List organizacji pozarządowych do premiera w spr. ustawy medialnej

Grupa organizacji pozarządowych odpowiedziała na zapewnienie premiera, że rząd jest gotów do poważnej rozmowy na temat uregulowania mediów internetowych ze środowiskami, które reprezentują społeczności internetowe. Organizacje wytykają brak konsultacji, a w efekcie - powstanie bubla prawnego, którym jest nowa ustawa medialna. Poniżej pełna treść komunikatu:
Po raz kolejny aapelujemy o rozpoczęcie realnych konsultacji projektów zmian prawa związanych z funkcjonowaniem społeczeństwa informacyjnego. Prawa podstawowe w Internecie muszą być zagwarantowane nie tylko w sferze wolności wypowiedzi, ale także prawa do informacji, niedyskryminacji, dostępu do dóbr kultury, prywatności i tajemnicy korespondencji.

Problem braku rzeczywistego dialogu ze społeczeństwem pokazał dobitnie przykład projektu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji (zwanej potocznie ustawą medialną). Ten bubel prawny, którego przyjęcie stwarzało zagrożenie dla wolności słowa w Internecie - w trybie pilnym przeszedł całą ścieżkę ustawodawczą w Sejmie.

Dopiero po zmasowanej akcji medialnej, owocującej szerokim społecznym sprzeciwem, premier obiecał zbadać proponowane regulacje i ostatecznie zaproponował senatorom usunięcie z projektu ustawy tej części, która ma regulować Internet. Po raz kolejny powtarza się niepokojący schemat gaszenia pożaru w ostatniej chwili. A takiej sytuacji można było uniknąć.

Organizacje pozarządowe od dłuższego czasu zwracały uwagę na niebezpieczne propozycje zmian w ustawie medialnej. Pisaliśmy o tym do premiera w styczniu tego roku, jednak nasz apel został wtedy zignorowany. Prowadzenie realnych konsultacji, dialog ze społeczeństwem są niezbędnym elementem sprawnie działającego społeczeństwa obywatelskiego. U nas ten element ewidentnie zawodzi. Jeśli ta sytuacja nie ulegnie zmianie grożą nam kolejne buble prawne, w najlepszym wypadku - przy zainteresowaniu mediów i społeczeństwa - gaszenie kolejnych pożarów.

Ponad rok temu, przy okazji afery z pomysłem utworzenia Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, premier obiecał przedstawić listę projektów aktów prawnych, które mają wpływ na przyszłość społeczeństwa informacyjnego oraz zamrozić prace nad nimi do czasu przeprowadzenia realnych konsultacji. Mimo naszych apeli nie doszło ani do przedstawienia takiej listy, nie do kolejnego spotkania. Pomysł Rejestru ostatecznie upadł, ale inne problemy pozostały.

Poza projektem nowelizacji ustawy medialnej, pilnej dyskusji wymagają: planowane zmiany w prawie telekomunikacyjnym, obowiązujące przepisy dotyczące retencji danych, nowe założenia do ustawy o powtórnym wykorzystaniu informacji z sektora publicznego oraz projekt unijnej dyrektywy zakładającej blokowanie stron internetowych zawierających pornografię dziecięcą. O ile w przypadku prawa krajowego nagłe zmiany stanowiska rządu - dalekie wprawdzie od standardów stanowienia prawa - są cały czas możliwe, o tyle w przypadku prawa unijnego od raz podjętej decyzji może nie być odwrotu. Dlatego szczególną uwagę chcemy zwrócić na decyzje podejmowane przez Polskę na forum Unii Europejskiej.

Ostateczne poparcie projektu wspomnianej dyrektywy w wersji zakładającej obligatoryjne blokowanie stron internetowych w całej Unii Europejskiej będzie krokiem, z którego polski rząd nie będzie się już w stanie wycofać. Dlatego jeszcze raz apelujemy o podjęcie rozmowy na tematy istotne dla przyszłości Internetu i społeczeństwa informacyjnego.

Premier powiedział wczoraj w "Nie mam zamiaru kontrolować Internetu ani żadnych innych mediów". A dzisiaj zapowiedział, że chce wrócić do rozmowy, która rozpoczęła się przy okazji Rejestru i wsłuchać się w głosy tych, którzy twierdzą, że Internet jest gwarancją wolności, niezależności ludzi od administracji, przepisów i państwa. Trzymamy za słowo i czekamy na realne działania!

Podpisały:

Helsińska Fundację Praw Człowieka,
Internet Society Polska,
Fundacja Panoptykon,
Fundacja Kidprotect.pl,
Fundacja Nowoczesna Polska,
Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania,
Stowarzyszenie Projektolska

Komentarze (3)
List organizacji pozarządowych do premiera w spr. ustawy medialnej
Zaloguj się
  • hurdy-gurdy-x

    Oceniono 1 raz -1

    coś takiego, liberałowie i luzaczek Donek popalający kiedyś trawkę chcą wszystkich wziąć za morde. A przecież to Kaczor taki groźny :-)

    Jak to mówią, prawdziwa cnota krytyki się nie boi. Tyle ze niektóre rządy jej nie maja ani trochę...........

  • konsta-nty12

    Oceniono 1 raz -1

    Syn posła mówi do ojca " tato stworzyłeś bubel prawny", na to ojciec po to go stworzyłem żeby potem go poprawiać a po mnie moje dzieci i wnuki.

  • poljack

    Oceniono 1 raz -1

    Trzymajcie mocno bo jak puścicie to po słowie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX