Kaczyński na zakupach: mąka, kurczak, cukier za 55 zł. "To wina Tuska"

arak, PAP
22.03.2011 , aktualizacja: 22.03.2011 19:08
A A A Drukuj
Jarosław Kaczyński przy kasie po zakupach, które zrobił podczas konferencji prasowej. Powiedział przy tym, że ''Biedronka'' to sklep dla najbiedniejszych Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Jarosław Kaczyński przy kasie po zakupach, które zrobił podczas konferencji prasowej. Powiedział przy tym, że ''Biedronka'' to sklep dla najbiedniejszych
Jarosław Kaczyński zarzucił premierowi Tuskowi, że jego rząd doprowadził do wzrostu cen. By to udowodnić, poszedł na zakupy. - Oczywiście moglibyśmy iść do "Biedronki", ale to jest jednak sklep dla najbiedniejszych - uzasadnił wybór. - To musiało być pionierskie doświadczenie - skomentowało PO.
Wśród tłumu fotoreporterów, dziennikarzy i operatorów kamer Jarosław Kaczyński przeciskał się między regałami
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Wśród tłumu fotoreporterów, dziennikarzy i operatorów kamer Jarosław Kaczyński przeciskał się między regałami
Rachunek Jarosława Kaczyńskiego
Fot. mypis
Rachunek Jarosława Kaczyńskiego
RAPORTY






Kaczyński spotkał się we z dziennikarzami przed jednym z osiedlowych sklepów spożywczych w Warszawie, w którym wcześniej zrobił zakupy. Jak mówił, ponad trzy lata temu Tusk przepytywał go podczas debaty przed wyborami z cen żywności w Polsce.

- Tu są te rzeczy, o które mnie wtedy pytał, poza gazem, bo gaz trudno kupić. Wtedy, kiedy padały te pytania, kiedy my byliśmy przy władzy, to za te kilka podstawowych produktów zapłacilibyśmy 23, może 24 złote, w tej chwili wypadło 55 złotych - powiedział prezes PiS.

Winna Platforma

- To opisuje realia polskiego życia, prawdziwe problemy, którymi Donald Tusk powinien się zająć. To jest coś niebywałego, przeszło dwukrotny wzrost cen w ciągu krótkiego czasu. To jest coś, na co powinna być odpowiedź - podkreślił Kaczyński.

Dlatego - ocenił - biedne rodziny, które większą część swoich dochodów muszą wydawać na żywność, powinny otrzymać pomoc państwa. - Władza ma święty obowiązek reagować na tego typu sytuację - zaznaczył Kaczyński, mówiąc o wysokim wzroście cen.

Przypomniał, że PiS proponuje wprowadzenie "dodatków drożyźnianych" dla najuboższych rodzin wychowujących dzieci. Jak tłumaczył, według propozycji PiS, którą w czwartek zajmie się Sejm, jeżeli ktoś ma na głowę w rodzinie mniej niż 1008 zł, należałaby się mu "pewnego rodzaju rekompensata".

Kurczak, cukier, pieczywo - ale nie z "Biedronki"

Rachunek ze sklepu opiewający na kwotę 55,60 zł Kaczyński zamierza przesłać premierowi. Polityk kupił m.in. pieczywo za 2,80 zł, cukier za 6,60 zł, piersi z kurczaka za 20 zł; ziemniaki za 5 zł i jabłka za 4 zł.

- Oczywiście moglibyśmy iść do "Biedronki", ale to jest jednak sklep dla najbiedniejszych. Poszliśmy do sklepu przy osiedlu, który jest wygodny, gdzie z łatwością można kupować, takiego sklepu, z którego chociażby z pośpiechu ludzie muszą korzystać - tłumaczył swój wybór Kaczyński. Jednak jak dowiedział się dziennikarz TOK FM, według mieszkańców jest to jeden z droższych sklepów na osiedlu Okęcie.

Wciąż drogo, ale można nawet 20 zł taniej

Sprawdziliśmy, jak ceny mają się w osiedlowym sklepie Tesco na Mokotowie w Warszawie. Kupiliśmy dokładnie to samo, co prezes PiS: 10 jaj, 1 kg jabłek, siatkę ziemniaków (2,5 kg), 2 kg cukru, 1 kg mąki, 1 kg kurczaka, bochenek chleba. Wybierając najtańsze produkty zapłacilibyśmy 37,65 złotych. Zdecydowaliśmy się jednak wybrać najdroższe możliwe produkty i rachunek wyniósł 46,42 czyli o 9 złotych taniej - moglibyśmy dokupić za to, w sklepie, który wybrał Kaczyński, jeszcze kilogram cukru i bochenek chleba.

PO: "Wzrost to tendencja światowa"

Odnosząc się do zarzutów Kaczyńskiego poseł PO Paweł Olszewski podkreślił, że za wzrost cen nie odpowiada rząd Donalda Tuska. Jak dodał, wzrost cen to tendencja ogólnoświatowa, związana między innymi z kryzysem gospodarczym. - Nie mamy gospodarki centralnie sterowanej, mamy wolny rynek, działamy w oparciu o różnego rodzaju relacje międzynarodowe - zaznaczył.

- Odnoszę nieodparte wrażenie, że prezes Kaczyński dzisiaj robił po raz pierwszy zakupy, nigdy nie słyszałem, żeby sam robił zakupy, żeby miał kartę płatniczą, to jest dla niego takie pionierskie doświadczenie - powiedział Olszewski.

Winne jest NBP

Leszek Balcerowicz, popołudniowy gość Radia TOK FM na pytanie, czy wysokie ceny są winą rządu Donalda Tuska odpowiedział: - Za inflację odpowiada głównie polityka monetarna Narodowego Banku Polskiego, a NBP jest niezależny od rządu - wyjaśnił.

Podziel się

  • 1

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2314)

  • chwaszczyno

    0

    musze jeszcze dodac zobaczcie // afera hazardowa tam wszyscy platformiacy sa umoczeni dlatego aferze leb ukrecili atego co wpadl na trop tej afery wyrzucili ale pamietajcie my ze slaska juz sie do was wybieramy ite wasze zlodziejskie dupy wam skopiemy bo my zwykli polacy mamy dosc waszych zlodziejskich ryjow

  • chwaszczyno

    Oceniono 1 raz 1

    to ty gnojku slugusie tuska to ty jestes pomiotem tuska ty zalosny chamie takich gnojow powinno sie eliminowac. obecnie rzad najgorszy w historii polski a ceny przebijaja nawet stalinowskie represje

  • prawda_1_tylko_prawda

    Oceniono 2 razy 2

    A ja powiem tak. Powiedział kiedyś przed wyborami Tusk że gdy Kaczyński będzie premierem doczekamy się paliwa po 5 PLN. Teraz gdy ten fakt ma miejsce, a premierem jest Tusk to czyja wina? Nie Tuska? Gdyby był Kaczyński to byłaby jego, ale jak jest Tusk to nie? Czy to nie jest aby czasem ta przysłowiowa, pokrętna, talmudyczna filozofia tak lekko traktująca sobie prawdę? Pora się z nią zmierzyć, a nie zakłamywać.

  • daniella-3

    Oceniono 3 razy 1

    Panie prezesie spacerkiem do sklepu a nie sluzbowym autem.Kto zaplaci za te wycieczke.Moze my bedziemy zakupy robic tez przy reflektorach kamer.Pokaze sasiadom co kupuje niech zobacza.

  • szalman

    0

    A dodatkowo za zakupy zapłacił banknotem 200 zł, chyba jednak Jaro załozył konto w banku PKO BP ale nie wział do tego konta karty bo pieniadze wypłaca w okienku u pani :) żenada

  • nocri

    Oceniono 3 razy 1

    Z własnego doświadczenia powiem tak. Za pieluchy Pampers dla córki ( oryginalne) 9 lat temu buliłem piękną "stówkę" lub 8 dyszek w promocji :) Dziś dla synka kupuję po 60 pln a 44 w promocji. Podrożało mi przez te było nie było 10 lat czy potaniało i kogo to kurna zasługa jest ?! Bo na pewno ani nie Premiera Kaczyńskiego ani nie Premiera Tuska. Im ich mniej w gospodarce tym lepiej dla gospodarki. Ona sobie świetnie radzi bez polityki która wisi na niej jak przyciężki garb powodując anomalie , które w zdrowej gospodarce wolno-rynkowej się nie zdarzają.

    ---------------------
    nocri.blox.pl/html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX