Facebook znawcą sztuki. Ale tylko tej "ubranej"

marz
23.02.2011 , aktualizacja: 23.02.2011 10:20
A A A Drukuj
Jedna z ''ocenzurowanych'' prac: ''Break Clean From the Past'', John Wellington fot. http://newyorkacademyofart.blogspot.com/ Jedna z ''ocenzurowanych'' prac: ''Break Clean From the Past'', John Wellington
Nowojorska Akademia Sztuk Pięknych (New York Academy of Art) postrzegana jest jako ostoja tradycyjnego malarstwa i ośrodek kształcenia historyków sztuki. Ale nie przez Facebooka, który opublikowane przez uczelnię akty uczniów zaliczył do kategorii "zdjęć naruszających godność jednostki, przedstawiających użycie narkotyków, przemoc lub nagość".
Ostrzeżenie wysłane przez Facebook do New York Academy of Arts
Fot. http://newyorkacademyofart.blogspot.com/
Ostrzeżenie wysłane przez Facebook do New York Academy of Arts
Rysunek uznany przez Facebook za łamiący regulamin: ''Simone'', Steven Assael
fot. http://newyorkacademyofart.blogspot.com/
Rysunek uznany przez Facebook za łamiący regulamin: ''Simone'', Steven Assael
Poszło o pracę Stefana Assaela - wykonany czarnym tuszem rysunek nagiego torsu kobiety pt. "Simone". Pracę podobną do wielu wiszących w muzeach czy galeriach całego świata. Kiedy kilka dni później Facebook zablokował Akademii funkcję publikowania innych prac uczniów "z uwagi na obawę przed kolejnymi przypadkami złamania regulaminu", uczelnia postanowiła nagłośnić sprawę na swojej stronie internetowej i "pozwoliła sobie podważyć rolę Facebooka jako arbitra i cenzora sztuki, którą chce pokazywać światu".

Malarz był "za dobry"

W tym przypadku Facebook przyznał się do błędu i zapewnia, że choć nie dopuszcza wyjątków w sprawie nagich zdjęć, to pozwala na zamieszczanie aktów malarskich, lub zdjęć "nagich" rzeźb. Rzecznik Facebooka, Simon Axten podkreślił nawet dumnie, że w szeregach pracowników firmy jest wielu artystów-amatorów, którzy wręcz zachęcają innych do pokazywania owoców swojej pracy. Stefanowi Assaelowi pogratulował "realistycznej kreski". Tak realistycznej, że aż zmyliła pracowników portalu.

Ale uczelnia nie daje za wygraną, a głos zabierają również inni artyści, których prace zostały "ocenzurowane". Na stronie Akademii można nie tylko zobaczyć wiele aktów, które Facebook "uznał za łamiące regulamin zdjęcia", ale i inne przypadki przytaczane m.in. przez portal "Huffington Post". Jeden z jego redaktorów zastanawia się, dlaczego obraz olejny przedstawiający nagą, ciężarną kobietę był przyczyną ostrego upomnienia jego autora.

Inspiracja czy pornografia?

Wczoraj głośno było o zamknięciu profilu facebookowego znanego bloga Cool Hunter, który publikuje inspirujące zdjęcia z dziedziny designu, architektury i sztuki. Cool Hunter ukarany został za publikację zdjęcia częściowo zasłoniętych piersi. Po protestach użytkowników na Twitterze i komentarzu pracowników bloga ("to zdjęcie mogłoby posłużyć jako plakat w kampanii przeciwko rakowi piersi") konto ostatecznie zostało przywrócone.

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (16)

  • marac

    0

    Kogo obchodzi jakiś żałosny fejsbuk?

  • na90procent

    Oceniono 2 razy -2

    koszerny pejsbuk cenzuruje wpisy podobnie jak koszerna gie wu, więc o co aj waj??

  • guru133

    Oceniono 6 razy 6

    Wstręt do oglądani nagiego ciała to klasyczna choroba religijnych bigotów i dotyczy głównie wyznawców religii semickich (chrześcijaństwo, islam, judaizm).

  • habior

    Oceniono 2 razy 0

    tylko kretyn ma konto na jakimkolwiek portalu typu fejs czy nk , pruderia i cenzura jak w jakims komuszym kraju , nie chce robic zadnej reklamy ale wole grono albo my space. a do publikacji prac najlepszy jest deviantart a nie to dziadostwo fejs.

  • gdziekucharek6

    Oceniono 3 razy 1

    wali mnie ten cały fejsbuk

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX