Miało być lepiej. Nie wyszło. Prywatny pośredniak zawiódł

20.07.2011 06:40
Kolejka w urzędzie pracy

Kolejka w urzędzie pracy (Fot. Albert Zawada / AG)

PRZEGLĄD PRASY. Eksperymentalna forma walki z bezrobociem w postaci prywatnego pośredniaka nie przynosi efektów - twierdzi resort pracy. O sprawie pisze "Puls Biznesu".
Minęła połowa gdańskiego eksperymentu w walce z bezrobociem. Od listopada 2010 roku w stolicy Pomorza realizowany jest pilotażowy projekt przekazania części zadań publicznych urzędów pracy do prywatnych agencji zatrudnienia. Wyłoniona w przetargu firma objęła pieczę nad grupą 300 bezrobotnych - ma znaleźć im trwałe zatrudnienie.

Wyniki rozczarowują. Skuteczność prywatnej agencji zatrudnienia w aktywizowaniu powierzonych jej bezrobotnych jest niska - mówi Bożena Diaby, rzeczniczka Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

Resort nie ujawnia na razie żadnych danych, jednak spółka realizująca projekt potwierdza, że zadanie jest trudniejsze niż zakładała. Według przedstawiciela firmy ogromną barierą jest mentalność dużej części bezrobotnych, ich nisko poziom motywacji do podjęcia pracy.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (44)
Zaloguj się
  • oelefante

    0

    @i-marszi: pokaż mi jakikolwiek dowód, że likwidacja socjału powoduje wzrost przestępczości. Nie ma takiego dowodu. Wręcz przeciwnie. To duży socjał jest skorelowany z przestępczością. Przykład: arabsko-murzyńskie dzielnice we Francji czy latynoskie i czarne getta w USA.

    Ponadto, jak możesz zobaczyć na tym wykresie: www.blog.gwiazdowski.pl/content/img_content/977_1.jpg, wzrost wydatków rządowych jest ściśle skorelowany ze wzrostem bezrobocia.
    Co więcej, wszelkie programy socjalne wynikają z durnego bredzenia keynesistów o roli rządu w pobudzaniu gospodarki. Że niby jak ukradniemy pieniądze jednemu i damy drugiemu, to jest to dobre, bo ten drugi nie tylko wyjdzie z nędzy, ale i będzie kupował, co napędzi gospodarkę.
    To brednie, bo np. pod koniec lat 70. w USA za granicę ubóstwa dla czteroosobowej rodziny mieszkającej w mieście przyjmowano dochód w wysokości 7000 USD. Poniżej tej granicy było wówczas około 25 000 000 ludzi. Jednocześnie wydatki socjalne na walkę z ubóstwem wynosiły niemal 90 miliardów rocznie. To oznacza, że na KAŻDEGO ubogiego wydawano ok. 3500 USD. A to oznacza, że na czteroosobową rodzinę przeznaczano... 14 000 USD. Czyli dwukrotnie więcej niż próg ubóstwa.
    Czy w USA zlikwidowano ubóstwo? Nie.
    Wniosek - rozdawnictwo nie prowadzi do likwidacji ubóstwa i bogacenia się ubogich.
    Rozdawnictwo to tylko bajka polityków dla ogłupiałych mas. Bajka, która pozwala im okradać ciężko pracujących ludzi, powiększać administrację i zwiększać swoją władzę.
    Temu właśnie służy socjał, a nie pomocy w wychodzeniu z ubóstwa.
    Powiedz mi... ilu znasz ubogich, którzy dzięki socjalowi wyszli z nędzy. Założę się, że żadnego. Bo jeśli ktoś wychodzi z nędzy to dzięk PRACY. Z zwiększanie wydatków rządowych, zwiększanie obciążeń fiskalnych oznacza ZMNIEJSZENIE popytu na pracę, a zatem oznacza ZMNIEJSZENIE szans ubogich na wyjście z ubóstwa.
    Dlatego też bezprecedensowym w historii okresem bogacenia się całych społeczeństw był wiek XIX i początek wieku XX, gdy państwa stosowały niewielkie obciążenia fiskalne i w niewielkim stopniu ingerowały w rynek.
    Z tego też okresu pochodzi np. bogactwo Szwecji, która dzięki skrajnemu liberalizmowy z lat mniej więcej 1860-1932 mogła tak się wzbogacić, że teraz stać ją na duży socjal. Zauważ przy tym, że Szwecja wciąż pozostaje bardziej liberalna niż Polska.

  • i-marszi

    0

    @oelefante
    Ale pamiętaj że socjal to 400pln a utrzymanie więźnia to co ponad 2000pln.
    A jeszcze trzeba by zwiększyć zatrudnienie w policji i pamiętać o ich emeryturach.
    Ty zaryzykujesz spotkanie z bandziorem a starsza babcia ?
    Zawsze musisz brać pod uwagę koszt alternatywny.
    Wiesz może nasi "mondrzy" politycy coś tam wyliczyli i wyszło że jak zaoszczędzą na socjalu to więcej będą musieli dokładać do więziennictwa ?

    I powtórzę jeszcze.
    Ja jestem za całkowitą reformą pomocy społecznej w Polsce, bo to co mamy obecnie to fikcja.
    Zasiłki wszystkie zlikwidować, ale dla każdego chętnego praca interwencyjna, tak żeby można było zarobić na życie i żeby żaden liberał nie mógł zarzucić że pieniądze idą dla pijaków i nierobów !!!

  • oelefante

    Oceniono 1 raz 1

    @i-marszi: czyli,jak rozumiem, państwo ma nie walczyć z bandziorami, a się im opłacać, tak? Czym to, o czym mowisz, róźni się od działalności grup przestępczych, które dają wybór - albo Cię napadną i okradną, albo dawaj kasę "dobrowolnie".
    Ponadto - mówisz bajki. Już je słyszałem grzy niektórym odbierano pomostówki. Miałybyć setki tysięcy ludzi na ulicach, demolka Wawy... i co? i g...
    Ja chętnie zaryzykuję to, że ktoś spróbuje mnie na ulicy okraść. Bylebym nie musiał płacić na menelię.

  • i-marszi

    Oceniono 2 razy 0

    @oelefante >>a dlaczego mają cokolwiek dostawać za darmo? Dlaczego ja mam zapier... po 10 godzin na dobę i nie jeździć od lat na wakacje z braku pieniędzy, bo muszę tym hienom dawać kasę?<<

    np. dla tego żeby taki zdesperowany który nie ma nic do stracenia nie napadł na ciebie, może te 400pln to jest mniejszy koszt?

  • i-marszi

    Oceniono 3 razy 3

    Osoby piszące o socjalu w Polsce są trochę śmieszne.
    Dowiedzcie się ile ten socjal wynosi i jakie warunki trzeba spełniać żeby go dostać, wtedy wróćcie do dyskusji.
    Ja jestem za całkowitą reformą pomocy społecznej w Polsce, bo to co mamy obecnie to fikcja.
    Zasiłki wszystkie zlikwidować, ale dla każdego chętnego praca interwencyjna, tak żeby można było zarobić na życie i żeby żaden liberał nie mógł zarzucić że pieniądze idą dla pijaków i nierobów !!!

  • oelefante

    Oceniono 2 razy 0

    @zapomorski: a dlaczego mają cokolwiek dostawać za darmo? Dlaczego ja mam zapier... po 10 godzin na dobę i nie jeździć od lat na wakacje z braku pieniędzy, bo muszę tym hienom dawać kasę?

  • zapomorski

    Oceniono 1 raz 1

    te 400 zł nazywacie socjalem ? te pieniądze to minimum na przetrwanie, jak ci ludzie nie dostaną tego to będą kraść i napadać bogatszych. prędzej zwolniłbym urzędników, którzy nie mają żadnego pomysłu na aktywizację, a środki z unijnych funduszy przewalają w milionach

  • xdog

    Oceniono 2 razy 2

    mleczanetakrydyny0.1g ."Może warto by było zlikwidować socjal?" -jaki socjal ?.
    Instrumenty pośrednictwa są bardzo restrykcyjne.A po kilkukrotnym odrzuceniu oferty UP-następuję wyrejestrowanie.Zasiłki są tylko OKRESOWE.Proponuje abyś zapoznał się z ustawodawstwem i praktycznym ich zastosowaniu,które obalą mit "wałkoni" na własne życzenie.Cała instytucja pośrednictwa pracy to w istocie system umożliwiający państwu( i dla UE) stwarzanie pozorów,że coś się z tym robi,ale przede wszystkim możliwość zatrudniania armii zbiurokratyzowanych urzędników państwowych.(porównaj stosunek sumy i ilości np.przyznanych dotacji na własną działalność(instrument) w pierwszym lepszym dużym mieście z ilością urzędników obsługujących to.) Wracając do sedna: Czy opłaca się podjąć np samotnie wychowującej matce pracę za 1200 zł,(najczęście 1/2 etatu-za 600zł) kiedy musi z własnej kieszeni opłacić przedszkole,koszty dojazdów i koszty pracy?.A jej koleżanka okresowo wyjeżdza do pracy za granicę.Bierze prace zlecone "na czarno" i wychodzi na swoje..
    Co te media robią z ludziskami....

  • oelefante

    Oceniono 1 raz -1

    @pawelok: tak, jestem pewny. Pamiętaj, że zasiłek dla bezrobotnych przysługuje przez krótki czas. Później otrzymują całą masę najróżniejszych zasiłków socjalnych.
    Bardzo dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie, proponowanego przez Friedmanna, dochodowego podatku negatywnego.
    Obecnie jest tak,że jak ktoś siedzi na socjalu i ma z niego np. 800 pln i pójdzie do pracy, to traci cały socjal. Więc - pomijając już chęci, demoralizację itp. - nie opłaca mu się pójście do pracy za 800 czy 1000 pln. Prawda?
    A można zrobić tak (cytat za: "Wolny wybór", M i R Friedmann - pamiętaj, że kwoty dotyczą USA w latach 70.):
    "W roku 1978 próg zwolnienia z podatku dochodowego wynosił 7200 dolarów dla czteroosobowej rodziny. Załóżmy, że istnieje negatywny podatek dochodowy i jego stopa wynosi 50% od niewykorzystanej kwoty progowej. W takim przypadku czteroosobowa rodzina niemająca w ogóle dochodu kwalifikuje się do otrzymania dotacji w wysokości 3600 dolarów. Gdyby jej członkowie zaczęli zarabiać, kwota dotacji zmniejszyłaby się, ale globalny dochód całej rodziny wzrósłby. Jeśli zarobki członków rodziny wyniosłyby łącznie 1000 dolarów, dotacja spadłaby do 3100 dolarów, a dochód globalny wzrósłby do 4100 dolarów. Kiedy zarobki osiągną 7200 dolarów, dotacje spadną do zera. Byłby to punkt zrównania, przy którym rodzina nie otrzymywałaby dotacji i nie płaciłaby podatku. Gdyby zarobki wciąż rosły, mogłaby płacić podatek".

    No, ale wiadomo, durnych liberałów nikt nie słucha. Keynesiści górą i świat od kilku lat nie może wyjść z kryzyu dzięki receptom Keynesa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje