Kościół o Smoleńsku na Wielkanoc. "Jedni nie potrafią przeprosić, drudzy wybaczyć"

prot, PAP
24.04.2011 , aktualizacja: 24.04.2011 12:14
A A A Drukuj
Arcybiskup Sławoj Leszek Głódż Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta Arcybiskup Sławoj Leszek Głódż
W homiliach na mszach rezurekcyjnych kościelni hierarchowie nawiązywali do katastrofy smoleńskiej i wydarzeń z nią związanych. - Polska potrzebuje wspaniałomyślnego przebaczenia i jedności - mówił abp Józef Michalik. Z kolei abp Sławoj Leszek Głódź stwierdził: "Smoleńska katastrofa uświadomiła wartość i cenę: miłości, pamięci, ojczyzny".
- Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, metropolita przemyski abp Józef Michalik powiedział podczas mszy rezurekcyjnej w Przemyślu, że "Polska potrzebuje uzdrowienia wiarą", a także "wspaniałomyślnego przebaczenia i jedności". - Polska potrzebuje uzdrowienia wiarą. Nasze ludzkie relacje potrzebują uzdrowienia wiarą, żebyśmy odkryli w drugim człowieku przyjaciela, brata, Chrystusa, żebyśmy szanowali tę godność w sobie i w drugim człowieku - powiedział hierarcha.

Według przewodniczącego KEP, "dzisiaj odpowiedzialni za nasz naród nie potrafią przeprosić za błędy, nie potrafią uznać błędów, nie potrafią przeprosić za rany zadane, za przykrości sprawione", a "druga strona nie umie przebaczyć, nie chce przebaczyć, nie chce wyciągnąć ręki".

- Polska potrzebuje nie pogaństwa, nie "ząb za ząb", Polska potrzebuje wspaniałomyślnego przebaczenia i jedności. Jedności, bo w jedności siła, bo w jedności zbudujemy się. Trzeba dochodzić do punktów, które są troską o naszą ojczyzną, nasz naród, o moralność w tym narodzie. Wszystko inne jest pogaństwem, wszystko inne jest poza krzyżem - mówił metropolita przemyski.

"Miłość, pamięć, ojczyzna"

- Smoleńska katastrofa uświadomiła wartość i cenę: miłości, pamięci, ojczyzny. Od tamtego miejsca, od mogił ofiar na cmentarzach ojczyzny, od wawelskiej krypty, w której złożono doczesne szczątki prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej i jego małżonki, biegnie wezwanie adresowane szczególnie do tych, którzy angażują się w służbę wspólnocie, w stronę samorządów i instytucji państwa - powiedział metropolita gdański adp Leszek Sławoj Głodź.

Jak wyjaśnił, "płynie wezwanie do powrotu do ładu serc, do przywrócenia należnej harmonii społecznej, do odpowiedzialności i miłości, do zasad, które nadają sens każdej służbie i pracy wszystkim obywatelom bez wyjątku (...) wezwanie do społeczeństwa obywatelskiego". Arcybiskup podkreślał, że "polskie państwo stanowi wielkie dobro, wyrosłe z walki, modlitwy, ofiarnego trudu pokoleń i mamy prawo żądać i oczekiwać, aby ten depozyt dobra nie był w jakikolwiek sposób umniejszany, spychany w obszary niepamięci, niekiedy lekceważenia".

- Mówił przed laty Wincenty Witos, że wielkości państwa nie zbuduje żaden geniusz, lecz świadomy swych praw i obowiązków naród. Należy więc przykładać "ucho" i wsłuchiwać się w ten głos narodu. Bo tylko on ma poczucie dumy, godności, wartości wystawianej na rozmaite próby - dodał. Jak zauważył metropolita gdański, "niestety trzeba powiedzieć, że podział w narodzie jest i on raz jakby maleje, a innym razem się pogłębia i to od czasu smoleńskiej tragedii".

"Krzyże przeżywać w perspektywie zmartwychwstania Chrystusa"

Kard. Kazimierz Nycz w homilii zachęcał, by indywidualne i społeczne krzyże przeżywać w perspektywie zmartwychwstania Chrystusa. - Także te wielkie krzyże ludzkości i współczesności jak chociażby trzęsienie ziemi i tsunami w Japonii, tysiące ludzi, którzy stracili życie, krzyże wojny i śmierci w krajach arabskich, krzyże prześladowania i zabijania chrześcijan w różnych miejscach świata, krzyż ciągle żywej katastrofy smoleńskiej i tyle innych wielkich krzyżów współczesności tak trudno byłoby przyjąć, gdyby nie wiara w zmartwychwstanie - stwierdził kard. Nycz. Jednocześnie wyjaśniał, że nie znaczy to, iż łatwo jest dźwigać te cierpienia, ale wiara w zmartwychwstanie nadaje tym przeżyciom inną perspektywę.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (609)

  • blski

    Oceniono 1 raz 1

    @ zigzaur
    Dziekuje CI za przekazanie nieznanych mi faktow. Skopiowalem i postaram sie zapamietac.

  • kralik111

    0

    #

    #
    kamilbaraczczlowiekzyjacy 3 godziny temu
    Oceniono 3 razy -1 + - zgłoś do moderacji

    Może trochę szacunku do Człowieka
    Abp jest Człowiekiem ty też nim jesteś więc mu się należy szacunek i tobie też się należy szacunek. Jeżeli będziesz szanował innych ciebie też będą szanować.
    Pozdrawiam Kamil

    ------------

    Arcybiskub nie szanuje ani mnie, ani ciebie, bo nie przeprosil nas za profanacje Wawelu, wiec dlaczego ja mam go szanowac, albo dlaczego ty go szanujesz?
    Arcybiskup nie szanuje Chrystusa, bo slowami "jedni nie potrafia przeprosic a drudzy wybaczyc" wskazuje, ktorzy zamodrowali prezydenta i kaze im za to przepraszac a innym kaze za to wybaczyc.

    Czlowieku, zamin zaczniesz szanowac arcybiskupa, naucz sie szanowac Chrystusa!!!!!!!!!!!!

  • kralik111

    0

    Kosciol nie potrafi przeprosic za profanacje Wawelu, a ja nie potrafie tego wybaczyc...:DDDDD

  • kot2.only.0

    0

    Czy ktoś jeszcze wierzy w zmartwychwstanie ? Ludzkość żyje tyle tysięcy lat i jakoś nikt nie zmartwychwstał . Ile tysięcy lat mamy jeszcze czekać ? Może wymyślą już coś innego...

  • zigzaur

    0

    Do korcia2000

    Każdy biskup gada co innego. Jednolite stanowisko kleru katolickiego jest już fikcją.

  • zigzaur

    Oceniono 2 razy 2

    Do kamilbaraczczlowiekzyjacy

    Mylisz się. Chrystianizacja Polski przebiegała stopniowo. Małopolska została ochrzczona, gdy należała do Państwa Wielkomorawskiego. Śląsk wielokrotnie przechodził z rąk do rąk między Polską a Czechami i przy tej okazji zdążył się ochrzcić. Ciekawostką jest to, że zdobywając Śląsk w roku 990 Mieszko I korzystał z pomocy wojsk niemieckich przysłanych przez cesarzową Teofano, wdowę po Ottonie II.
    W roku 966 została ochrzczona Wielkopolska, czołowa dzielnica państwa Piastów.
    Pomorze było jeszcze bardziej oporne. Założone w roku 1000 biskupstwo w Kołobrzegu zostało zlikwidowane jeszcze za życia Bolesława Chrobrego.
    Po upadku Mieszka II na Mazowszu wybuchło antykościelne powstanie.
    Później, w czasach wychodzenia z rozbicia dzielnicowego, piastowscy książęta i królowie wzięli kler za pysk, nie cofając się przed drakońskimi karami.
    Za czasów Jagiellonów kler był lojalny, bo pamiętał twardą piastowską rękę.
    Potem nadeszła Reformacja wraz z Odrodzeniem i Humanizmem.
    Katastrofa nastąpiła dopiero z chwilą wstąpienia na tron Zygmunta III Wazy, bigota, mohera, intryganta i habsburskiego pachołka. Pod rządami obłudnych jezuitów społeczeństwo zdemoralizowało się.
    Potem nastąpił czas zaborów, kiedy to kler uzurpował sobie przywództwo duchowe narodu, ponieważ główni zaborcy byli prawosławnymi lub ewangelikami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX