Wszyscy chętni mogą mieć swój "wkład" w budowę katowickiego dworca. Przedstawiciele inwestora firmy Neinver Polska i PKP wymyśliło, by wraz z kamieniem węgielnym, wmurować nie tylko zgodnie z tradycją akt erekcyjny, monetę i gazetę z danego dnia, ale także... zeskanowane dłonie mieszkańców. Najwyraźniej to będzie taka "nowa świecka tradycja".
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
13 maja 2011. Budowa dworca PKP i centrum handlowego na placu Szewczyka w Katowicach
- Chcielibyśmy, żeby mieszkańcy Katowic symbolicznie mogli się włączyć w uroczystość wmurowania kamienia węgielnego i mamy nadzieję, że właśnie w ten sposób będzie to możliwe - tłumaczy Monika Olejnik-Okuniewska, rzeczniczka inwestora.
Wielkie skanowanie w najbliższy piątek. Nad bezpieczeństwem przedsięwzięcia czuwać będzie firma Kroll OnTrack. Jej przedstawiciel Paweł Odor uspokaja, że odciski naszych dłoni, nie będą danymi osobowymi. - Magazynowany zapis będzie tylko obrazem dłoni, a nie odwzorowaniem linii papilarnych - mówi Paweł Odor. Zeskanowane dłonie zostaną potem zebrane na jednym nośniku i zamknięte w specjalnej szkatule, której powłoka ma zabezpieczać przed utratą danych. I teoretycznie za kilkaset lat będzie można je odczytać... ale jest inny problem. Już za kilkanaście lat może nie być urządzeń, które na to pozwolą.
W piątek w czasie trwania imprezy dla wszystkich chętnych dostępna będzie specjalna platforma widokowa, umożliwiająca na żywo obserwację pracy na terenie dworca. Potem w płocie otaczającym teren budowy zostaną wycięte otwory, przez które będzie można widzieć co dzieje się w środku. Oprócz tego, cały czas - 24 godziny na dobę - działa monitoring i w internecie można obserwować postępy prac.
Wbudowanie kamienia węgielnego wraz z kapsułą czasu i zeskanowanymi dłońmi już w przyszłym tygodniu - 31 maja.