Wiadomości >  Archiwum

Na sanatorium z NFZ poczekasz nawet 2 lata. Z ZUS - 3 miesiące

psm, PAP
08.06.2011 06:29
A A A Drukuj

Shutterstock

PRZEGLĄD PRASY. Nawet lekarze nie wiedzą, że ZUS kieruje na rehabilitację znacznie szybciej niż NFZ - pisze "Dziennik Polski".
Wróć do artykułu
  • 2
  • 2
Komentarze (36)
Zaloguj się
  • dartkliw

    Oceniono 8 razy 8

    jakie sanatorium ,byłem w Lądku Zdroju ze skierowania ZUS jestem po operacji kręgosłupa jechałem bez dolegliwości bólowych a wróciłem w stanie gorszym niż przed operacją ,jestem wściekły na lekarza z ZUS , który kieruje ludzi po operacji kręgosłupa do tego przeklętego miejsca ,zabiegi to tylko sztuka a zgłaszanie problemów do lekarz to jak bicie głową w mur .Sami postarali się aby człowiek nie wrócił do pracy tylko zasilił grono rencistów , brak indywidualnego podejścia do chorego , wszystkich do jednego wora ludzie po złamaniu reki i ci którzy mieli podobne zabiegi jak ja ,taki sam zestaw ćwiczeń i oczywiście po 3 tygodniach na papierku wypis z uwagą że nastąpiła poprawa !!!!!!!! Jestem wściekły że pojechałem na takie cudo , i uwaga co do weryfikacji i wysyłania ludzi do uzdrowisk 3/4 ludzi którzy byli ze mną na turnusie nie powinni tam przebywać chorzy ludzie czekają po kilka lat a tam zdrowi byczą się i tylko gorzała i tańce ,kto ich tam skierował ? i na jakiej podstawie zajmowali miejsca dla osobą faktycznie potrzebującym

  • Oceniono 5 razy 5

    @patrzalski

    Popełnienie samobójstwa nie polepszy stanu pańskich spraw ani na ziemi ani w niebie. Lepiej żyć i pogarszać swoim działaniem samopoczucie urzędników. Niech Pana sprawa tkwi w systemie, utyka w gardle darmozjadom na wszystkich szczeblach i niech mierzi gryzipiórków. Niech się wku...ają na Pana, szukają pokrętnych interpretacji prawa i niech mendzą.
    Wtedy Pan poczuje, że Pan żyje i że nie wdeptano Pana w ziemię za życia.

  • morozov_pavlik

    Oceniono 7 razy 5

    Małym niewidzialnym druczkiem ZUS jest napisane:
    przyjdź do ZUS, skorzystaj z sanatorium i to na full wypas przez całe 24 dni.
    Ale jak przyjdziesz po rentę na schorzenie leczone w sanatorium, to mamy full dokumentację, żeśmy cię podleczyli a nawet wyleczyli. I dlatego nazywamy się "Wydział.... i PREWENCJI."

    ZUS gromadzi informacje. Nie da się łatwo zrobić w jajo. Zainwestuje w Twoje sanatorium bo więcej zaoszczędzi na rencie. Sądy ZUS-owi w takim przypadku przytakują. I to się nazywa PREWENCJA.

  • patrzalski

    Oceniono 3 razy 3

    Po operacji kręgosłupa i wstawieniu 3 implantów dysku w odcinku szyjnym, z chorym sercem (czekam na operację) i 40 latami pracy, ZUS wysłał mnie na 28 dniowy turnus rehabilitacyjny w ramach prewencji rentowej. Po powrocie lekarze orzecznicy ZUS orzekli, że jestem zdrów jak ryba. Nie jestem niezdolny do pracy. Wbrew opinii chirurga który mnie operował, neurologa który mnie prowadzi i wbrew opinii kardiologa. Biegły sądowy neurolog powiedział mi że nie mam co liczyć na rentę. Należę do 2 grupy pracowników (mam wykształcenie powyżej maturalnego) i z tej przyczyny nic mi się nie należy. Gdybym miał wykształcenie nie pełne podstawowe - rentę bym już dawno dostał.
    Czeka mnie sprawa w Sądzie Pracy. Jeśli przegram dla dobra Polski i Euro 2012 postanowiłem popełnić samobójstwo. Być może w ten sposób dołożę się do dalszego pięknego rozwoju naszej zielonej wyspy. Przestane sypać piach w tryby dumnie nam rozwijającego się kapitalizmu. Póki co wstrzymują mnie jeszcze przed tym wyrazem patriotyzmu duże dawki psychotropów Albofan i Mozarin... Ale i na te niedługo nie będzie mnie stać... OTAKE POLSKJE....

  • janczar42

    Oceniono 3 razy 3

    Dziennikarzu-zapomniałeś podać jakich grup społecznych takie skierowanie z ZUS dotyczy.!!!!!!!!!!!! bo niestety nie wszystkich.A ja aktualnie dostałem skierowanie do sanatorium z NFZ,i nie po24-mies,ale po oczekiwaniu niecałych 11-miesięcy.

  • dorotka247

    Oceniono 3 razy 3

    mi.5, polsz. Nie orientujecie sie, nie wypisujcie bzdur. Mialam tego pecha ze sie urodzilam w epoce PZPR. Tak jak urodzili sie wasi rodzice. Inni, niegdys mieli pecha bo urodzili sie w zaborach, inni w niewoli. Wy urodziliscie sie sie w wolnej Polsce, wiec probujcie zagospodarowac ja swymi umiejetnosciami, swa praca tak by gdy nadejdzie kolejny czas "reform" nastepne pokolenie mialo co wyprzedawac i z czego zyc. Bo ostatnie 20 lat to m.innymi bylo zycie wasze finansowane pieniadzmi otrzymanymi z wyprzedazy pracy naszego pokolenia. A swoja droga, zawsze place swoimi pieniedzmi za sanatoria. Nie musze korzystac z NFZ.

  • Oceniono 3 razy 3

    CO ZA PIERDOŁY PISZECIE.ZUS w ramach tzw,,,prewencji rentowej" ,osoby które mają złożony wniosek o rente kieruje do sanatorium wg specjalnego programu rehabilitacji: więcej zabiegów, dłuzszy pobyt dawniej nawet większa stawka żywieniowa..Po skonczeniu staje się przed orzecznikiem ZUS który w 99% przypadków stwierdza że rehabilitacja odniosła skutek i odmawia przyznania renty.Nie ma to nie wspólnego ze ,,zwykłym lecznictwem sanatoryjnym>

  • tuonetar

    Oceniono 4 razy 2

    @carol4210:
    Jakbyś miał wyższe wykształcenie i ubiegał się o rentę, to wiedziałbyś, że ma.
    Wg. orzeczników ZUS praca osób z wyższym wykształceniem nie wymaga posiadania rąk, nóg, oczu, sprawnego intelektu... niczego. Wg. nich osoby z wyższym wykształceniem dostają wynagrodzenie za to, że leżą i pachną, a do tego żadnych przeciwwskazań medycznych nie ma i być nie może.
    Tylko... jak to się ma do narzekań lekarzy na ciężką pracę? Rozdwojenie jaźni, kuźwa, czy co?

  • Oceniono 6 razy 2

    Byłem w Lądku Zdrój z prewencji ZUS (po operacji kręgosłupa - zespół ogona końskiego, niedowład obu nóg). Wcześniej byłem w 2 szpitalach rehabilitacyjnych i Trojan, Lądek Zdrój z ZUS na tym tle wypadł najkorzystniej. 8 zabiegów dziennie plus na własną rękę codziennie basen sportowy 1,5h w Stroniu Śląskim gdzie w szpitalach rehabilitacyjnych tylko 3-4 zabiegi. W Korfantowie dodatkowo basen, w pierwszym szpitalu rehabilitacyjnym basenu nie było.
    Sanatorium NFZ to może tańsze wczasy dla singli. Muszę wziąć ze sobą żonę i wszystkie dzieci (czyli jak do sanatorium) i taniej niż na wczasach nie będzie (dziecko 5 lat = 78 zł za dzień razy ilość dni 21 razy ilość dzieci). I jadę tam gdzie narzucił mi NFZ (chciałem morze, a dostałem Iwonicz Zdrój), dlatego choć to w porównaniu z ZUS lżejsza forma rehabilitacji (z NFZ tylko 3 zabiegi z ZUS 8) to wczasami - zwłaszcza tańszymi wczasami - nazwać tego nie mogę. Po operacji lekarze powiedzieli mi, że mam najintensywniej jak się da rehabilitować się przez pół roku a potem raz na pół roku jechać na jakiś wyjazd rehabilitacyjny. Wróciłem do pracy natychmiast po operacji (będąc w szpitalach i prewencji ZUS też pracowałem pomiędzy zabiegami, jako e-learningowiec prowadziłem zajęcia, i seminaria magisterskie i licencjackie, przygotowując swoich seminarzystów do obrony a naukowo przygotowywałem publikacje na kolejne konferencje lub pisałem książkę plus kilka ekspertyz - z których pierwszą wykonałem tydzień po operacji już w pierwszym szpitalu), a ponieważ teraz mam już sporo zajęć wymagających osobistej obecności - to musiałem zrezygnować z turnusu w Reptach (Tarnowskie Góry). Analizując po fakcie - niepotrzebnie rezygnowałem.
    Podsumowując: nie chodziłem, z operacji do domu wnosili mnie na wózku inwalidzkim, i dzięki Bożej łasce, choć z orzeczonym "umiarkowanym stopniem niepełnosprawności", Bóg pozwala mi w swej dobroci zarobić na własne potrzeby swoje i rodziny. Ważnym elementem dochodzenia do sprawności są rehabilitacyjne instytucje. --
    Serdecznie pozdrawiam i zycze milego dnia :-)
    :):-)

    rdir.pl/r4kd2
    rdir.pl/r4y1x

  • Oceniono 2 razy 2

    dartkliw ma 100% rację. Pracuję w Uzdrowisku, które miało "szczęście" przez parę lat przyjmować pacjentów ZUS. Rzeczywiście 90% "kuracjuszy" przychodziło tylko po podpis że zabieg wykonano, aby broń Boże nie polepszył się stan zdrowia bo jeszcze trzeba by było wrócić do roboty. Pozostałym 10% zależało na powrocie do zdrowia. Tylko dlaczego trzeba jechać całą Polskę aby taka rehabilitację odbyć? Pytanie pozostawiam bez odpowiedzi...

  • Oceniono 2 razy 2

    OD DWÓCH LAT CZEKAM NA SKIEROWANIE DO SANATORIUM Z nfz w zeszłym roku odpisano mi że nie gwarantują mi ani czasu, ani miejscowości ani w przypadku wyjazdu z źoną /niepełnosprawny/ wspólnego otrzymania w jednakowym czasie wszystkich tych spraw.NFZ to instytucja nikomu nie potrzebna,utrzymująca mnóstwo ludzi w swoich biurach, a opłacanych przez nas!

  • jagda4444

    Oceniono 2 razy 2

    Jak to możliwe? Zwolnienia lekarskiego lekarz mi nie dał, bo nie mógł. Jako nauczyciel musiałam jechać w ramach urlopu, tylko, ze mam go w wakacje, a we wrześniu został tylko urlop bezpłatny i straciłam prawie miesięczny zarobek. Tyle mnie to kosztowało.
    Myślę, że zwolnienie lekarskie przysługuje osobom, które jadą do sanatorium po leczeniu szpitalnym, inni nie mogą z tego skorzystać. ZUS też kieruje na leczenie uzdrowiskowe osoby po pobycie w szpitalu. Mam rację pani Marto?

  • Oceniono 2 razy 2

    martas8, głupoty to ty piszesz. 28 dni w ramach zwolnienia, bez opłat za pobyt, oczekiwanie 4 miesiące dotyczy tylko skierowań poszpitalnych; pozostałe osoby czekają co najmniej rok (czasami dwa, w zależności od rejonu), płacą za pobyt, turnus trwa 21 dni i jest w ramach urlopu.
    Celowo dezinformujesz, czy nie wiesz?

  • Oceniono 6 razy 2

    Na sanatorium z NFZ czeka sie rok. Dopłaca się nie do zabiegów tylko do hotelu w zależności od standardu pokoju i sezonu wypoczynkowego.Uwazam ,że sanatoria dla wiekszości to tanie wczasy. Wiekszość zabiegów mozna wykonać w miejscu zamieszkania lub pobliżu.Może dla ludzi z chorobami płuc lub podobnymi ważna jest zmiana klimatu. Kolano równie dobrze mozna rehabilitować w przychodni POZ.Sanatoria to jest ukryte finansowanie miejscowości sanatoryjnych , które bez pieniedzy z NFZtu dawno by padły.

  • Oceniono 2 razy 2

    Polsz piszesz totalne głupoty.Stajesz na komisje o przyznanie sanatorium w ramach prewencji rentowej ale po skierowaniu od lekarza domowego.Po powrocie nigdzie nie stajesz.Jeśli naprawdę coś ci dolega to z ZUS pożesz pojechac nawet 3 razy w roku.polsz wiesz że gdzies dzwoni ale nie wiesz gdzie.

  • sabciasal

    Oceniono 1 raz 1

    Z Rynku Zdrowia: "Rehabilitacja lecznicza w ramach prewencji rentowej ZUS skierowana jest do osób ubezpieczonych zagrożonych całkowitą lub częściową niezdolnością do pracy, uprawnionych do zasiłku chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego oraz pobierających rentę okresową z tytułu niezdolności do pracy, ale równocześnie rokujących odzyskanie tej zdolności po przeprowadzeniu rehabilitacji".

    Czyli te uzdrowiska z ZUS nie dla emerytów albo pracujących z bólem kręgosłupa bądź lekkimi dusznościami.

  • ulanzalasem

    Oceniono 3 razy 1

    "Narodowego Funduszu Zdrowia, gdzie jednak na wyjazd trzeba czekać dwa lata lub nawet dłużej"

    W Polsce zanim człowiek trafi do sanatorium czy dostanie swoją "wymarzoną" emeryturą grozi mu, że prędzej opuści ten świat ;)

  • Oceniono 1 raz 1

    mika26
    Gdybym nie przecwiczył tego osobiście nie pisałbym.Na prewecję rentową kieruje orzecznik ZUS a nie rodzinny.Oczywiście wniosek o RENTE składa lekarz rodzinny i oczywiscie po prewencji nie ma obowiązku stawania przed orzecznikiem ZUS ale jest to równoznaczne z rezygnacją ,,aplikowania'' do renty.Ponieważ wniosek o rente mozna sładać w odstepach poł rocznych to teoretycznie jest mozliwe takie wożenie sie na ZUSie.

  • szoferek1

    Oceniono 2 razy 0

    Wielu tzw.kuracjuszy jeździ do sanatorium z nudów i przyzwyczajenia,bo raz w roku mają okazję się wyrwać z domu.Nie wszyscy oczywiście,ale co najmniej 30% jedzie dla rozrywki a nie z potrzeby podreperowania zdrowia.Dlatego NFZ powinien bardziej rygorystycznie podchodzić do kierowania na leczenie,gdyż pieniądze przeznaczane na sanatoria mogłyby zasilić konta szpitali,a te są bardziej potrzebne dla społeczeństwa.

  • dorka509

    Oceniono 2 razy 0

    morozov.pavlik
    Witam,przeczytalam i wszytko jasne.Najgorsze ze ja tam pojechalam pod przymusem,nie moglam odmowic!!!

  • najpienkniejszy.irokes.wefsi

    0

    W tym dziale turystyki najfajniejsze jest to, że całą rehabilitację w kolosalnej większości przypadków można przeprowadzić w miejscu zamieszkania w dowolnym, byle przyzwoitym ośrodku zdrowia.

    Niestety ośrodek taki nie gwarantuje: darmowego żarcia, wieczorków zapoznawczych, możliwości złapania za cycek pani Steni z pokoju nr 14.

  • dorka509

    0

    Starajac sie o przedluzenie swiadczenia rehabilitacyjnego wyslano mnie do Rabki.Trzy tygodnie nic nie dalo.Po powrocie staralam sie o rente,jednak mi odmowiono.Teraz jestem schorowana ,nie mam renty nie mam zadnych dochodow.Poprostu bieda.Odwolam sie od decyzji orzecznia ale oczywiscie nic nie dalo.Tak wiec pobyt w Rabcew nie dal mi nic ale orzecznik ZUS mial podstawe stwierdzic iz jestem zdolna do pracy.

  • Oceniono 2 razy 0

    czarno_to_widze - skoro to dla partyjnych kumpli to jak rozumiem uniesiesz się honorem i złotówki z ZUS nie weźmiesz?

  • koniu150

    Oceniono 1 raz -1

    to są cuda tusko-matoła po następnej kadencji 5 lat czekania tylko kaczor potrafi to uzdrowić oczywiści poprzez całkowitą likwidację wyjazdów

  • Oceniono 5 razy -1

    głupoty piszecie. Jadę w sobotę do sanatorium z NFZ na 28 dni w ramach zwolnienia lekarskiego. Kilka lat temu rzeczywiście czekałam rok a teraz 4 miesiące. Zgadza się tylko tyle że o miejscu i terminie decyduje NFZ. Opłata tylko klimatyczne

  • Oceniono 3 razy -1

    Z tej formy korzystaja w 90% ludzie epoki PZPR. To oni zawsze mieli przywileje i ciagle korzystaja z tej formy wypoczynku.

  • carol4210

    Oceniono 2 razy -2

    PATRZALSKI
    pierwszy raz spotykam się ze wykształcenie ma coś wspólnego z rentą.

  • czarno_to_widze

    Oceniono 7 razy -3

    NFZ to partyjne qrestwo stworzone przez partyjnych złodziei dla partyjnych kumpli i tyle w temacie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX