Kaczyński: "Musimy bronić demokracji!". Długa lista zarzutów. A konkrety? [WIDEO]

mip, PAP
26.02.2011 , aktualizacja: 27.02.2011 16:59
A A A Drukuj
Jarosław Kaczyński Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Jarosław Kaczyński
Bardzo mocne zarzuty, ale żadnych konkretów - tak w skrócie można opisać wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego na konferencji . "Nic o Nas bez Nas - wolności obywatelskie i naprawa Rzeczpospolitej". Z ust prezesa PiS padły sformułowania: "anihilacja opozycji", "degradacja języka", "rozbicie systemu norm", "jawne łamanie przepisów", "naciski na media"
Prezes PiS uważa, że obecnie w Polsce mamy do czynienia z dwoma procesami. - Pierwszym z nich jest odmowa uznania opozycji. Jawna zapowiedź, wielokrotnie formułowana - może teraz nieco rzadziej, sytuacja się znów zmieniła - anihilacji opozycji - powiedział Kaczyński. Jego zdaniem, opozycja przestała być elementem akceptowanym.

Brak akceptacji - jak mówił - wyraża się także "w kompletnym podważeniu, rozbiciu całego systemu norm, który niezależnie od swoich ułomności w ciągu kilkunastu lat jakoś tam zostały ustanowiony". Według Kaczyńskiego, zmiany dotyczą języka, który został radykalnie zdegradowany, oraz reguł przysługujących opozycji w codziennej praktyce parlamentarnej.

- Tutaj też nastąpiło bardzo wiele negatywnych zmian, zarówno poprzez wprowadzenie przepisów, jak przez wprowadzenie nowych praktyk, rezygnację z różnego rodzaju obyczajów, ale także bardzo często jawne łamanie przepisów - uważa prezes PiS.

"Brak pluralizmu, eliminowanie dziennikarzy"

Druga kwestia - jak mówił Kaczyński - dotyczy likwidacji "w głównym docierającym najszerzej do społeczeństwa nurcie mediów jakiegokolwiek pluralizmu".

- Kolejne audycje likwidowane w telewizji, eliminowanie pewnych dziennikarzy, spychanie ich do mediów, które są ważne, ale nie są tak szeroko czytane, naciski na media, także na tabloidy to są dzisiaj zjawiska znane i w oczywisty sposób uderzające w demokrację, sam fundament demokracji - powiedział.

Wolność od opresji ze strony państwa jest dzisiaj wyraźnie podważana - powiedział prezes PiS.

Kaczyński przyznaje: To domysł

Prezes PiS powiedział, że aparat państwowy jest obecnie "używany do walki politycznej i wewnątrzpartyjnej". - To domysł. Nie mogę tego powiedzieć w 100 procentach - zastrzegł jednak.

Kaczyński dodał, że jest wiele sygnałów, iż służby specjalne intensyfikują swoją działalność w sferze politycznej, którą nie powinny się zajmować. Nawiązał w tym kontekście do śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Płocku zajmującej się - z doniesienia PiS - sprawą rzekomej inwigilacji prezydenta Lecha Kaczyńskiego w śledztwie o ujawnienie raportu ABW nt. incydentu w Gruzji w 2008 r.

Sprawę tę Jarosław Kaczyński nazwał "niebywałym skandalem, który - w jego opinii - w niejednym państwie przyczyniłby się do obalenia rządu. - W Polsce mechanizm skandalu nie funkcjonuje (....). Nie funkcjonował przy aferze hazardowej. Został wyłączony - ocenił.

"Dwudniowe głosowanie jest niezgodne z konstytucją"

Kaczyński skrytykował rozwiązania przyjęte w Kodeksie Wyborczym. Zapowiedział, że PiS zaskarży ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Prezes PiS zaznaczył, że dwudniowe wybory, które wprowadza kodeks, to rozwiązanie niezgodne z konstytucją.

- Konstytucja mówi bardzo wyraźnie, że jest jeden dzień wyborów. Zawsze używa liczby pojedynczej. Wprowadzenie dwudniowych wyborów wymagałoby zmiany konstytucji - podkreślił.

Art. 98 konstytucji mówi, że "wybory do Sejmu i Senatu zarządza Prezydent Rzeczypospolitej nie później niż na 90 dni przed upływem 4 lat od rozpoczęcia kadencji Sejmu i Senatu, wyznaczając wybory na dzień wolny od pracy, przypadający w ciągu 30 dni przed upływem 4 lat od rozpoczęcia kadencji Sejmu i Senatu".

W połowie stycznia prezydent podpisał kodeks wyborczy, który wprowadza m.in. jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do Senatu. Kodeks przewiduje też możliwość dwudniowego głosowania, które - w myśl nowych przepisów - ma charakter fakultatywny. O tym, czy wybory będą trwały jeden czy dwa dni, zdecyduje osoba je zarządzająca, czyli np. w przypadku wyborów samorządowych będzie to premier, prezydenckich - marszałek Sejmu, parlamentarnych - prezydent.

- Jest nadzieja, że polską demokrację obronimy, ale musimy jej bronić - powiedział Kaczyński.

OSCARY W GAZETA.PL: Relacja na żywo w nocy z niedzieli na poniedziałek!

Król wygra? Bez zająknięcia! [NASZE TYPY] | Kogo i jak ośmieszą prowadzący? Start: godz. 1.00. Zapraszamy!



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (1510)

  • niknejm

    0

    Będziemy tak długo walczyć o demokrację, aż kamień na kamieniu nie zostanie ;-) Parafrazując dowcip z okresu komuny.
    Wciąż aktualny...

  • pablopic

    0

    Znowu zabrakło różówych pigułek?

  • maverickpis

    Oceniono 1 raz 1

    Nie mylic demokratyzowania z demolowaniem !!!

  • wuem43

    Oceniono 1 raz 1

    Ble, ble dla ciemnoty, albo hołoty jak to on zwykł nazywać nas .
    Niech spada mamlok jeden. Taki kit to dla płaszczaka, klempy, byczka Fernando, bredzińskiego, szczypy i sekty ojdyra.

  • albacor

    Oceniono 3 razy 3

    Zlepek glupich rad i nietrafionych idei naprawdę nikowgo nie interesuje , panie Kaczyński. Kapcie i kota głaskać a nie politykę robić.

  • drzazgadrugiegopokolenia

    0

    Czy w Polsce mozna partje polityczna zdelegalizowac? Bo mi sie zdaje ze w USA to nie, bo by bylo przeciwne konstytucji ( First Ammendment), ale musze zobaczyc. Tutaj partje ktore maja dziwaczne idee to po prostu znikaja bo bardzo malo ludzi je popiera.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX