Środa o projekcie ws. aborcji: Cieszę się, że ten bubel trafił do Sejmu

han, Łukasz Konarski
29.06.2011 , aktualizacja: 30.06.2011 20:21
A A A Drukuj
Ewa Siedlecka / Magdalena Środa Ewa Siedlecka / Magdalena Środa
- Cieszę się, że ten bubel trafił do Sejmu, bo dzięki temu wróciła dyskusja nad tym zgniłym kompromisem hipokryzji - powiedziała etyk i feministka Magdalena Środa o obywatelskim projekcie dot. zaostrzenia polskiej ustawy aborcyjnej. - Liberalizacja musi kiedyś nastąpić, wierzę w postęp - oświadczyła w Komentarzach Radia TOK FM. Tymczasem organizacje pro-life twierdzą, że za zaostrzeniem prawa opowiada się 65 proc. Polaków.
Dla prowadzącej audycję w TOK FM Anny Laszuk to "niesłychane, że 600 tys. ludzi się podpisało pod projektem". Ale według Magdaleny Środy to nie mogło być trudne, bo podpisy łatwo zebrać "po różnych mszach i pod wpływem różnych kazań". Etyk sugerowała, że wiele osób, które podpisały się pod wnioskiem, nie było świadome, co robią. - Myślę, że gdyby znalazły się w sytuacji gwałtu, niechcianej ciąży albo takiego wyboru między własnym zdrowiem i życiem a dzieckiem albo gdyby to było dziecko, które jest w takiej ciąży, to by się zdecydowały na aborcję - powiedziała Środa.

Projekt ideologiczny, prawnie - bubel

Dziennikarka prawna "Gazety Wyborczej" Ewa Siedlecka zwróciła uwagę, że obywatelski projekt ma przede wszystkim charakter ideologiczny, bo autorzy nie zadbali o spójność prawa. - Z ustawy o ochronie płodu ludzkiego i warunkach przerywania ciąży wykreślają przypadki w których można legalnie w Polsce dokonać aborcji. Nie dokonują żadnych zmian w kodeksie. A jednocześnie w tej ustawie deklarują, że życie ludzkie jest chronione od poczęcia, tak samo w każdej fazie rozwoju. To z resztą jest sprzeczne ze słynnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 1997 roku, który orzekł, że podlega ono ochronie, ale nie takiej samej na każdym etapie rozwoju - przypominała na antenie TOK FM.

Według dziennikarki przyjęcie proponowanych zapisów groziłoby przede wszystkim chaosem prawnym, w którym ostatecznie to lekarze stawaliby przed wyborem kogo ratować: matkę czy dziecko. - W kościele katolickim promowana jest taka hierarchia, że dziecko nienarodzone ma pierwszeństwo przed matką. Jan Paweł II beatyfikował nie jedną kobietę, która zdecydowała się przerwać leczenie, skazując się na śmierć, po to żeby urodzić dziecko. Lekarze, którzy są w naukę Kościoła zapatrzeni, mogliby też dokonywać takich wyborów - obawia się Ewa Siedlecka.

Kompromis hipokryzji. "Gdzie te poczęcia?

Wszystko wskazuje na to, że projekt nie przejdzie nawet przez pierwsze głosowanie w Sejmie. Anna Laszuk przypomniała, że nawet Jarosław Gowin nie jest entuzjastą obywatelskiego projektu. W TOK FM mówił, że stanowi ono niebezpieczeństwo dla status quo, które trzeba za wszelką cenę otrzymać.

"Najbardziej wsteczną w Europie" nazwała obowiązującą od 1993 roku ustawę Magdalena Środa. Pomysł jej dodatkowego zaostrzenie uznała za "kuriozum" i "rewitalizację średniowiecza". - Ale ja się cieszę, że ten bubel trafił do Sejmu, bo dyskusja wróciła. Ten tzw. kompromis jest zgniłym kompromisem hipokryzji. Polska ma prawie 40 mln obywateli, oficjalnie do 500 aborcji rocznie, a jednocześnie najniższe współczynniki demograficzne. - Jednocześnie słabo u nas z antykoncepcją, gdzie więc się podziewają te poczęcia? - wtrąciła Anna Laszuk. Obie podkreślały w rozmowie jak niedocenianym problemem w Polsce jest podziemie aborcyjne.

"Mężczyźni są wolni, biskupi są wolni, pan Terlikowski też"

- Liberalizacja prawa musi nastąpić. Wierzę w cywilizację i postęp - powiedziała Środa. - Jednym z mierników postępu jest wolność i autonomia. Mężczyźni są wolni, biskupi również, pan Terlikowski (publicysta prawicowej "Frondy", goszczący na łamach "Rzeczpospolitej"- red.) i też może podejmować decyzje dotyczące swojego ciała i losu. Natomiast w tej ustawie, tzw. kompromisie, zmusza się kobiety, żeby zdały się na przypadek, żeby rodziły nawet gdy ciąża jest wynikiem gwałtu - powiedziała. - To żaden kompromis, to skandaliczna ustawa. Może wreszcie otwarcie zaczniemy mówić - wyraziła nadzieję Magdalena Środa.

W Sejmie trwa dyskusja nad obywatelskim projektem o "prawie do życia wszystkich dzieci" , również chronicznie chorych i urodzonych w wyniku gwałtu, trafi do Sejmu pod głosowanie. Pod projektem autorstwa ''Fundacji PRO-Prawo do życia'' w ciągu trzech tygodni podpisało się 600 tys. osób. Zakłada on "ochronę życia wszystkich dzieci bez wyjątku, w tym dzieci prenatalnie chorych i poczętych w wyniku tzw. czynu zabronionego".

Organizacje pro-life: "65 procent Polaków za zaostrzeniem ustawy aborcyjnej"

Tymczasem organizacje pro-life twierdzą, że 65 procent Polaków popiera zaostrzenie ustawy aborcyjnej. Organizacja powołuje się na badania pracowni IQS Quant. Jednak próbę wykonano zaledwie na pięciuset osobach.

- Co się przyczyniło do takiego stanu rzeczy? Przede wszystkim nauczanie Jana Pawła II oraz wystawy "Wybierz Życie", które jasno pokazują, że aborcja to jest po prostu zabójstwo dziecka - mówi Aleksandra Michalczyk z Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej. - Najmocniej za ochroną nienarodzonych opowiadają się ludzie młodzi. 76 procent popiera tą zmianę - uważa Michalczyk.

Ustawa w obecnym kształcie dopuszcza przerwanie ciąży w trzech sytuacjach: gdy płód jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzony, gdy ciąża jest wynikiem przestępstwa, a także dla ratowania życia lub zdrowia kobiety. Zwolennicy zaostrzenia ustawy mają na to gotowe odpowiedzi.

- Nie znajduję żadnego argumentu za tym, żeby kogokolwiek zabijać tylko dlatego, że jest niepełnosprawny albo chory. Tym bardziej jeżeli jest to podejrzenie i dotyczy nienarodzonych - mówi Jan Żalek z Platformy Obywatelskiej

Poglądy posła są odosobnione w jego klubie parlamentarnym. Nawet konserwatywny Jarosław Gowin uważa, że ustawę należy zostawić w spokoju. Zarówno w Platformie, jak i w Prawie i Sprawiedliwości nie będzie dyscypliny przy tym głosowaniu.

- Natomiast jestem przekonany, że cały klub zagłosuje za tym obywatelskim projektem, a przede wszystkim zagłosuje za tym, żeby nie wyrzucać go do kosza - mówi Jan Dziedziczak z PiS.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (27)

  • aaannemarie

    0

    "Obrońcy życia" chyba na serio nie rozumieją, że nikt rozsądny nie uważa aborcji za łatwy środek regulacji urodzin. Najpierw musi być edukacja seksualna, oczyszczenie umysłów z dulszczyzny (o "tych" sprawach się z dziećmi nie mówi, jakoś się dowiedzą) i powszechna dostępność antykoncepcji. Aborcja w wyedukowanym społeczeństwie jest wyjściem ostatecznym. My nie zaliczyliśmy dobrze poprzednich etapów, więc absolutny zakaz aborcji cofnie nas do talibanu. Potem czadory i kiecka do ziemi, drogie Panie.

  • sher-rif

    Oceniono 1 raz 1

    Nigdy w tym kraju nie będzie się mówić otwarcie o tej kwestii a nawet gdyby to i tak kler będzie forował swoje doktrynerstwo.I dlatego to "otwarte" gadanie można sobie w portki włożyć.To tak jakby z bin Ladenem otwarcie gadać o świeckim państwie.

  • sher-rif

    Oceniono 1 raz 1

    Nie wiem czy to tak dobrze.To bubel może jeszcze zostać uchwolony!!!!Sługusiarstwo wobec kleru jest nieprawdopodobne i można je porównać do krajów takich jak Afganistan.Wątpię też czy tyle tysięcy podpisało się pod wpływem kazań.Iluż to ludzi pamięta kazania sprzed miesiąca czy dwóch?

  • maz9

    Oceniono 1 raz 1

    O aborcji i sprawach rodzinnych najwięcej mają do powiedzenia ugrupowania prowatykańskie.

  • fedorczyk4

    Oceniono 3 razy 3

    Aborcja w kraju w którym nie ma powszechnego dostępu do środków antykoncepcyjnych, wiedzy o seksualności, ani realnej ppolityki prorodzinnej jest złem koniecznym i końcem kija. Początkiem jest hipoktyzja, tabu, ciemnota i podmiotowe traktowanie kobiet. Najpierw powszechne nauczanie przez osoby do tego przygotowane, zwrot kosztów antykoncepcji, wyrzucenie klechów z naszych łóżek, zdjęcie z kobiet odium brzucha na dwóch nogach. Potem można zacząć zastanawiać sie nad aborcją. W sobecnym stanie rzeczy jestem za prawem do aborcji na żądanie!

  • dobryczlowiek123

    Oceniono 3 razy -1

    Kiedy dzieci opuszcza dom i zdechnie pies wtedy zaczyna sie ZYCIE!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX