Irena Kwiatkowska nie żyje
03.03.2011
, aktualizacja: 03.03.2011 14:03
Irena Kwiatkowska zmarła w wieku 98 lat. Ostatnie lata spędziła w domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Artystka osiągnęła sukces w teatrze, radiu, telewizji i na srebrnym ekranie. Walczyła też o niepodległość Polski.

Fot. Michał Mutor / Agencja Gazeta
21 listopada 1994. Podczas koncertu piosenek Jerzego Wasowskiego

Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
19 września 2010. Skolimów. 98. urodziny Ireny Kwiatkowskiej

Fot. Radosław Jóźwiak / Agencja Gazeta
19 listopada 2007. Irena Kwiatkowska z reżyserem Jackiem Bławutem na planie filmu ''Jeszcze nie wieczór''
ZOBACZ TAKŻE
- Irena Kwiatkowska: Wybieram się na Księżyc (18-03-09, 14:00)
- Zmarła Irena Kwiatkowska (03-03-11, 11:04)
- Kulisy ostatniego filmu z Kwiatkowską (03-03-11, 12:19)
- Irena Kwiatkowska pochowana na Starych Powązkach (14-03-11, 13:55)
- "Nie umarła. Nigdy nie umrze." Artyści wspominają Irenę Kwiatkowską (03-03-11, 11:48)
Odeszła jedna z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd polskiego kina. Bawiła nas na scenie w telewizji oraz na srebrnym ekranie przez 75 lat. Według informacji podanych przez Związek Artystów Scen Polski artystka zmarła po długiej chorobie.
"Przed głównym budynkiem, nawet w słotne dni, przesiaduje na ławeczce Irena Kwiatkowska. Można się z nią przywitać, aby zobaczyć ten sam promienny uśmiech, którym obdarza polską publiczność już od ponad siedemdziesięciu pięciu lat" - pisze Gabriel Michalik w wydanej niespełna miesiąc temu książce "Hamlet w stanie spoczynku. Rzecz o Skolimowie".
Michalik przypomina w książce film "Jeszcze nie wieczór" Jacka Bławuta - fabularny debiut reżysera, który przyniósł mu wiele nagród, m.in. Srebrne Lwy na festiwalu w Gdyni w 2008 roku. Film nakręcono w Skolimowie, z udziałem mieszkających tam aktorów, z których większość gra samych siebie. Akcja zawiązuje się, gdy do domu przyjeżdża podupadły na zdrowiu gwiazdor (gra go Jan Nowicki) i proponuje starszym kolegom - weteranom wspólne wystawienie "Fausta" Goethego. Michalik zwraca uwagę, że Irena Kwiatkowska na początku nie zgodziła się wystąpić w filmie. Później przełamała opór. Jego ślad pozostał jednak w fabule. Kiedy Kwiatkowska wchodzi do jadalni pełnej ludzi, pyta: "Co wy tutaj robicie? - Próbujemy Fausta. - E, to nudy straszne!" - obrusza się aktorka i wychodzi."
"Wybieram się na Księżyc"
Trzy lata temu w plebiscycie "Złote Kaczki" Irena Kwiatkowska otrzymała tytuł "Aktorki komediowej stulecia". W ankiecie "Polityki" na najważniejszych aktorów polskich 20. wieku, zajęła 5. miejsce.
- Żeby być szczęśliwym, trzeba kurczowo trzymać się teraźniejszości - mówiła jeszcze dwa lata temu w wywiadzie pt. "Wybieram się na Księżyc" dla "Dużego Formatu" - Wielu ludzi tylko pozornie żyje tu i teraz, w rzeczywistości są mieszkańcami odległych czasów. Jedni żyją pięć lat temu, inni dwadzieścia albo nawet pięćdziesiąt. Rozpamiętują: "Szkoda, że nie wyjechałem do Ameryki... Chociaż może jednak lepiej, że zostałem... Ale z drugiej strony, gdybym wyjechał, byłbym bogaty". Albo: "Szkoda, że ożeniłem się z Zosią, a nie z Marysią". Albo: "Taki byłem wtedy piękny i młody, nie to co teraz". I tak w kółko. Człowiek jest wtedy tak zajęty rozpamiętywaniem, że teraźniejszość przechodzi mu koło nosa.
Gwiazda teatru, filmu i kabaretu
Irena Kwiatkowska była warszawianką. Urodziła się 17 września 1912 r. Studiowała na Wydziale Aktorskim Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej w Warszawie. W szkole zawodu aktorskiego uczyli ją m.in. Aleksander Zelwerowicz i Stefan Jaracz.
W 1935 roku, od razu po ukończeniu studiów trafiła do słynnego już w stolicy kabaretu - Cyrulika Warszawskiego i występowała w rewii "Pod włos". Jeszcze przed wojną miała angaże w teatrach w Warszawie, Poznaniu i Katowicach. Podczas okupacji niemieckiej brała udział w tajnych przedstawieniach, współpracując z reżyserami Tadeuszem Byrskim i Leonem Schillerem.
Po wojnie artystka występowała na deskach teatrów w Warszawie, Katowicach, Poznaniu i Krakowie. Przez 20 lat grała dla widzów Teatru Nowego w stolicy.
W filmie debiutowała w 1945 r. rolą w "2x2=4" Antoniego Bohdziewicza. Ostatni raz na ekranie pojawiła się w 2009 r. w serialu "Niania" oraz filmie pełnometrażowym "Jeszcze nie wieczór". Jej najsłynniejsze role filmowe to: Kobieta Pracująca, która "żadnej pracy się nie boi" w Czterdziestolatku" oraz matka Pawła w serialu "Wojna domowa".
Dla niej Konstanty Ildefons Gałczyński napisał rolę Hermenegildy Kociubińskiej w Teatrzyku "Zielona Gęś". Ogromną popularność przyniosły aktorce występy w kabarecie "Dudek" i telewizyjnym "Kabarecie Starszych Panów". Widzowie szczególnie lubili ją w surrealistycznych skeczach i monologach, a także w interpretacjach piosenek.
Czytała najmłodszym
Irena Kwiatkowska przez blisko 65 lat współpracowała z Polskim Radiem. Była spikerką, czytała najmłodszym słuchaczom wiersze Jana Brzechwy oraz kolejne odcinki "Przygód Plastusia" i "Misia", występowała w "Podwieczorku przy mikrofonie". Za rolę Plastusia dostała Złoty Mikrofon. Była też laureatką nagrody Teatru Polskiego Radia "Wielki splendor" oraz Diamentowego Mikrofonu.
Walczyła o niepodległość Polski
Irena Kwiatkowska została odznaczona Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi dla niepodległości Polski, działalność na rzecz rozwoju kultury i osiągnięcia w pracy artystycznej. Była żołnierzem Armii Krajowej, walczyła w Powstaniu Warszawskim. Po kapitulacji opuściła Warszawę.
Była laureatką wielu prestiżowych wyróżnienień, między innymi - Prometeusza, nagrody za wybitne osiągnięcia estradowe, Wawrzynu Mistrza Mowy Polskiej i Złotego Medalu Zasłużony Kulturze Gloria Artis. Z okazji 50-lecia telewizji otrzymała nagrodę "Gwiazda Telewizji Polskiej". W 1998 roku dzieci przyznały jej Order Uśmiechu.
"Przed głównym budynkiem, nawet w słotne dni, przesiaduje na ławeczce Irena Kwiatkowska. Można się z nią przywitać, aby zobaczyć ten sam promienny uśmiech, którym obdarza polską publiczność już od ponad siedemdziesięciu pięciu lat" - pisze Gabriel Michalik w wydanej niespełna miesiąc temu książce "Hamlet w stanie spoczynku. Rzecz o Skolimowie".
Michalik przypomina w książce film "Jeszcze nie wieczór" Jacka Bławuta - fabularny debiut reżysera, który przyniósł mu wiele nagród, m.in. Srebrne Lwy na festiwalu w Gdyni w 2008 roku. Film nakręcono w Skolimowie, z udziałem mieszkających tam aktorów, z których większość gra samych siebie. Akcja zawiązuje się, gdy do domu przyjeżdża podupadły na zdrowiu gwiazdor (gra go Jan Nowicki) i proponuje starszym kolegom - weteranom wspólne wystawienie "Fausta" Goethego. Michalik zwraca uwagę, że Irena Kwiatkowska na początku nie zgodziła się wystąpić w filmie. Później przełamała opór. Jego ślad pozostał jednak w fabule. Kiedy Kwiatkowska wchodzi do jadalni pełnej ludzi, pyta: "Co wy tutaj robicie? - Próbujemy Fausta. - E, to nudy straszne!" - obrusza się aktorka i wychodzi."
"Wybieram się na Księżyc"
Trzy lata temu w plebiscycie "Złote Kaczki" Irena Kwiatkowska otrzymała tytuł "Aktorki komediowej stulecia". W ankiecie "Polityki" na najważniejszych aktorów polskich 20. wieku, zajęła 5. miejsce.
- Żeby być szczęśliwym, trzeba kurczowo trzymać się teraźniejszości - mówiła jeszcze dwa lata temu w wywiadzie pt. "Wybieram się na Księżyc" dla "Dużego Formatu" - Wielu ludzi tylko pozornie żyje tu i teraz, w rzeczywistości są mieszkańcami odległych czasów. Jedni żyją pięć lat temu, inni dwadzieścia albo nawet pięćdziesiąt. Rozpamiętują: "Szkoda, że nie wyjechałem do Ameryki... Chociaż może jednak lepiej, że zostałem... Ale z drugiej strony, gdybym wyjechał, byłbym bogaty". Albo: "Szkoda, że ożeniłem się z Zosią, a nie z Marysią". Albo: "Taki byłem wtedy piękny i młody, nie to co teraz". I tak w kółko. Człowiek jest wtedy tak zajęty rozpamiętywaniem, że teraźniejszość przechodzi mu koło nosa.
Gwiazda teatru, filmu i kabaretu
Irena Kwiatkowska była warszawianką. Urodziła się 17 września 1912 r. Studiowała na Wydziale Aktorskim Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej w Warszawie. W szkole zawodu aktorskiego uczyli ją m.in. Aleksander Zelwerowicz i Stefan Jaracz.
W 1935 roku, od razu po ukończeniu studiów trafiła do słynnego już w stolicy kabaretu - Cyrulika Warszawskiego i występowała w rewii "Pod włos". Jeszcze przed wojną miała angaże w teatrach w Warszawie, Poznaniu i Katowicach. Podczas okupacji niemieckiej brała udział w tajnych przedstawieniach, współpracując z reżyserami Tadeuszem Byrskim i Leonem Schillerem.
W filmie debiutowała w 1945 r. rolą w "2x2=4" Antoniego Bohdziewicza. Ostatni raz na ekranie pojawiła się w 2009 r. w serialu "Niania" oraz filmie pełnometrażowym "Jeszcze nie wieczór". Jej najsłynniejsze role filmowe to: Kobieta Pracująca, która "żadnej pracy się nie boi" w Czterdziestolatku" oraz matka Pawła w serialu "Wojna domowa".
Dla niej Konstanty Ildefons Gałczyński napisał rolę Hermenegildy Kociubińskiej w Teatrzyku "Zielona Gęś". Ogromną popularność przyniosły aktorce występy w kabarecie "Dudek" i telewizyjnym "Kabarecie Starszych Panów". Widzowie szczególnie lubili ją w surrealistycznych skeczach i monologach, a także w interpretacjach piosenek.
Irena Kwiatkowska przez blisko 65 lat współpracowała z Polskim Radiem. Była spikerką, czytała najmłodszym słuchaczom wiersze Jana Brzechwy oraz kolejne odcinki "Przygód Plastusia" i "Misia", występowała w "Podwieczorku przy mikrofonie". Za rolę Plastusia dostała Złoty Mikrofon. Była też laureatką nagrody Teatru Polskiego Radia "Wielki splendor" oraz Diamentowego Mikrofonu.
Walczyła o niepodległość Polski
Irena Kwiatkowska została odznaczona Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi dla niepodległości Polski, działalność na rzecz rozwoju kultury i osiągnięcia w pracy artystycznej. Była żołnierzem Armii Krajowej, walczyła w Powstaniu Warszawskim. Po kapitulacji opuściła Warszawę.
Była laureatką wielu prestiżowych wyróżnienień, między innymi - Prometeusza, nagrody za wybitne osiągnięcia estradowe, Wawrzynu Mistrza Mowy Polskiej i Złotego Medalu Zasłużony Kulturze Gloria Artis. Z okazji 50-lecia telewizji otrzymała nagrodę "Gwiazda Telewizji Polskiej". W 1998 roku dzieci przyznały jej Order Uśmiechu.
Najczęściej czytane
- 1.PiS: żołnierze AK poniżeni przez polską Straż Graniczną; MSW wyjaśnia
- 2.Watykan potwierdza: Dokumenty kradł kamerdyner papieża. Na salony wprowadził go kard. Dziwisz
- 3.Protasiewicz: Kibole popierają Kaczyńskiego, pod Bristolem może być nieprzyjemnie
- 4.PO znów na prowadzeniu, PiS w dół. Świetny wynik SLD [SONDAŻ]
- 5.Po wyroku ws. TV Trwam. "To nie telewizja Pana Boga, tylko kontrowersyjnej prywatnej osoby"
- 6.Żandarmeria wypożycza bandytom kamizelki kuloodporne
- 7.Strzelanina w Finlandii. Rośnie bilans ofiar: 2 zabitych, 7 rannych. Napastnik schwytany



więcej zdjęć
