W czasie unijnej prezydencji nic nas nie zaskoczy - obiecuje min. Dowgielewicz

as
14.03.2011 , aktualizacja: 14.03.2011 10:29
A A A Drukuj
Za ponad trzy miesiące Polska obejmie prezydencję UE. Min. Dowgielewicz zapewnia, że jesteśmy dobrze przygotowani - nawet na najbardziej nieoczekiwane wydarzenia. Według gościa TOK FM trzeba pamiętać, że sami możemy mieć największy wpływ na to, jak Polska będzie postrzegana. -Jeśli kampania przyjmie bardzo agresywny kształt, będzie to miało wpływ na wizerunek Polski - stwierdził Dowgielewicz.
Mikołaj Dowgielewicz w studiu TOK FM
Fot. tokfm.pl
Mikołaj Dowgielewicz w studiu TOK FM
ZOBACZ TAKŻE
1 lipca Polska obejmie na pół roku unijną prezydencję. Priorytety na czas przewodnictwa w UE rząd przygotował już dawno. Ale wydarzenia w Afryce Płn. pokazują, że trzeba być gotowym na zmiany planów. - Przyglądamy się, bardzo poważnie patrzymy na to, co dzieje się w północnej Afryce. To będzie miało znaczenie dla tego, jak Unia działać będzie do końca roku i później. Jako Polska mamy duże atuty żeby odegrać aktywną rolę we wsparciu UE dla transformacji. Bieżące reagowanie na wydarzenia to zadanie dla pani Ashton, ale wsparcie dla transformacji to rola dla prezydencji i KE - mówił pełnomocnik rządu ds. polskiej prezydencji w UE Mikołaj Dowgielewicz w TOK FM.



Jak zapowiedział wiceminister spraw zagranicznych, w przyszłym tygodniu do Tunezji pojedzie specjalna polska delegacja złożona z reprezentantów MSZ i organizacji pozarządowych. - Żeby zobaczyć w jaki sposób możemy pomóc przed wyborami jakie będą w lipcu - wyjaśnił gość Poranka Radia TOK FM.

Trzymamy rękę na pulsie

Historia pokazała, że kraj stojący na czele Unii musi być przygotowany na wszystko. - Pamiętam prezydencję belgijską, z II połowy 2001 roku, która miał zajmować się dyskusją o przyszłości Unii, a od 11 września musiała zajmować się walką z terroryzmem - wspominał min. Dowgielwicz. Także Francja musiała zmienić plany, kiedy podczas jej prezydencji doszło do wybuchu wojny gruziński-rosyjskiej.

Według wiceszefa MSZ Polska już trzyma rękę na pulsie. - W przypadku Afryki Płn. mamy dobre wejście: min. Sikorski zaproponował pomysł europejskiej fundacji dla demokracji, która mogłaby wspierać przyszłe elity demokratyczne z krajów przechodzących transformację - powiedział Dowgielewicz.

Choć trzymamy rękę na pulsie, to Polska nie zmienia swoich priorytetów na czas prezydencji. A są to - m.in. - Partnerstwo Wschodnie oraz kwestie związane z bezpieczeństwem - także energetycznym - Europy.

Polska pod lupą

Według Mikołaja Dowgielewicza nie można zapominać, że bardzo duży wpływ na obraz polskiej prezydencji będzie miała kampania przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. - Polska będzie pod duża lupa całego świata. Jeśli kampania przyjmie taki kształt - bardzo gorzki i agresywny - jak to mieliśmy okazję obserwować podczas wyborów prezydenckich, to będzie miało wpływ na wizerunek Polski - uważa wiceminister spraw zagranicznych. Jak zapewnił ministrowie rządu Donalda Tuska "więcej czasu poświęcą prezydencji" niż kampanii.



Ale sprawy związane z prezydencją już widać w polskiej polityce. Prezes Kaczyński głośno apeluje o walkę ws. dopłat dla polskich rolników, a PiS składa wniosek o odwołanie ministra rolnictwa. - Prawdopodobnie propozycje dotyczące polityki rolnej zostaną przedstawione pod koniec naszej prezydencji. Nie ma sensu wokół tego stwarzać atmosfery walki politycznej w Polsce - stwierdził min. Dowgielewicz.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (9)

  • miroo

    Oceniono 1 raz 1

    My zaskoczymy w czasie prezydencji:

    po konsultacjach z episkopatem w czasie prezydencji zaszokujemy wolny i inteligentny świat naszą polską ciemnotą religijną... ta prezydencja przejdzie do historii jako:

    "prezydencja prawicowo-katolickich szaleńców z Polski"...

  • ostoja75

    Oceniono 2 razy 0

    Może przestanie istnieć kacapia i nastanie pokój na całym świecie.

  • pro-contra

    Oceniono 3 razy -1

    "Silni, Zwarci, Gotowi"?
    A w efekcie będzie jedna, wielka plama.

    W polityce międzynarodowej polscy "dyplomaci" z Tuskiem i Sikorskim na czele (wcześniej Kłamczyński z tym samym specem, ale od obronności kraju) dostatecznie pokazali światu na co ich (nie)stać.

  • skobserwator

    Oceniono 2 razy 0

    Obyśmy sami siebie nie zaskoczyli w tej prezydencji unijnej. Będziemy starać się dobrze rozwiązywać obce problemy, żeby nas poklepywano po plecach. Natomiast czy społeczeństwo coś zyska, to mam wątpliwości. Obyśmy tak na tym nie wyszli jak na wojnie w Iraku czy obecnie w Awganistanie.

  • jerjar

    Oceniono 4 razy 2

    Nie byłbym pewien, czy nic nas nie zaskoczy. Mamy w kraju geniusza destrukcji i on jeszcze nie przeszedł na zasłużoną emeryturę. Jak to powiadają, licho nie śpi.

  • janiuniu1954

    Oceniono 3 razy 1

    Może na czas Polskiej prezydencji w UE zamknąć cały kolektyw PiS ,już dosyć mocno ośmieszyli Polskę na arenie międzynarodowej

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX