Dlaczego studentki KUL nie chcą słuchać o nowotworach?

Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM
08.03.2011 , aktualizacja: 08.03.2011 16:34
A A A Drukuj
Dziedziniec Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Fot. Damian Danak / AG Dziedziniec Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
Nie wypaliła zorganizowana na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim konferencja poświęcona badaniom profilaktycznym dla kobiet. Zorganizowano ją we wtorek, w ramach Dnia Kobiet. Ale studentki nie wykazały zainteresowania. Konferencję odwołano.

Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
Dyskusja miała się odbyć w sali na blisko 200 osób, a przyszło tylko 20, w tym studenci teologii. Organizatorzy zdecydowali, że konferencja się nie odbędzie. Lekarze, którzy mieli być jej gośćmi, wrócili do klinik leczyć pacjentów. To m.in. szefowa Centrum Onkologii dr Elżbieta Starosławska i prof. Jan Kotarski, który miał mówić o profilaktyce raka szyjki macicy.

Studentek nie przyciągnęła nawet walcząca z rakiem blogerka roku. - Szkoda - mówi z żalem Anna Gimlewicz, laureatka wyróżnienia w konkursie na blog roku. Trzydziestoletnia blogerka w styczniu 2010 r. dowiedziała się, że ma nowotwór żołądka. Nazwała go "rakiem-nieborakiem" i zaczęła pisać - o sobie, swojej rodzinie i walce z chorobą. Chciała pokazać, że nawet w chorobie można i trzeba żyć radośnie. Pani Ania miała być jednym z gości lubelskiego spotkania. - Warto takie akcje przeprowadzać, żeby kobiety, czy w ogóle ludzie byli aktywni, badali się, bo tylko w ten sposób jesteśmy w stanie sobie pomóc - mówi. Chciała zachęcić studentki do badań takich jak cytologia, USG piersi czy mammografia. Ale nie miała szans.

Konferencję na KUL-u organizowała wojewoda w ramach prowadzonej od dłuższego czasu kampanii "Kobiety kobietom". Przed rokiem na podobne spotkanie na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej przyszły tłumy. Tym razem było inaczej. Dlaczego? Być może dlatego, że w czasie, gdy miała się odbyć konferencja, obok trwały pokazy makijażu. I tam była kolejka.

Organizatorzy się jednak nie zrażają. - Do grupy studentek, czy to KUL-u czy innych uczelni na pewno będziemy się jeszcze starali dotrzeć - mówi Małgorzata Tatara, rzecznik wojewody lubelskiego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (18)

  • kkk_3

    0

    może dlatego, że jest tysiąc kampanii mówiącym o tym samym , plus spoty w tv, plus zaproszenia na bad. wysyłane przez nfz. widać studentki nie widzą potrzeby słuchać po raz setny tego samego.
    kto chce się badać ten znajdzie drogę do kliniki, a kto nie wierzy w naszą służbę zdrowia i tak nie przyjdzie.

  • venus99

    Oceniono 2 razy 0

    takie są studentki KUL-ciemnota.

  • marac

    Oceniono 2 razy 0

    Co w tym dziwnego? Dla "prawdziwej katoliczki" najlepszą profilaktyką jest modlitwa.

  • kawiarniany.filozof

    Oceniono 3 razy 1

    Chwała pobożnym duszyczkom z KUL, że dzielnie odpór dały knowaniom szatańskim.
    Bo jakże to tak, na auli rozprawiać o kobiecych piersiach? macicy? albo i - o zgrozo - pochwie? Sodoma i Gomora!

  • elzbieta09

    Oceniono 2 razy -2

    @kibic_rudego i

    "państwo powinno przestać uznawać dyplomy z KUL"
    _______________

    Proponuję, żeby pństwo przestało uznawać Twój dyplom (o ile go posiadasz), bo to co piszesz źle świadczy o twojej inteligencji. Ze mna bys przegrał - a skończyłam KUL prawie 30 lat temu.

  • elzbieta09

    Oceniono 2 razy -2

    @drojb
    przestań się czepiac dziecząt z KUL. Nie masz czego, to wymyślasz, że Biblia wystarczy. Wole dawać Ci plusy - tym razem nie wypaliłeś!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX