Wakacje z detektywami

Dla jednych czytanie to życie. Dla innych nuda. My zachęcamy do czytania. Przed nami lato, czyli idealny czas na kryminał. To świetna lektura do samolotu i na plażę. Zapraszamy więc w kryminalną podróż po Europie
Czytamy w Polsce. Akcja Gazety Wyborczej, Radia TOK FM i Metra

Szwecja

miasto: Ystad detektyw: Kurt Wallander - policjant boleśnie realistyczny autor: Henning Mankell (9 powieści i zbiór opowiadań - wszystkie wydane także po polsku) Niczym niewyróżniający się, oprócz może uporu w dążeniu do prawdy i intuicji, szwedzki policjant z portowego Ystad. Spędza czas na ciągnących się godzinami zebraniach, choruje na cukrzycę, a kiedy w obronie własnej musi zastrzelić niebezpiecznego przestępcę - załamuje się i chce odejść z policji. Ma byłą żonę i córkę, która nie potrafi znaleźć sobie miejsca w świecie, marudnego ojca-malarza i przyjaciela koniarza-alkoholika. Lubi wypić i posłuchać w samotności muzyki klasycznej. Straszny z niego maruda, wciąż powtarza, że Szwecja schodzi na psy.

Nie dla tych, którzy nie znoszą facetów użalających się nad sobą.

Norwegia

Oslo Harry Hole - gliniarz w amerykańskim stylu Jo Nesbo (8 powieści, 7 po polsku) Tego bohatera polecaliśmy rok temu - od tego czasu zrobił w Polsce karierę. Harry Hole pracuje w wydziale zabójstw komendy w Oslo. Ma w sobie coś z Brudnego Harry'ego - ważniejsze od policyjnych procedur są dla niego efekty, często więc podpada zwierzchnikom. Ale tylko on w całej Norwegii potrafi wytropić seryjnego mordercę, więc nie potrafią się bez niego obejść. Chudy, wysoki, ma bladą twarz, podkrążone oczy i wielki przekrwiony nos. Lubi wypić i zapalić papierosa, nie lubi odbierać komórki. Ma młodszą siostrę z zespołem Downa, którą bardzo kocha, ich rodzice nie żyją. Jego życie osobiste to bałagan porównywalny tylko z tym który panuje w jego domu. Oslo Harry'ego Hole to 90 proc. prawdziwego miasta i 10 proc. Gotham City.

Nie dla tych, którzy nie lubią opisów gałek ocznych w odkurzaczu czy bałwanów z ludzką głową.

Finlandia

Espoo Maria Kallio - twardzielka o drobnej posturze Leena Lehtolainen (13 powieści, trzy po polsku) Ciche i spokojne Espoo niczym, prócz siedziby Noki, się nie wyróżnia. Od czasu do czasu jednak ktoś popełni tu nieprzyjemną zbrodnię, a wtedy do akcji wkracza Maria Kallio, policjantka, która w pierwszej powieści odkrywa, że jest w ciąży. W drugiej ściga mordercę już z pokaźnym brzuchem całkiem bez sensu ryzykując życie swoje i nienarodzonego dziecka. Taka już jest - nie odpuszcza. Drobna i wysportowana - zimą biega na nartach, a gdy nie ma śniegu pływa, musi mieć grubą skórę, bo słynne skandynawskie równouprawnienie to jedno, a rzeczywistość drugie. Zresztą Maria dostaje głównie sprawy, które pokazują, że sytuacja kobiet w Finlandii wcale nie jest taka różowa.

Nie dla tych, którzy mają uczulenie na wątki feministyczne i mizoginów, oczywiście.

Rosja

Moskwa Anastazja Kamieńska - nie lekceważ blondynki Aleksandra Marinina (29 powieści, 10 po polsku w drodze) Nastia Kamieńska na moskiewskiej Pietrowce, w siedzibie wydziału zabójstw, początkowo traktowana jest z góry - drobna niepozorna blondyneczka w sportowych butach i bez makijażu nie wygląda na kogoś, kto nadaje się do pracy na ulicach rosyjskiej stolicy. I jest w tym trochę racji, bowiem Kamieńska jest analitykiem. Każde śledztwo rozpracowuje siedząc zamknięta w pokoju i rysując grafy oraz sobie tylko znane symbole, pijąc przy tym hektolitry herbaty. Zwykle ma rację, choć jej wnioski mogą się wydawać na pierwszy rzut oka zupełnie szalone. Ma męża matematyka, wiecznie nieobecną matkę i ojczyma, wysoko postawionego oficera milicji. Dorabia do skromnej pensji tłumacząc kryminały (zna kilka języków). Gdzie się pojedzie - czy to na wakacje na Krym, czy do sanatorium leczyć bolący kręgosłup wciąż natyka się na trupy. Kiedy trzeba potrafi elegancko się ubrać i umalować (bywa że nawet najbliżsi współpracownicy jej wtedy nie poznają) i ruszyć na konfrontację z mordercą. Kiedyś o mało nie przypłaciła tego życiem, uratował ją policyjny pies. Od tego czasu kocha psy.

Nie dla tych, którzy mają alergię na słowiańską duszę.

Niemcy

Berlin Bernie Gunther - Marlow ery nazistów Philip Kerr (7 powieści, ósma w drodze, po polsku tylko "Marcowe fiołki") Najbardziej przypomina klasycznego bohatera powieści Raymonda Chandlera - Phillipa Marlowe'a, nie tylko dlatego, że żyje w latach 30. ubiegłego wieku. Prywatny detektyw Gunther był policjantem, ale po dojściu Hitlera do władzy jakoś nie miał ochoty na nazistowskie pozdrowienia i prześladowania Żydów, odszedł więc z pracy i założył biuro detektywistyczne. Ma w policji kilku przyjaciół którzy mogą mu pomóc, ma też kilku wrogów, a jego niewyparzony język nie raz sprowadza na niego kłopoty. W jedynej przetłumaczonej na polski powieści w Berlinie przygotowującym się do igrzysk 1936 roku szuka morderców córki potentata przemysłowego. Poznaje piękne kobiety i osoby ze szczytów nazistowskiej władzy, a na koniec pozostaje tym samym cynicznym i małomównym gościem, może tylko trochę smutniejszym.

Nie dla tych, którzy szukają w kryminałach współczesności.

Frankfurt Robert Marthaler - misiowaty komisarz Jan Seghers (cztery powieści, trzy po polsku) Komisarz frankfurckiego wydziału zabójstw jest, co nie takie oczywiste w przypadku poprzedników, bardzo lubiany i szanowany przez współpracowników. Karmi ich pizzą i poi winem z własnej spiżarni, docenia i chwali. Tylko od czasu do czasu szybciej działa niż myśli. A potem tego nie żałuje. Ma trochę nadwagi, ale dzielnie z nią walczy - niezależnie od pogody jeździ do pracy rowerem. Policjantem został po tym, kiedy jego młodziutka żona zginęła przypadkowo postrzelona w czasie napadu na bank. Potrafi się rozluźnić i po prostu cieszyć pięknym dniem i ciepłym słońcem zapominając, że mieszka w jednym z centrów międzynarodowej przestępczości. Z drugiej strony Frankfurt to dla niego duża wieś z wieżowcami na środku. Lubi słuchać, jak ktoś utalentowany gwiżdże melodie. Oczywiście klasyczne.

Nie dla tych, którzy nie wierzą w miłych policjantów.

Adopcje zwierząt