Indiana Jones jest tylko jeden

Fedora, bicz, rewolwer, cięty dowcip i inteligentne spojrzenie nieogolonej twarzy - Indiana Jones już od 30 lat jest ikoną popularnego kina. I wcale nie tak łatwo mu dorównać. Próbowało wielu
Choć niektórym trudno będzie w to uwierzyć od premiery "Poszukiwaczy zaginionej Arki" z Harrisonem Fordem w roli profesora archeologii i poszukiwacza przygód Indiany Jonesa mija właśnie 30 lat. Stworzony przez George'a Lucasa i Stevena Spielberga jako hołd dla ich ukochanych awanturniczych seriali z dzieciństwa Indiana Jones łączył w sobie intelekt i niespokojnego ducha. Poszukiwał starożytnych skarbów na całym świecie, wplątując się w rozmaite afery z udziałem sił nadprzyrodzonych, łamał serca studentek, miał skomplikowane relacje z kobietami, a właściwie z jedną - Marion Ravenwood, bardzo przystojnego ojca (Sean Connery!) i udanego syna (Shia LaBeouf). Chłopcy w kinie chcieli być tacy jak on. Albo chociaż zostać jego kumplami. Dziewczyny po prostu do niego wzdychały. Harrison Ford dzięki tej roli stał się znany tej części ludzkości, która jakimś cudem nie widziała "Gwiezdnych wojen". A American Film Institute w 2003 roku umieścił go na drugim miejscu setki najwspanialszych bohaterów filmowych stulecia. I trzeba przyznać, że przez ostatnich 30 lat niewielu filmowym bohaterom udało mu się dorównać. Oto nasze typy konkurentów Indiany Jonesa.

John McClane (debiut w "Szklanej pułapce" 1988 ) - nowojorski gliniarz z tendencją do znajdowania się w złym miejscu w złym czasie. Wygadany i nieco cyniczny, ale dobry człowiek, który stara się jak najlepiej wykonywać swoją pracę, być dobrym mężem i ojcem, ale wciąż wchodzą mu w paradę terroryści. Trampolina do wielkiej kariery dla Bruce'a Willisa.

Wolverine ("X-Men" 2000) - samotny Rosomak, mutant, którego dzięki niezwykłej odporności na ból i zdolności do regeneracji zamieniono w maszynę do zabijania z metalowym szkieletem i pazurami. Dzięki niezwykłemu urokowi importowanego z Australii przystojniaka Hugh Jackmana i swojej pokręconej historii wyróżniał się z licznego grona mutantów. A Jackman dzięki niemu został gwiazdą w Hollywood.

Lara Croft ("Lara Croft: Tomb Raider 2001) - żeńska wersja Indiany Jonesa pochodząca z gry komputerowej. Na ekranie odziana w powabne ciało Angeliny Jolie. Piekielnie inteligentna, piękna i zabójcza poszukiwaczka skarbów.

Jack Sparrow ("Piraci z Karaibów. Klątwa czarnej perły" 2003) - pirat, którego wszyscy kochamy - trochę szalony, trochę szlachetny, momentami zaskakująco trzeźwo myślący i zwyczajnie... dobry. Wyniósł miłośnika pokręconych ról Johnny'ego Deppa z szufladki "wściekle zdolny dziwak" na hollywoodzkie szczyty.

A może wy widzicie lepszego następcę Indiany? Piszcie: metro@agora.pl

Adopcje zwierząt