"Umarł dziennikarz, narodził się celebryta". Meller nowym felietonistą ''Wprost''

- Nawet najbardziej dociekliwi prawicowi blogerzy nie odkryli pełni mej diabolicznej przewrotności. Teraz przedstawię całą prawdę, nagą w swej bezwstydności prawdziuchę - zapowiada Marcin Meller, redaktor naczelny miesięcznika "Playboy", w swoim pierwszym felietonie dla "Wprost".
"Skoro mam dla państwa od czasu do czasu pisać, wypada się przedstawić. Marcin Meller, lat 43 - dla starszych to sygnał, że wciąż jestem młody, dla młodszych - że mam swoje lata, więc istnieje podejrzenie, że także swój rozum. Zawód? Niby dziennikarz, ale - umówmy się - tak naprawdę to celebryta" - pisze Meller.

Jak tłumaczy, "śmierć" dziennikarza i ''narodzenie'' celebryty nastąpiły 9 lutego, gdy na swoim profilu na Facebooku opublikował post krytykujący Platformę Obywatelską. "Stając się dla jednych facetem od cycków, dla innych facetem od cycków być przestałem. Oto stałem się dla dziennikarzy prawicowych bardzo opiniotwórczym dziennikarzem. Może i stworzyłem akurat jedną opinię, ale jaką ważką!" - dodaje. Więcej na stronie "Wprost">>

Pod koniec marca Meller razem z Pawłem Kukizem, Zbigniewem Hołdysem i Tomaszem Lipińskim debatował z Donaldem Tuskiem o rządach PO. W programie "Drugie śniadanie mistrzów" Tusk przyznał m.in., że jedną z większych porażek jego rządu jest nieudana redukcja liczby urzędników.

W lutym swoją współpracę z tygodnikiem zakończył Zbigniew Hołdys.

Więcej o: