Stefan Melak (13.08.1946 - 10.04.2010)

Prezes Komitetu Katyńskiego. Przez wiele lat walczył o upamiętnienie polskich oficerów zamordowanych przez NKWD w Katyniu, Miednoje i Charkowie. Uważał to za swoją życiową misję. Odsłonił pierwszy w Polsce pomnik katyński.
Urodził się w Warszawie. Studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim, brał udział w demonstracjach studenckich Marca '68. W latach 1972-81 był zatrudniony w Funduszu Wczasów Pracowniczych. W 1974 r. razem z księdzem Wacławem Karłowiczem (1907-2007) - żołnierzem AK i powstańcem warszawskim - oraz swoimi braćmi Stefan Melak założył Krąg Pamięci Narodowej. Zajmowali się m.in. organizowaniem prelekcji historycznych, a także pierwszych uroczystości w tzw. Dolince Katyńskiej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. W 1979 r. Stefan Melak z ks. Karłowiczem powołali w konspiracji Komitet Katyński.

W czasach pierwszej "Solidarności" działał w niezależnym ruchu wydawniczym. Był członkiem redakcji pism "Niepodległość" i "Gazeta Polska". Wtedy postawił pierwszy raz w Dolince Katyńskiej pomnik ku czci ofiar tej zbrodni. Granitowy monument w kształcie krzyża z umieszczonym na froncie napisem "Katyń 1940" wykonał brat Stefana Arkadiusz Melak. Zbudowany w tajemnicy przed władzami pomnik przetrwał tylko kilka godzin. Po interwencji ambasady radzieckiej został rozebrany i wywieziony. O przywrócenie zrabowanego pomnika Stefan Melak apelował na I Zjeździe NSZZ "Solidarność" w Gdańsku. W 1985 r. rządząca Polską ekipa gen. Jaruzelskiego ustawiła w Dolince Katyńskiej własny krzyż z rokiem "1941" (propaganda PRL-u stała na stanowisku, że dokonali tego Niemcy, którzy w 1941 r. zajmowali tamte tereny). Krzyż Melaka odnalazł się dopiero po latach i wrócił na dawne miejsce.

W stanie wojennym Stefan Melak był internowany. Siedział w Białołęce, Jaworzu i Darłówku. Aż do końca PRL-u wydawał i kolportował książki, plakaty, ulotki i broszury. Organizował "rajdy szlakiem niepodległości", pielgrzymki na Jasną Górę, niezależne wykłady, akcje zbierania podpisów pod listami protestacyjnymi.

Po upadku PRL-u z nie mniejszą energią angażował się w upamiętnianie ofiar komunizmu. W 1991 r. z jego inicjatywy w Miednoje i Charkowie postawiono krzyże ku czci zamordowanych tam polskich oficerów.

W ostatnich latach był członkiem redakcji i publicystą "Gazety Polskiej" i "Naszego Dziennika". Nie odmawiał rozmowy czy komentarza dziennikarzom "Gazety Wyborczej". Należał do Stowarzyszenia Wolnego Słowa i Komitetu Honorowego Poparcia Prawa i Sprawiedliwości. Był też zaangażowany w przywracanie pamięci o bitwie pod Olszynką Grochowską.

6 kwietnia 2010 został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. 24 kwietnia został pochowany w Kwaterze Smoleńskiej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.