Nagranie z egzekucji w USA dowodem na bolesność kary śmierci?

Wiadomości >  Archiwum
zsz
22.07.2011 09:04
A A A Drukuj
Komora śmierci w więzieniu w Ohio, USA

Komora śmierci w więzieniu w Ohio, USA (Fot. Kiichiro Sato AP)

Po raz pierwszy od ponad 20 lat zostało sfilmowane wykonanie kary śmierci w Stanach Zjednoczonych. Wideo z egzekucji Andrew DeYounga ma zostać wykorzystane w procesie innego skazanego na karę śmierci. Prawnicy chcą udowodnić, że zabicie przez wstrzyknięcie m.in. pentobarbitalu jest bolesne.
Egzekucja DeYounga, skazanego na karę śmierci za zabicie swoich rodziców i siostry, została przesunięta o jeden dzień po tym, jak władze stanowe usiłowały zablokować sfilmowanie wykonania wyroku. Sędzia Bensonetta Tipton Lane, a następnie sąd najwyższy stanu Georgia, wydały jednak zgodę na nagranie egzekucji.

Prawnicy Gregory'ego Walkera, skazanego na karę śmierci za zabójstwo 23-letniej pokojówki, argumentowali, że ten film może być kluczowym dowodem w procesie apelacyjnym dotyczącym efektów użycia pentobarbitalu. Ich zdaniem, "koktajl" substancji chemicznych, z których jedna - pentobarbital - używana jest przez weterynarzy do usypiania zwierząt, wywołuje u skazańców niepotrzebny ból.

Korzystanie z tej substancji stało się problematyczne po czerwcowej egzekucji Roya Blankeshipa. Świadek powiedział agencji Associated Press, że mężczyzna w trakcie wstrzykiwania śmiertelnych substancji kilkakrotnie gwałtownie ruszał głową w stronę swojego ramienia i coś mamrotał. Przeciwnicy kary śmierci dowodzili, że oznacza to, że użycie pentobarbitalu nie daje gwarancji bezbolesnej śmierci.

Brak składników do śmiertelnego "koktajlu"

W USA od kilku miesięcy brakuje składników substancji używanej do wykonywania wyroków śmierci. Pentobarbital w śmiertelnym "koktajlu" zastąpił wcześniej używany barbituran - preparat zawierający tiopental powodujący utratę świadomości. Ponad dwa lata temu jedyny amerykański producent barbituranu - koncern Hospira - wstrzymał jego produkcję. Oficjalnie z powodu problemu z dostawami składników, nieoficjalnie, bo używanie tiopentalu do uśmiercania skazańców (w małych dawkach lekarze stosują go do narkozy) psuje wizerunek firmy.

Amerykanie bezskutecznie próbowali zdobyć substancję za granicą. Odmówiły firmy farmaceutyczne m.in. z Wielkiej Brytanii, Włoch i Niemiec. Minister zdrowia Niemiec przekonywał, że "dostarczanie tego typu środka nie da się pogodzić z niemieckimi i europejskimi wartościami". Brytyjczycy zakazali eksportu do USA aż trzech leków - pentobarbitalu, pankuronium i chlorku potasu - które mogą służyć do wykonywania kary śmierci.

Habub - burza piaskowa nad Arizoną [ZDJĘCIA]>>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Tagi: