Polskie dzieci ofiarami rasizmu i ksenofobii w Irlandii Płn.

Wiadomości >  Archiwum
Iwona Kadłuczka, Londyn
07.07.2011 16:27
A A A Drukuj
Belfast w Irlandii Północnej

Belfast w Irlandii Północnej (fot. Dominik Sadowski / AG)

Aż 58 procent polskich dzieci w wieku gimnazjalnym, które zamieszkały z rodzicami w Irlandii Północnej, może doznawać rasizmu ze strony szkolnych kolegów - wynika z najnowszego badania przeprowadzonego przez Northern Ireland Council for Ethnic Minorities (NICEM).
Statystyki przygotowane przez organizację działającą m.in. na rzecz tolerancji w irlandzkich szkołach wskazują, że polskie nastolatki znajdują się w równie trudnej sytuacji jak uczniowie pochodzący z Afryki czy z Azji. Ponadto wiele placówek nie radzi sobie z przejawami rasizmu, takimi jak ksenofobia i niechęć na tle narodowościowym.

"Szkoły mają wolną rękę"

- Szkoły mają wolną rękę w podejmowaniu decyzji jak rozwiązać problem rasizmu i prześladowań uczniów - wyjaśnia w rozmowie z portalem Gazeta.pl badacz Eoin Rooney, autor raportu. - Niektóre podchodzą do tego zagadnienia bardzo poważnie i podejmują skuteczne działania. Niektóre jednak nie adresują prawidłowo problemu rasizmu, zazwyczaj prosząc poszkodowanego ucznia o przychodzenie do szkoły wcześniej lub zostawanie dłużej, aby uniknął konfrontacji. Jeszcze inne nie robią nic - dodaje.

Zdarza się, że pozostawieni bez pomocy polscy uczniowie, załamują się lub biorą sprawy we własne ręce, a to w obu przypadkach często owocuje wykluczeniem z grupy rówieśników.

Bariera językowa podstawą konfliktu

Podejmując próbę zwrócenia uwagi na narastający problem, Northern Ireland Council for Ethnic Minorities zdecydował się udostępnić niektóre z komentarzy dołączonych przez badanych do ankiet. - Czasami mnie wyzywają brzydkimi słowami na przykład - ty s**o. Mówią tak, bo nie pochodzę z ich kraju - pisze anonimowa ankietowana.

Konflikty miedzy polska a irlandzką młodzieżą zaognia bariera językowa. - Na początku jest najgorzej. Nieznajomość języka oznacza dużo problemów, a brak komunikacji z rówieśnikami sprawia, że stajemy się ofiarami rasistowskich ataków - przyznaje jeden z Polaków. Chłopiec zauważa też, że "(irlandzcy) uczniowie nie mają wiedzy na tematy związane z innymi kulturami". Wielu ankietowanych wskazuje na to samo rozwiązanie. "Szkoły powinny zainwestować w lekcje na temat rasizmu i mniejszości etnicznych" - piszą.

Klucz do sukcesu

NICEM podchodzi do tematu kompleksowo. - Powinno monitorować się wszystkie przypadki prześladowań na tle rasistowskim. To pozwoliłoby Ministerstwu Oświaty prowadzić rejestr placówek borykających się z tym problemem, wspierać je i zobowiązywać do przeciwdziałania - proponuje Eoin Rooney. Badacz apeluje też o więcej informacji dla szkół jak zwalczać zjawisko ksenofobii i doinformowanie rodziców poszkodowanych dzieci, jakie kroki mogą podjąć, jeśli ich apele pozostają bez odpowiedzi.

Rooney proponuje również zmiany w Race Relations Order - dokumencie nadającym rasizmowi w szkole status przestępstwa. Domaga się, aby wprowadzono do niego zapis zobowiązujący placówki oświatowe do zapobiegania przejawom ksenofobii w swoich murach.

BBC o polskich dzieciach

Sytuację polskich dzieci przedstawił we środę serwis BBC News. Brytyjscy dziennikarze oparli się o przykład 10-letniej Pauliny Niedoby, która przyjechała do Irlandii Północnej dwa lata temu.

- Mówili do mnie wracaj do swojego kraju - przyznała dziewczynka w rozmowie z reporterami. Twierdziła też, że pod jej adresem w szkole padało wiele wyzwisk. Te przerodziły się z czasem w przemoc. W końcu napastnicy zaatakowali dom, gdzie Paulina mieszkała razem z mamą.

BBC News donosi, że Ministerstwo Oświaty nie zamierza wydać rozporządzenia na temat jak szkoły powinny postępować w przypadkach rasizmu. Resort zapewnia jednak, że pracuje nad programem zapobiegania prześladowaniu uczniów przez rówieśników.

Tagi:

Komentarze (199)

Zaloguj się
  • barbapapa2000

    Oceniono 12 razy 10

    to samo spotyka w Polsce kolorowe dzeici ... wiec w czym Problem??
    Corka mojej kolezanki jest mulatka.. nasluchala sie juz w swoim 13 letnim zyciu tyle wyzwisk, ze wiele razy plakala po nocach: spadaj na bambus malpo, niech toba ulice lataja asfalcie, do afryki bambusie itd.... Moze w Polesce tez poinno sie cos z tym zrobic??

  • leszek.wolak

    Oceniono 12 razy 10

    Po pierwsze: to żaden rasizm, tylko prześladowanie na tle narodowościowym.
    Po drugie: to nie ma nic wspólnego z katolicyzmem.
    Po trzecie: mój bratanek mieszka we Włoszech i tam posyła syna do szkoły, tam nie ma takich sytuacji bo Włosi są
    1. tolerancyjni
    2. otwarci
    3. nie mają kompleksów
    4. ani nie są agresywni
    W jego klasie są dzieci z Albanii, Rumunii i Anglii. Po miesiącu miał pół szkoły kolegów. Wszyscy trzymają się razem.
    Ergo: Irlandczycy mają problem ze sobą. Polskie dzieci nie mają z tym nic wspólnego.

    Inną kwestią jest to, czy polska szkoła poradziłaby sobie w takiej sytuacji i czy polskie dzieciaki nie dokuczałyby innym ze względu na ich rasę czy pochodzenie. Niech każdy odpowie sobie na to pytanie sam.

  • snake.plissken

    Oceniono 10 razy 10

    Z całym szacunkiem, ale po co się pchać do biednej Irlandii Północnej i osiedlać się
    np. w Belfaście. Przecież to proszenie się o problemy na własne życzenie.
    Sam jestem na emigracji - naprawdę jest dużo miast i miasteczek w Anglii czy Irlandii, gdzie jest normalnie. Nie mówię, że wszystko jest idealnie, zdarzają się przykre incydenty, ale do Belfastu czy okolic nie ma żadnego porówniania.

  • szybkierece

    Oceniono 14 razy 8

    Aktualnie Irlandia Północna, niektórzy mogą się zdziwić, ale to jeszcze większe mentalne zadupie niż Polska. Tam jeszcze niedawno nie można było używać antykoncepcji, nie było prawa do rozwodów, etc. To był nieujarzmiony katolicyzm w czystej postaci, u nas trochę komuna ich trzymała za mordy.

  • Oceniono 12 razy 8

    Moim zdaniem to się nie bierze z niewiedzy Polaków. Wykształceniu w wiedzy ogólnej o świecie innych krajach jesteśmy daleko z przodu. Na początku emigracji Polaków do UK , Anglicy pytali czy zimą na ulicach biegają białe niedźwiedzie i czy daleko z W-wy do Syberii. Wiedza ogólna o świecie zarówno wśród Anglików, Irlandczyków, czy Amerykanów jest po prostu żenująca.
    Niechętnie to piszę , ale to tumany w sensie wiedzy o świecie innych krajach innych kulturach. Żyją w tym swoim małym postkolonialnym świecie i myślą że są pępkiem świata.
    Przyjeżdża taka dziewczyna która bije ich na głowę wiedzą geograficzną , historyczną i generalnie ogólną. Nie mogąc tego znieść rodzi się u nich rasizm , niechęć i ksenofobia. Zazdrość że ich wygryzie po skończeniu szkoły z lepszej pracy, będzie miała lepsze życie, a oni pozostaną w tych swoich konserwatywnych dzielnicach ze swoim snobistycznym myśleniem o sobie

  • fedorczyk4

    Oceniono 14 razy 8

    Dobra lekcja poglądowa. Może po powrocie do Polski te dzieci nie staną się typowymi polskimi rasistami. Takimi jak np. brotje-haring.
    Trochę mnie śmieszy sytuacja w której dzieci pochodzące z kraju w którym każda, powtarzam, każda odmienność jest piętnowana doświadczają ostracyzmu ze strony tubylców.

  • ciotka_ltd

    Oceniono 8 razy 8

    @ marcowsky

    Masz racje: oni tak maja popieprzone w glowie, ze i Irlandczyk z Republiki by tam nie zamieszkal. Juz nie pamietam gdzie (ale napewno byl to dublinski autor) czytalam, ze 'six counties' to gniazdo wscieklych os i to na psychotropach.
    Moj maz wprawdzie Anglik, ale juz pare lat temu, gdy mu mowilam o Polakach szukajacych pracy w Irlandii Pn, reagowal, ze ludzie poszaleli...

    @ scibor
    Powiedz to LEWAKOWI CAMERONOWI, nieuku:)))
    To wlasnie wkrotce po wygranej elekcji pojawila sie poprawka do tzw. Equality Act: za rasizm uwaza sie kazda dyskryminacje ze wzgledu na kolor skory, ale takze na narodowosc oraz przynaleznosc etniczna i etnograficzna. Innymi slowy Mazur nie moze przesladowac Kaszuba za to, ze Kaszub. Kara jest tu taka sama, bo taka sama jego waga przestepstwa - nie wolno ibrazac czy pomiatac czlowiekiem tylko dlatego, ze sie nie w twojej grupie ludzkiej urodzil.
    I z 'lewactwem' to wiele wspolnego nie ma, za to ma wiele wspolnego z prawdziwym chrystianizmem.
    Nb. To kolejna brytyjska ustawa bardziej demokratyczna i wyprzedzajaca odnosne regulacje Unii.
    Myslisz, ze to zle? Ja sadze cos zupelnie przeciwnego...

  • Oceniono 6 razy 6

    Życie na emigracji jest ciężkie , każdy kto decyduje się na taki krok powinien wiedzieć że będzie obywatelem drugiej kategorii ,i za ,,pełną michę" trzeba ponosić szykany i poniżenie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX