Kwiatkowski: to dobra wiadomość, ale terroryzm nie ma jednego adresu

- To, że numeru jeden na światowej liście terroryzmu już nie ma to dla nas wszystkich dobra wiadomość - komentuje śmierć Osamy ben Ladena, minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.
Minister nie ma jednak złudzeń: - To, że nie ma już Osamy ben Ladena nie powoduje, że od jutra będziemy żyć w szczęśliwym, bezpiecznym świecie, w którym nie będzie wydarzeń, które mogą nas niepokoić - uważa Kwiatkowski. - Ale jednak informacja, że nie ma tych, którzy nie przestrzegają najbardziej elementarnych reguł, bo nie wahają się sięgać po narzędzia, których bezpośrednim efektem jest śmierć setek czy tysięcy ludzi. To bardzo dobra wiadomość. W dłuższej perspektywie ma szansę doprowadzić to do tego, że potencjalnych następców, którzy by chcieli pójść drogą Osamy ben Ladena będzie mniej, a najlepiej życzylibyśmy sobie, żeby nie było ich wcale - dodaje minister sprawiedliwości.

Krzysztof Kwiatkowski odniósł się także do procesu sądowego, którego ben Laden został pozbawiony. - Każdy minister sprawiedliwości powiedziałby, że najlepszą sytuacją jest możliwość przeprowadzenia procesu i osądzenia w trybie sądowym dowolnego zbrodniarza czy terrorysty, bo proces sądowy to również możliwość przedstawienia opinii publicznej wszystkiego tego, za co odpowiada dana osoba - powiedział Kwiatkowski.

- Śmierć Ben Ladena to dla mnie bardzo dobra wiadomość i bezpośrednim następstwem jest to, że wszyscy możemy czuć się bezpiecznie, bo terroryzm nie ma jednego adresu. Mogliśmy myśleć o tym, że on występuje w sposób szczególny na takich terenach jak Afganistan, Irak, ale przypomnijmy sobie wydarzenia z Madrytu, Londynu, Moskwy. To, że tego numeru jeden na światowej liście terroryzmu już nie ma to dla nas wszystkich dobra wiadomość - powiedział Kwiatkowski.

Więcej o: