uroczystość, potrafi spaskudzić, tupaniem i buczeniem, potrafi nasłać swoje kibolskie bojówki.
      Nienawiść tych piździelczych "patryjotów" do Polaków i Polski, która nie chciała głosować na tych kompletnych nieudaczników, jest porażająca i są niewątpliwie największym zagrożeniem dla demokracji, gospodarki, pozycji Polski na świecie i porządku publicznego.
      Zupełnie pewne jest też, że ci w tej antypolskiej piSSekcie całkowicie móżdżek wyprali.

  • litrahalf

    Oceniono 1 raz 1

    Krasnodębski? Może warto sprawdzić cz nie należy do NPD.

  • archimago7

    Oceniono 1 raz 1

    Jeśli spodziewaliście się, że pisielczy profesor debil Krasnodębski nie będzie bronił swoich narodowo-socjalistycznych kiboli, będących bojówką w pełni antypolskiej partii Prawie Sprawiedliwość, to chyba nic o polityce nie wiecie.
    Nie rozumiem tylko, czy Krasnodębski, naprawdę jest takim kretynem, czy tylko kretyna udaje, a w rzeczywistości nie widzi świata dokładnie odwrotnie.
    Czyli jest wybór pomiędzy całkowitym kretynizmem "profesora", a totalną hipokryzją i zakłamaniem.

  • emerytka44

    Oceniono 2 razy 2

    To niesłychane,aby profesor popierał rozróby i niszczenie miasta przez chuliganów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX